reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
reklama
Aguś - pozytywnie zakręcona :):) fajna kobietka jesteś :):)
A u mnie nie wiem czy czytałaś wcześniejsze posty ale miałam dzisiaj wizyte wiec miałam pełno wrażeń .....:) teraz czuje sie już dobrze :) oczka popuchniete z płaczu :):)
 
ja tylko na chwile :( rozłożyłam towar i stwierdziłam że trzeba jeszcze jedno łuzeczko złożyć :) i zanim złożyłam i ubrałam i rozłożyłam towar to przyjechał nastepny i pogadałam z przedstawicielem (kiedyś pisałam ma miec bliźniaki) okzazało sie że bedzie parka :)
czytałam co pisałyście o tej dziewczynie masakra :(:(:(:( jak rozłoże towar to poczytam dalej i wtedy sie odezwe na razie znikam

Szczęśliwa musisz poczekać na piosnke jakąś :) :(


edit kurna jak dziś mało ludzi wiecje już wydałam niz zarobiłam :(:(:(:(
 
Agunia - bo miałam słuchanie tetna i jak leżałam na plecach to nic nie było słychać jeżdziła po brzuchu i echo wiec w ryk kazała mi sie położyć na lewym boku i wtedy waliło serducho powiedziała mi juz dobrze kochana mamusiu dzidziuś jest i serduszko jego bije dla ciebie .... i zaś w ryk .....powiedziała mi ze malec bawi sie w chowanego :)
Marylko dobrze kochana poczekam :)
 
juz jestem z powrotem :)

Hope- widac, ze jestes z powolania :) powinnas moze byc weterynarzem :) a tak serio to w piekny sposob piszesz o psach.. po prostu kochasz je i tyle :)
ja psy uwielbiam i sliczne sa te Twoje a te malusie to juz w ogole kochaniutkie :)

Agnieszka- u mnie goraco ... ale to standard :D dzisiaj 28.. a powinno byc ponad 35 bo to srodek lata ;)

juz prawie 1 a ja dalej w proszku, biore sie za gotowanie kapusniaku :D mniam mniam
 
poczytałam i tylko smutek mnie tu dziś ogarnął...

szczęśliwa najwazniejsze, że wszystko dobrze i serducho wali...
mama tule... no co za tydzien podły...
maggy ja również poprosze o kalendarzyl lub kartkę... i dziekuje :)

ide Ale położyć bo już prawie 12sta...
wlece jak Ala pójdzie spać...
 
reklama
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry