Mlodam to pewnie lęk separacyjny albo ząbki - daj jej tego, czego jej potrzeba - a na pewno będzie wkrótce lepiej!
Made kochana - wiedziałam, że mogę na Ciebie liczyć :-) A generalnie to dziś nie powinnam się za dużo odzywać, bo coś moje nerwy wciąż nie te - nawet się popłakałam jak babka na ulicy mnie wyzwała, że sumienia nie mam (a jechałam z Martynką, która niestety płakała w wózku - wyjąć jej nawet nie miałam jak, bo deszcz padał). A chorowitki dalej chorują - na szczęście Maciuś już dużo dużo lepiej! No i mam pomoc mamy. Sama to zasypiam na stojąco przez większość dnia.
I wielka szkoda, że nie widziałam Mańka po fryzjerze - na pewno super wygląda!