• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Cześć:)

Ale żeście napisały wczoraj, aż nie wiem od czego zacząć...

Made współczuję głupiej siostry... mój M ma takiego brata więc wiem o czym mówisz... Tulam...

Co do krwi pępowinowej to ja mam zupełnie inne zdanie niż wy... długo o tym myślalam, nawet miałam odłożona kasę, ale wkońcu zrezygnowałam po rozmowie ze znajomymi lekarzami. Po pierwsze komórek jest mało i wystarczą tylko dla dziecka do ok 15 kg. Nie można (przynajmniej w tym banku z którego przedstawicielką rozmawiałam) pobrać więcej. Nie ma gwarancji że faktycznie się przydadzą bo nie ma kontroli jak oni to przechowują, dotychczas użyto jedynie kilku próbek. I nie na wszystkie choroby pomaga - tylko na bardzo niewielką ilość i zazwyczaj pomagają komórki od rodzeństwa a nie od konkretnego dziecka bo były jakieś tam badania że jeśli dziecko zachoruje na nowotwór to niewiadomo czy krew pępowinowa nie ma w sobie tych komórek z których potem powstał rak, lepiej więc od rodzeństwa.
To tak z grubsza moje zdanie.
 
reklama
KAWYYYYYY chcę!!

Boogie jak tam dzisiaj? Spokojniejsza już trochę? Jak Remiś w nocy?
Doczytałam że już chodzi - GRATKI:)))

Ja dziś niewyspana i w ogóle poskarżyć się chciałam i ponarzekać....
 
Heloł babeczki :-p
Po kilku z rzędu nocach ciężkich, stwierdzić muszę, że dzisiejsza noc była kosmiczna:eek: sen gonił sen, a glonojad dwie godziny wytrzymywał:szok: BAJKA! :-)))

Oto sms od rureczki:
"(..) nastrój taki sobie :-( rano miałam skurcze na ktg, ale nie bardzo mocne, pewnie z nerwów...po 10 mam usg. Nie łudzę się, że to coś zmieni. Jestem tak psychicznie zmęczona, że rozważam wypis na własne żądanie..."
 
Monia zapraszam na kawę :tak::tak: Remi całkiem dobrze, mogę powiedzieć, że spał tak jak do tej pory :sorry: a co do chodzenia, to jeszcze sam samodzielnie, to nie, ale za rączkę i przy łóżku, łóżeczku itp to już sam :tak: no i w łóżeczku od jednaj strony do drugiej przechodzi prawie bez trzymania :sorry:

Made, Mary
:-) cześć!

Made :eek: wybacz mi głupie zapytanie, co trzymał Glonojad? Cyczka??? :sorry:
jeśli będziesz pisała do Rureczki, to napisz, że my trzymamy kciuki, żeby wszystko było dobrze, albo chociaż lepiej niż w chwili obecnej :yes:
 
Ostatnia edycja:
Hej Made, Mary, Monia! Wszystkie wyspane i niewyspane...

Zmartwił mnie sms od Rureczki....rozumiem ją, bo w ciąży z Maciusiem wyszłam ze szpitala na własną prośbę (trafiłam z krwawieniem i lekarze mnie straszyli, że ryzykuję) - miałam tam ogromną depresję mimo, że TV było na sali - a Rureczka chyba nie ma nic....W ciąży z Martynką też raz miałam duże krwawienie i zamiast do szpitala poszłam do swojego lekarza. Bałam się strasznie, ale wiem jaką traumą był dla mnie szpital wtedy...Co jej radzić kurcze?
 
Biedna Rureczka... w którym ona jest tygodniu bo jakoś nie mogę się doszukać. dużo im jeszcze do tego końca zostalo?

Mary jak miło cię pooglądac na zdjęciach:)) Kawy chcę i to dużo!

Na spotkaniu rodzinnym w niedzielę nie dość że sie wkurzałam to jeszcze Wikuśka dostała prezent w postaci wirusa jakiegoś... wszystkie dzieciaki z niedzieli się pochorowały:(( Moje biedne dziś rano wymiotowało przez sen - dobrze że z nami śpi to ją szybko podniosłam bo ona twarzą w dół ostatnio lubi spać... ehh wiecznie coś przywloką te samopasy mojej siostry (Kocie nazwa mi się strasznie spodobała:)

A poskarżyc się chciałam bo wczoraj się poczułam strasznie głupia językowo... zadzwonił pan z UK a że ja z angielskim to mnie połączyli... i średnio mi poszła rozmowa i taka zniesmaczona jestem. Musze się porządniej uczyć... tylko nie wiem jak bo w domu jak mała padnie to ja z nią... wczoraj usnęłam nad książką....

Chciałam wam jeszcze wczoraj filmik wrzucic ale padłam.

Kocie ty piszesz że psiak podbiera zabawki... u mnie odwrotnie... Psiakowi udało się wytłumaczyć że Wikuśkowych się nie rusza. Młoda nei rozumie i ciągle podbiera zabawki Sami... filmik jest o tym jak się bawią psiakową linka do przeciągania. Może dziś mi się uda.
 
Ostatnia edycja:
Lil - hej! :-) Jak się masz? Jak pocieszki?

Rureczo
- jeju, współczuję, kochana!!! Mam nadzieję, ze wszystko się ułozy i że nie będziesz zmuszona dlugo być w szpitalu...

Monia - narzekaj, kochana! Pisz, co się stało. Współczuję nocki, ale wysyłam kawkę i mam nadzieję, ze pomoże!

Mademoiselle - hej! :-)

Kocur - ale masz fajnych uczniów! :-) Miło tak... :-)


U nas noc niemal jak wg schematu: położyliśmy Mię po 19, ale do 20 gadała z łapkami, po czym zasnęła BEZ SMOCZKA (:szok:). O 3.30 pobudka na mleczko, a potem o 7.00. Do 7.30 udało mi się doleżeć, podczas gdy Mią standardowo gadała do rączek i kaczki. M. dosypia, bo odkąd ma ten urlop tacierzyński, to on wstaje o tej 3.00 do Mii. :tak: A ja czekam na relację w TV ze sprawy Breivika...
 
reklama
Mary jak miło cię pooglądac na zdjęciach:)) Kawy chcę i to dużo!

Na spotkaniu rodzinnym w niedzielę nie dość że sie wkurzałam to jeszcze Wikuśka dostała prezent w postaci wirusa jakiegoś... wszystkie dzieciaki z niedzieli się pochorowały:(( Moje biedne dziś rano wymiotowało przez sen - dobrze że z nami śpi to ją szybko podniosłam bo ona twarzą w dół ostatnio lubi spać... ehh wiecznie coś przywloką te samopasy mojej siostry (Kocie nazwa mi się strasznie spodobała:)

A poskarżyc się chciałam bo wczoraj się poczułam strasznie głupia językowo... zadzwonił pan z UK a że ja z angielskim to mnie połączyli... i średnio mi poszła rozmowa i taka zniesmaczona jestem. Musze się porządniej uczyć... tylko nie wiem jak bo w domu jak mała padnie to ja z nią... wczoraj usnęłam nad książką....
Chciałam wam jeszcze wczoraj filmik wrzucic ale padłam.


Monia - i nawzajem - miło zobaczyć Twoją buźkę! :-) A co do siostry i samopasów, to współczuję... A jak się ma Wikusia po tej nocce? No, a jeśli chodzi o tę językową sytuację, to nic się nie przejmuj i nie myśl o tym za dużo! Gdybyś miała takie rozmowy codziennie, to to byłoby zrozumiałe, ale ostatecznie takie sytuacje to nadal dla Ciebie wyjątki. A zapowiada się, ze będziesz miała takich telefonów więcej? Bo jesli tak, to nawet dobrze, bo w ten sposób potrenujesz.
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry