• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Paula :szok: Zdjęcia PRZE PIĘ KNE! Każde jedno obejrzałam przez lupę :zawstydzona/y:
Śliczna z Was familia :tak: Dzieci takie urodne, że nic tylko na smyczy bym trzymała :-)))) A jakie wylansowane fiu fiu :))) No i Państwo Młodzi :-p wzdychać i podziwiać tylko. Śliczne widoki :)))))))))))))))))
 
reklama
my mamy do końca kwietnia zapisy do publicznego ale chyba Danio pójdzie do prywatnego-jak dla nas koszt ten sam a lepsza alternatywa-musimy tylko dokumenty powypełniać jeszcze
 
U nas takiej alternatywy BRAK. Koszty w prywatnych placówkach są bardzo duże, im większe miasto, gmina, tym bardziej to wykorzystują.
Fajnie, że macie taką możliwość, ja się po cichu cieszę, bo moja mama coś zaczęła przebąkiwać, że pracuje tylko do sierpnia i idzie na emeryturę....nie musiałabym wówczas Boryska oddawać do żłobka. Oby tak się tylko stało :)
 
ale masz fajnie Made-babcia na etacie;)) ja mogę pomarzyć, moja mam ma dopiero 51 lat, to samo teściowa...a Daniel musi iść do przedszkola-bo ja nie nadążam za jego społecznymi potrzebami;)))koszt prywatnego to ok. 400zł a w publicznym za 5 h nic a za resztę płacisz+dodatkowo za inne zajęcia typu rytmika-a to masz już w cenie w prywatnym...
 
Paula - ja na razie nie popadam w euforię, bo moja mama to typ pracoholika, odkąd moja córka skończyła rok, to słyszałam, że "jeszcze dwa lata i idę na emeryturę", jak widzisz dwa lata mogą być kalendarzowe jak też mamine :-)))) Moja córka w tej chwili ma lat, rocznikowo 14 i babusia wciąż na etacie :)))))))))
Powiem Ci, że u nas koszt prywatnego przedszkola to suma rzędu 1000,00 - 1500,00 zł. a przedszkole...to tak jak piszesz, do 13 programowy gratis, a później to nie wiem ile sobie liczą za każdą dodatkową godzinę. Wszystkiego się dowiem na zebraniu :)
 
reklama
Byłam u pani rzecznik:)
Zadzwoniła przy mnie do właściciela zakładu fryzjerskiego i zapytała czy zna sprawę, odpowiedział, że zna ''mniej więcej'', więc zapytało go czy chce to załatwić po ludzku i czy proponuje on jakąś formę ugody a on na to, że nie.
Więc pani rzecznik zapytała czy chce iść do sądu polubownego czy do cywilnego a on na to, że nie wie jaka jest różnica i nie ma zamiaru odpowiadać.
Pani rzecznik powiedziała mu też, że po pierwsze jak się odpowiada na reklamację to się powołuje na nią a nie pisze w kosmos.Po drugie trzeba się podpisać pod listem/mailem itp.
A po trzecie to forma odpowiedzi upoważnia mnie do pójścia do sądu ponieważ mnie oskarża o wyłudzenie a reklamacja nie jest wyłudzeniem.

Potem się wkurzyła i powiedziała, że ona jako mediator nie widzi możliwości dalszej rozmowy z tym panem i wyciągnęła dokumenty do złożenia w sądzie polubownym, jeżeli on odmówi wzięcia udziału to mam założyć rozprawę z powództwa cywilnego i dała kontakt do osoby, która mi pomoże.

Powiedziała, że sprawa ewidentnie jest do wygrania i mogę później wystąpić o wyższe odszkodowanie.


Made ja jak czytam te kwoty przedszkolne to mi słabo, mój wójt nas love i płaci dobre dofinansowania do przedszkola, ja płacę 210 + wyżywienie za prywatne.
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry