• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
reklama
Mi się nigdy nie udało Borisa przełożyć :eek: NIGDY! No chyba, że w inne ramiona :-)


monia - aha :-D no mój to przemysłówka raczej i głównie glazura....


Lilu - a to zmienia postać rzeczy :/ i trochę nawet komplikuje. A dzisiaj się wybierasz do Niej, czy też nie masz jak?
I jeszcze jedno :-p w jakim zespole Twój Szanowny gra? I czy na basie? :-p:-p:-p:-)
 
Ostatnia edycja:
Rureczka hehe - ja daję Ci 6 minut :-p Zobaczymy kto ma rację :-p

Made dziś do Wioli mąż przyjeżdża - tam w ogóle nie ma odwiedzin - więc ja nawet gdybym mogła to bym i tak nie mogła. A Maciuś chory i tkwię z dwójką sama w domu. Niestety ten szpital jest na drugim końcu miasta. No ale i tak mam wyrzuty sumienia, że to jedno miasto a ja siedzę bezczynnie w domu... :-(:-(:-(
A pan gra na gitarze rytmicznej - na PW napiszę jaki zespół to sobie na youtube obejrzysz - to muzyka reggae jest :-p
 
Lilu - no przecież WIOLA zdaje sobie sprawę z tego, że jesteś sama z dwójką dzieci.....i jeszcze Maciuś chory, daj spokój. Ja bym nie chciała żeby mnie odwiedzała koleżanka, której dziecko jest chore i myślę, że WIOLA myśli identycznie. Najważniejsze to chociaż wspierać Ją teraz esemesowo.....Ja wczoraj do Niej pisałam i dzisiaj też to zrobię :)
 
Kuźniar to taki durny, złośliwy palant jednak jest :dry: Szydzi sobie z bozonu Higgsa :szok::szok::szok::dry::dry::dry: Grrrrrrrrrrrrr....

Zaraz będę, tylko ogarniam jeszcze poranną rzeczywistość i może uda mi się doczytać wreszcie, co u Was...
 
reklama
Co z tym Kuźniarem? Kto to w ogóle?


Rureczko no to Zuzia zaskoczyła, ale i tak byłam bliżej niż Made :-p

Made wiem wiem - ale wiesz nie mogę przestać myśleć o tym, że ona nie ma jedzenia - ja bym już dawno padła z głodu - nie umiem tak długo być bez jedzenia....a generalnie to uważam, że może dzięki takim wymogom, że Wiola nie może wychodzić z sali i jest zakaz odwiedzin - Franuś nie złapie niczego dodatkowego. Jeśli wszyscy będą tych przepisów przestrzegać to myślę, że te zarazki tak się nie poroznoszą....
Ja po porodzie nie miałam jedzenia. Cały dzień niewiele zjadłam i niewiele wypiłam. O 19.50 urodziłam - potem dopiero rano szpitalne śniadanie (zjadłam tylko kromkę suchego chleba, bo była jakaś dziwna mielonka), obiad też niedobry i porcja jak dla Maciusia - więc zjadłam dopiero o 17 jak pan przyniósł mi torby jedzenia. Katusze przeżywałam widząc jak kobieta obok je kebaba i frytki :baffled:
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry