• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
dobry..może dzień będzie lepszy niż nocka...dziecko mi się popsuło, co chwilę coś w nocy, nawet spanie z nami nie pomogło...co chwilę się kulała i krzyczała...a wczoraj przecież nic nowego ani innego nie dawałam do jedzenia, zębów dalej brak-no nie kumam mojego dziecka, głowa mnie boli więc po kawkę zmykam

Mary-ja ci zazdroszczę tego spania Mii-Danio tak miał a ta mała glizdka nie da się nauczyć za chiny ludowe...

Boogie-tak sobie pomyślałam,że jakby Maja nie była już zeswatana to mogłybyśmy o REmiku pogadać;))) pomyśl jakie oczy miałyby nasze wnuki?czysty lazur!!!żartuje oczywiście;)) a jak się miewa chłopaczek po wczorajszym dniu?

Kout-naprawdę nie wszystkie fotki wrzucałam na bb???? o kurczak, ale mam teraz zagrychę...kojarzysz które??

biedna Rureczka, tylko kurcze może lepiej by było zostać dla niej w szpitalu...skoro skurcze już się plątają...

pozdrawiam resztę babeczek
 
reklama
Paula Moja Wikuśka tak teraz ma... pisałam chwile wyżej. Turla się i usiłuje do czego przytulić i przy tym popłakuje sobie... Może złe sny jakieś?
 
Monia-no ja już nie mam pomysłu-nie śpi w nocy ani w dzień, w uk potrafiła spać po 2 h na drzemkę w ciągu dnia a teraz ledwo godzinę uciągnie,tam w nocy spała do 4-5 rano bez niczego, potem mleczko i spanie do 7-8 a teraz dooopa...
a i wszyskiego naj naj dla Wikusi;)
 
hej. made kurcze martwia mnie te smsy od rureczki
napisalam do niej kilka cieplych slow. martwie sie strasznie. rozumiem, ze szpital to nic milego ale moze lepiej zeby zostala. ehh. ciezka sprawa. najgorzej jak sie czlowiek zdenerwuje, jest przybity i jeszcze probuje decyzje podejmowac na takim emocjonalnym podlozu. biedna rurka.

Poczku z takich samych powodów(finanse) o których koleżanki nadmieniły w postach wyżej, ja też bym zainwestowała w krew pępowinową, tak jak wspomniałaś, z komórek macierzystych organizm się szybciej odbudowuje, a opinia jakoby, to było założenie przyszłej choroby, jest wyciągnięte z jakiegoś Ciemnogrodu... :dry: to zabezpieczenie, coś jak ubezpieczenie, inwestycja w przyszłość, więc ktoś kto tak to określił, w ogóle nie patrzy dalekosiężnie... No cóż i tacy ludzie istnieją :sorry:

ciemnogrod to prawda. ale teraz cos mi jeszcze kumpela mowi, ze sa dwa rodzaje bankow: anonimowy, z ktorego korzystaja potem wszyscy i taki gdzie trzymasz wlasna dla siebie. opowie mi o co biega jak sie spotkamy. tymczasem jeszcze w internecie poszperam.


Cześć:)
Co do krwi pępowinowej to ja mam zupełnie inne zdanie niż wy... długo o tym myślalam, nawet miałam odłożona kasę, ale wkońcu zrezygnowałam po rozmowie ze znajomymi lekarzami. Po pierwsze komórek jest mało i wystarczą tylko dla dziecka do ok 15 kg. Nie można (przynajmniej w tym banku z którego przedstawicielką rozmawiałam) pobrać więcej. Nie ma gwarancji że faktycznie się przydadzą bo nie ma kontroli jak oni to przechowują, dotychczas użyto jedynie kilku próbek. I nie na wszystkie choroby pomaga - tylko na bardzo niewielką ilość i zazwyczaj pomagają komórki od rodzeństwa a nie od konkretnego dziecka bo były jakieś tam badania że jeśli dziecko zachoruje na nowotwór to niewiadomo czy krew pępowinowa nie ma w sobie tych komórek z których potem powstał rak, lepiej więc od rodzeństwa.
To tak z grubsza moje zdanie.

to zalezy co sie leczy, bo jak autoimmunologiczne to lepiej z krwi wlasnej niz rodzenstwa, z tego, co pamietam. a ze ja chce miec wiecej niz jedno dziecko to bedzie zabezpieczenie dla brata/siostry Zosi/Pana ;-)
to moze w polsce jakos inaczej to dziala? bo tu przechowuja 25 lat z mozliwoscia przedluzenia, w Lozannie jest jedyny w Europie bank krwi (i tkanki) pepowinowej (bo teraz sie tez do banku oddaje kawalek pepowiny, ktory jest duzo bogatszym zrodlem komorek macierzystych niz sama krew pepowinowa), ktory posiada wszelkie niezbedne atesty i licencje jakis miedznarodowych organizacji. Wiem, ze w Stanach i tutaj uzywa sie tego w razie potrzeby normalnie. Poza tym badania nad komorkami macierzystymi trwaja i nigdy nie wiadomo czy za rok dwa nie znajda zastosowania na jeszcze inne chorobska i wady.
dzieki Monia za uwagi! musze jeszcze duzo o tych bankach poczytac :)



kocie - az sie zla zrobilam jak o tym psie lobuziastym czytalam... wr.
 
Mary-ja ci zazdroszczę tego spania Mii-Danio tak miał a ta mała glizdka nie da się nauczyć za chiny ludowe...

Monia-no ja już nie mam pomysłu-nie śpi w nocy ani w dzień, w uk potrafiła spać po 2 h na drzemkę w ciągu dnia a teraz ledwo godzinę uciągnie,tam w nocy spała do 4-5 rano bez niczego, potem mleczko i spanie do 7-8 a teraz dooopa...
a i wszyskiego naj naj dla Wikusi;)


Paulinka - a powiedz, jak dużo Maja ogląda TV? Bo nam Mia nie spała i płakała całą noc po tym, jak sobie pooglądała bajeczki!!! :szok::-(Co prawda dużo mniejsza była niż Twoja Maja teraz, ale może to przestymulowanie? Albo może ona tak reaguje na właśnie brak zaplanowanych drzemek w ciagu dnia? Nie wiem, kochana, mam dużo mniej doświadczenia niż Ty... Ale u nas zaczęło wszystko ładnie działać, gdy zaczęłam Mię kłaść na każą drzemkę do jej łóżeczka. A spanie w nocy zaczęło się układać też, gdy była przeprowadzka do łóżeczka. No, a teraz na noc jest kaszka, więc dlatego tylko jedno karmienie w nocy. Dajesz Mai jakąś kaszkę na wieczór może? Kurczę... Ale skoro w UK ładnie spała, to musi być jakaś metoda na nią...
 
BOOGIE eeee no coś Ty............ :***

PAULA nie było na kanapie i z nóżkami :-p

MONIA ten mój to nie jest psiak tylko wielki i za cholerę niewyuczalny potwór..wrrrrrrr.......

Tak się zeźliłam, że nie ma mnie w domu od rana - zawiozłam Kamila do szkoły, a teraz jesteśmy z małą w Grycanie - Zobacz załącznik 456741
Zobacz załącznik 456742 A tu Ola CZYMA prezent dla wybranka serca swego i brata jego :-p:-p A reszta prezentów dla koleżanek i kolegów i ich braci i sióstr w torbie siedzi :cool2: I dla jednej fajnej cioci :-D

A w kwestii spania u nas be zet - milion pobudek w nocy... no cóż... :sorry:
 
Ostatnia edycja:
Dzieki za życzenia dla Wikuśki:))

Pok w PL można tą krew przechowywać długo (nie pamiętam ile) ale mi chodziło o to że ilość pobrana nie wystarczy jak dziecko jest już duże, wystarczy tylko do określonej wagi dziecka. Poczytać nie zaszkodzi:)

Mary nie do mnie to co prawda było ale dałaś mi do myślenia... Wiki całkiem sporo TV ostatnio ogląda (tzn nie ogląda tylko zerka sobie podczas zabawy) i do tego wieczorami tańczymy przy muzyce... może ona tez jest przestymulowana i dlatego w nocy tak pełza po łóżku....
 
reklama
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry