Dziewczyny, wróciłam od gina.
Otóż torbiel znikneła i była czynnościową torbielą:-) Yupii!!!
Martwi mnie jedynie to, że dziś mam 16 dzień cyklu, myślałam że jestem po owualacji a okazało się, że pęchęrzyk jeszcze nie pękł...Może pęknie dziś, może jutro.. Owulacja się przesuneła? Ech..
Nie było mojego gina, była młoda doktorka, nie chcę podważać jej autorytetu ale wydaje mi się, że jakaś taka niedouczona była. Czy to możliwe, żeby zajść w ciąże mimo torbieli? Ona stwierdziła, że jest to możliwe.
Co do moich objawów zachorowania na różyczkę, owe objawy owszem są ale związane z czymś innym. Na różyczkę jestem odporna i nie muszę się szczepić:-)
Generalnie OK:-) Dziękuje za trzymanie kciuków:-)
Pozdrawiam wieczorową porą
