Poczku I TU CIĘ MAM hehe, bo nie zgadzam się z Tobą kompletnie odnośnie przedszkola. Z tego, co napisałaś wynika, że przedszkole jest dla rodziców. Bo należy się tylko potrzebującym. Ja uważam, że przedszkole JEST DLA DZIECI. One tam uczą się życia, uczą się być z innymi, uczą się być bardziej samodzielne - no i są w swoim środowisku. Uwierz, że dla 3-latka codziennie ta sama mama i malutka siostra to nie jest wymarzone towarzystwo do zabawy

On chce się bawić, broić, szaleć z dziećmi. Ja nie jestem mu w stanie tego zapewnić - a już najmniej w sezonie zimowym. Może faktycznie matka samotna powinna mieć większe szanse na takie przedszkole, ale to już inny problem. Po prostu przedszkoli jest za mało. Nie uważam, że skoro matka siedzi w domu to dziecku mniej należy się przedszkole. A niby jak ta matka ma wrócić do pracy skoro nie ma co z dzieckiem zrobić? Tak jak
Carolka napisała...Ja przez 2 lata jak szukałam pracy to wszędzie była mowa o pracy OD ZARAZ - kto by mi dał pracę gdybym na samym wstępie powiedziała, że mogę zacząć pracować dopiero jak wykombinuję jakąś opiekę nad dzieckiem. Trzeba być gotowym do podjęcia pracy TU i TERAZ. Już nie mówię o tym, że szukanie pracy wymaga czasu - chodzenie na rozmowy kwalifikacyjne też. Ciężko to robić z bąblem plątającym się pod nogami. To tyle. Buziak!
Aha i podejrzewam, że niektóre samotne matki - mające pracę plus alimenty - mają lepszą sytuację finansową ode mnie.