Cześć Dziewczynki

Nie mam szans was nadrobić

( Nie miałam kompletnie czasu siąść w weekend.
W sobotę znowu nie miałam siły wstać do pracy

Ale dobrze że mam określone że 2 soboty w miesiącu ale juz nei określonek które

To mogę tak sobie czasem odpuścić.
Poszliśmy na zakupy (co było błędem więc w połowie ograniczylismy się do najważniejszych - kupiłam wam karteczki wkońcu!!) i zdechli i mokrzy wróciliśmy... POjechalilśmy na wieś i trochę się tam poleniliśmy

)
A wczoraj cały dzień na rybach

) A potem na grilu

Bardzo dobrze mi to wszystko zrobiło! Trochę wypoczęłam (chociaż znowu sobie uszkodziłam niedoleczone plecy i teraz to już wogóle się nie ruszam tylko siedze prosto) i fizycznie i psychicznie. Niedługo @ i nowy cykl i walczymy dalej
Mojej siostry maluch (dziś skończy 3 miesiące) ma sepsę

( W piątek go zawieźli do szpitala... I dalej nei wiadomo czy przeżyje

( On miał martwice jelit i jest po operacji i tydzień temu wrocili ze szpitala (po 2 miesięczynm pobycie) i jest karmiony pozajelitowo... Wtedy miał zapaść i ledwo go odratowali (wycieli dużą cześć jelita cienkiego) a teraz głupia sepsa...
Siostra tez jest w szpitalu ale okazało się że to nei sepsa tylko jest wykończona i odwodniona... Szwagier jest taki sam tyle że on musi pracować (może go zastąpić tylko 1 kolega ale on ma raka i bierze chemię więc P. musi byc w pracy). Mają jeszcze 3 letniego synka (mój ukochany mateunio) ale jemu naszczęście nic nie jest...
Także nie miałam ostatnio weny do pisania ani czytania....
Miłego dnia