• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
spanie, niespanie, spanie na cycu (co to za spanie jak sie nie mozna ulozyc i wiercic jak sie chce, bo cos sie przyczepilo do cycka?) - toz to abstrakcja. cale zycie spie jak chce i kiedy chce :-D
 
reklama
Pok ja z tych wiercących się przed spaniem:) też sobie nie wyobrażałam jak można spać z dzieckiem:) i dlatego moje małe spało samo bardzo długo. Na pół przytomna ale zawsze ją odkładałam po karmieniu. I przyznam że nie wyobrażam sobie spania z takim maluchem zaraz po urodzeniu teraz to ona jest już duża i się przekręci czy krzyknie jak jej niewygodnie albo za bardzo ją przykryję. A taki maluch nie...
A teraz początek nocy tez oddzielnie więc się wywiercę:)) ale ja i tak ostatnio spałam w jednej pozycji tak żeby młoda widzieć:) i w większości jestem tak zmęczona że zasypiam zaraz po położeniu się:)
A z młodą to pierwsze noce też mało spałam a teraz się nauczyłam tak ją i siebie okładać ze jest wygodnie:)

Boogie cześć Robaczku:)) Jak poranek? Kawa jest?
 
hej wszystkim
pok ha ha , jasnowidz:-)
napisze wam w skrocie jak wygladala wizyta i caly dzien
a wiec w poczekalni spedzilam godzine , jak mnie przyjol zrobil usg, ilosc wod ok,serce pieknie bije, lozysko zaczyna sie psuc(jak on to okreslil-czyli dopiero przygotowuje sie na porod),mowie mu o plamieniu to tym ze mnie boli wszystko(wymienilam pokolei) a on nawet nie zbadal mnie ginekologicznie , stwierdzil ze jak plamienie sie powtorzy to na oddzial mam przyjechac bo to moze bycx porod(serio?cholera nie wiedzialam:wściekła/y:)dodal ze nie ma sie przejmowac bo dziecko juz donoszone i ze wizyta za tydzien i ze wtedy pobierze wymaz na paciorkowca (dzis nie ma czasu ) wyszlam do rejestracji i mowie ze wizyta za tydzien a tu niespodzianka przeciez to 01 maja i nieczynne i tak w sumie nieczynne przez caly tydzien i wizyte mam na 8 maja gdzie ja mam termin na 12.
wyszlam wsciekla
brzuch mnie bolal wnetki jak do porodu tyle ze bolem ciaglym, to nie byly skurcze. do tego kregoslup dawal popalic.przyjechalam do domu i dopiero po 3 nospie odpuscilo na tyle ze moglam funkcjonowac.
a na pocieszenie w nocy zab mnie zaczol bolec i mala plakala dobra godzine bo brzuszek ja bolal

teraz wstalam i boli mnie brzuch i plecy ale tak jak na okres, wiec nie jest zle
no to sie wymarudzilam
stwierdzam ze chyba musze do porodu dac sobie spokoj z BB bo tylko darmo nastroje wam psuje , swoim marudzeniem
 
rurka! siema! :-)


wiola co Ty chrzanisz, co?! :no: ty nastroj psujesz? przeciez ja zeswiruje jak Ty sie odzywac przestaniesz. Twojego posta z zapartym tchem czytalam! przeciez my tu wszystkie przezywamy razem z Toba! jelsi to jest smecenie u Ciebie, to jak dla mnie mozesz tak cala dobe! co do lekarza brak mi slow... co do rejestracji tydzien pozniej niz trzeba tez czuje bezsilnosc. mimo wszystko w Twoich postach czuje wewnetrzny spokoj (a moze zmeczenie?) i pewnosc siebie. sciskam Cie mocno!
 
reklama
Wiolu kochana marudz do Woli, ja Wam w smsach też marudziłam i od razu się człowiekowi lepiej robiło... swoją droga służba zdrowia schodzi na psy, po pobycie w szpitalu mogłabym książkę napisać o wredności, nieżyczliwości, opieszałości i niekompetencji lekarzy/pielęgniarek. Jak tylko urodzę to wpadam na patologię ciąży na której leżałam, porywam książkę skarg i piszę poemat na 3 strony aż im w pięty pójdzie, a co tam... ulżę sobie :-D
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry