reklama

Pytania i odpowiedzi

reklama
nie wiem czy was pocieszę ale jak brodawki będą bolały to żadna maść nie pomoże tylko czas bo muszą się sutki przystosować że jest taki mały ludek który je ssie :D
ja tak miałam że 2 tyg mnie tak bolało że aż odstręczało mnie tak od karmienia i łzy miałam w oczach ale potem przeszło
te kremy to dobre są jak się ma brodawki popękane ale to trzeba je caly czas nawilżać
chociaż nie wszystkim kobietom bolą sutki ale spotkałam się z większością
 
Mi Ada też niestety zmasakrowała jednego i musiałam przez tą nakładę właśnie karmić. To jeszcze w szpitalu tak mi się stało, bo cały czas próbowałam ją karmic naturalnie, póki jej dobrze leciało to piła, a za chwilę się darła w niebogłosy :baffled:
 
Pewnie , że będą boleć... ja z bolącą lewą piersia waczyłam miesiac:no::no: bolało bardzo, łzy miałam za każdym razem jak miałam przystawić Małego do tej piersi

ale krem ma za zadanie nawilżać i nie dopuścić do popękania i do tego aby krew zaczęła lecieć:tak:
 
kurczę, naprawdę nie wiem, o czym piszecie, miałam chyba szczęście

chociaż w 3 m-cu karmienia dostałam zapalenia, ale szybko pojechałam na IP (był nowy rok) i dali mi antybiotyk. Szybko przeszło i b. nie bolało.
 
u nas położne w szkole rodzenia radziły żeby już teraz sobie brodawki smarować kremikiem z lanoliną i je rozciągąć :confused: to później podobno będzie mniejszy ból - więc i tak robię - a ja używam kremiku do brodawek z tej rosmanowej serii baby dream - tanioszka a bardzo fajnie nawilża bo tam praktycznie sama lanolina jest:)
 
reklama
Ja z Ziajki nie będę używać niczego, (choć coś tam zdążyłam już kupić) po lekturze podwojonej analizy z linka zapodanego przez Wiki, za to przychylnym okiem spojrzałam na BabyDream z Roosmana choć wcześniej wogóle nie brałam tych kosmetyków pod uwagę
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry