Moja filozofia jest taka, że zupki jak najbardziej, dziecko też ma swoje ulubione smaki. Ja jadę na słoiczkach i nie mam problemu z Mańkiem, że tego nie lubi czy tamtego. Ja nie jestem w stanie przygotować takich potraw jakie proponuje Gerber czy Bobovita. Maniek je wszystko od pietruszki po kalarepkę i brukselkę, skończywszy na cukinii i szpinaku, i to właśnie dzięki słoiczkom! I w żadnym wypadku nie wolno solić dzieciowych posiłków, one jeszcze nie mają okaleczonego zmysłu smaku...To nie ma smakować nam, a dzieciom. Jest tyle propozycji, że na pewno któreś dzieciom zasmakują. Przygotowywać też można, ale ja z lenistwa tego nie robię, słoiczki są wygodne i przygotowane z najwyższej jakości produktów. To tyle