nosz kurde skleroze mam
miałam napisać asiu: fajnie ze do nas zajrzałaś i dzieki za odpowiedź
mama: oszczędzaj się troszke
josephine: co ciebie dziś tak mało na forum, jak tam humorek??
zauwazylas marylka z emnie nie ma hehehehe!!!
a no humorek masakrycznie, niestety ale same problemy mam
i to powazne... wlasnie niania mi sie zbuntowala ze nie bedzie sobie przekladac godzin pracy w piatki, a ja musze chodzic na zajeia w piatki od 9 do 15 ( w domu juz o 15)
jak nie pojde na nie, to nie mam co zaczynac pisac pracy magisterskiej, rok w plecy choc pierwsza sesje zalizylam!!!!
wszystko dlatego ze panna ma cztery godziny sprzatania od 9 do 13 i nie chce ich robic od 15h15 do 19h15 bo bedzie za pozno konczyla prace, ma godzine drogi do domu
na dodatek szlag mnie trafia bo te 4 godizny sprztaania to u mojej koleznki i ta wiedzac jaka jest sytuacja na pewno by sie zgodzila zeby zmienic dzien lub rozlozyc godziny
no ale jak ta dupa nie chce to przeciez jej nie zmusze
no wiec mam prawdopodobnie koniec studiowania do przyszlego roku bo niani w 3 dni nie wyczaruje.... takze bez kija nie podchodzic
a w ogole to groteska jakas bo kontrastowo z tym maz dostal odpowiedz z pracy, lutowy bonus finansistow i podwyzke stalej pensji a ja nawet sie nie potrafie cieszyc, po rpostu taka zalamana juz ta organizacja i tym ze nic mi nie wychodzi, jak nie z mojej winy, to mi skad inad klody pod stopy leca... i cala ta walka od 2 lat na nic...