• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Olivka - jak to się mówi, Pierwsze koty za płoty :)))) Głowa do góry, pierś do przodu, DASZ RADĘ. Pierwsze zajęcia tak wyglądają, i nie ma znaczenia jaką kto ma wagę....chudzi też mają braki w kondycji i tak samo sapią jak ci grubsi :-p wiem bo byłam :)) Nie poddawaj się!
 
reklama
O ASIONKU dobrze, że jesteś i przypomniałaś mi, że miałam odpowiedzieć w kwestii kąpieli - ja małą też kładłam na brzuszku, ale zanurkowała mi z raz może i stwierdziła, że wystarczy :-p Główka była unoszona wysoooooko hehe
Także problemu popijania z wanny nie było :-D Tak sobie myślę, że nurkować umieć to nie lada sztuka i może mały zaczął już ćwiczyć... u Was takie piękne lazurowe wody..!!! :-):-D:-D

A dzień bardzo aktywny, dziękuję :) Zaprosiłam mamę na pizzę - nie obchodziłyśmy pół roczku Oli, to jutrzejsze siedem m-cy chociaż ;)))) Zaraz się pochwalę....
a Ola dostała od babci super czapeczkę na upały :-)
 
Made po takiej kompromitacji już mnie tam nie zobaczą...już planuję Ninkę przepisać gdzie indziej, żeby tam więcej nie chodzić:-(:zawstydzona/y:
Idę sobie popłakać:(((
 
Olivka! Największą kompromitacją będzie UCIECZKA! Daj spokój, jesteś duża dziewczynka, nikt nie wymaga od Ciebie szpagatów i innych ewolucji gimnastycznych....BĄDŹ TWARDA :)
 
Odfajkowane!
BOOGIE :rofl2: Mam nadzieję, że się nada do tej łódeczki :sorry:..... :* :* :* :* :*

CAROLA a Ty buczysz i buczysz :szok: No teraz to trochę przesadziłaś :-p Oszczędzaj kanaliki łzowe trochę! A taka już byłam dumna z Ciebie, że poszłaś :tak: Mam nadzieję, że będziesz to ciągnąć :tak::-)
 
Kocie trzeba tak czasami :-D

Liluś teraz przez 2 tyg leżenie, odpoczywanie i czekanie na CC. W 37 tyg dostanę skierowanie i Zuzinek będzie z nami. W domu wstyd się przyznać, ale... przyszłam, wykąpałam się, zjadłam obiad i... poszłam spać :-D nie ma to jak swoje łóżko:zawstydzona/y: w szpitalu się nic a nic nie wysypiałam, o 5.30 pobudka na ktg, co 3 godziny pielęgniary chodzą z detektorem i spradzają tetna maluszków, najgorzej w nocy, bo człowiek się ze snu wybije i ciężko później zasnąc :-(
Na szczęście dzisiaj już u siebie, a od jutra mam w planie pranie ubranek:zawstydzona/y:
 
Made kochana wiem wiem... powoli i pomału, pralka sama wypierze, a ja później w magiel wrzucę i wcale się nie zmęczę. Listę rzeczy które zostały do kupienia zrobię Łukaszowi i pojedzie do sklepu po weekendzie bo teraz pracuje do późna :angry:




Jeszcze raz Wam kuleżanki dziękuję za wsparcie, telefony i wszystkie smski, bez Was zwariowałabym w tym szpitalu po 3 dniach :zawstydzona/y:

 
reklama
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry