reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
ewcia oj za mną też frytki chodzą... smacznego.

krakowianka, super wieści, Cieszę się, że fasolka pięknie się rozwija.

Maranka, ja spałam dziś z Karolem u mamy, bo mamy mały remoncik łazienki (takie odświeżanie fug, silikonu) i do soboty jestem właśnie u mamy. Karol spał do 4 a potem się przebudził, zobaczył, że nie jest u siebie w domku i nie było spania. Tak cykaliśmy po pół godzinki, tzn. on podsypiał a ja go bujałam w wózeczku, więc dla mnie żaden sen...
zobaczymy jak będzie dziś.
 
reklama
monisia - ale ja nigdy nie miałam takiego zjawiska odkąd mi się @ pojawiła :-D Pierwszy raz mnie zabolały jak zaszłam w pierwszą ciążę :sorry:

ewcia - smażone frytki wcinałam przez 3/4 ciąży z Karolą i potrafiłam przez tydzień po dwie porcje dziennie wcinać :-D Bidny był mój mąż wtedy bo ja nie wchodziłam do kuchni przez palaczy więc sam musiał zrobić wszystko :-D Też miałam ostatnio na takie ochotę ale jeszcze nie ma dobrych ziemniaczków do robienia frytek :-p

marta - współczuję takiego snu :no: Mam nadzieję ze dzisiaj będzie lepiej i oboje się wyśpicie :tak:
 
Idę zrobić kolejną kawę...

Może uda mi się przy okazji pozmywać naczynia...:nerd:


Misia- jak zapłacić za ślub przed ślubem??
Zazwyczaj płaci się po...

Ja tylko na moment, bo gościnnie korzystam z laptopa koleżanki, resztę napiszę jak wrócę do domu.

Póki co najważniejsze - miałam dziś USG. :) Maleństwo ma 6,5 mm i ślicznie bije Mu serduszko! :D :D :D Jestem przeszczęśliwa. :)
Cudownie:-)
 
dzień doberek

dzisiaj od rana zabiegana
byłam na kolejnej rozmowie w tej firmie, co w poniedziałek (praca na produkcji). rozmowa dość długa, bo się z facetem fajnie gadało. potem musiałam poczekać, aż skończą drugą rozmowę i szliśmy oglądać jak to ta produkcja wygląda. powiem, że nie jest to skomplikowane, ani takie ciężkie. jedynie co, to pewnie nocki mnie będą dobijać, jeśli mnie już wezmą. koleś jak czytał moje podanie to stwierdził, że jestem świetną kandydatką na pracownika biurowego, administracyjnego i szkoda mnie na produkcję, na co ja mu powiedziałam: "niby taka świetna a od roku pracy szukam". powiedział też, że bałby się o to, że jakby mnie zatrudnił, to po krótkim czasie znalazłabym pracę w biurze i się zwolniła. na co ja mu powiedziałam, że jak już dostanę tę pracę, to sobie pójdę na studia administracyjne i dopiero potem będę myśleć o innym stanowisko-> więc przynajmniej te 3 lata bym tam chciała pracować. a pozatym, może właśnie u siebie znaleźliby kiedyś wolne stanowisko biurowe i ja bym tam z produkcji przeszła-> tak też może być. no nic, do wtorku się dowiem czy mnie wezmą, ale koleś który mniie (i jeszcze jedną babkę) oprowadzał po tej produkcji stwierdził, że skoro boss nam kazał sobie to obejrzeć, to jest duża szansa że akurat nas wybierze. no ale to pewnie znowu takie tylko gadanie-> czekałam rok, to mogę poczekać jeszcze parę dni.

z tej drugiej firmy, gdzie miałabym robić te oferty na przetargi i w dokumentach siedzieć, to dopiero w przyszłym tygodniu może się na coś zdecydują, bo jeszcze się ludzie zgłaszają. i ja sobie tak głośno pomyślałam, że po co jeszcze prowadzą rozmowy- ze mną już rozmawiali, więc niech mnie od razu wezmą, bo nikogo lepszego nie znajdą

sol widziałam zdjęcie- rewelka. jak ja bym chciała mieć taki brzucholek z lokatorem... zostanie mi pewnie poczekać jeszcze jakiś rok albo 2 zanim mi sie uda. bo jak narazie nie wychodzi bez leków, małż przed badaniem, ja może dostanę tą pracę, to chciałabym popracować i dostać umowę na dłużej, żeby mieć pewny zarobek, a nie się potem tłuc na jednej wypłacie w wynajmowanym domu. kredytów już nie liczę, bo w przyszłym roku mamy nadzieję wszystko do końca spłacić, jak mamcia nam da kaske za mieszkanie- spłacimy juz wszystko i jakoś damy radę. rentę będę mieć całą, bo brat skończy szkołę to będzie można odłożyć, żebym mogła jeszcze i wychowawczy zahaczyć w razie co. taki mam plan. ale moje plany przeważnie tylko się mijaja z rzeczywistością, więc na nic nie liczę. po prostu bym chciała, żeby przynajmniej połowa z tego wyszła.

mama szkoda, że rodzinka nie przyjedzie na rocznicę. my 2 tygodnie temu obchodziliśmy 2 rocznicę-> jechaliśmy w góry, więc cały tydzień świętowaliśmy.
na pierwszą rodziny nie zapraszaliśmy, bo wszyscy zarobieni. zrobiliśmy imprezę z przyjaciółmi, którzy nie mogli być na weselu. było żarcie, picie, karaoke i mnóstwo świetnej zabawy.

padnięta normalnie jestem. dopiero przed chwilką zjadłam bułkę, bo tak to bez śniadania tam jechałam. dziś na obiad ziemniaczki i jajco plaskate, bo nie mam nic rozmrożonego, a pozatym nie mam czasu kombinować. jutro się wysilę
 
monisia - ale ja nigdy nie miałam takiego zjawiska odkąd mi się @ pojawiła :-D Pierwszy raz mnie zabolały jak zaszłam w pierwszą ciążę :sorry:

ewcia - smażone frytki wcinałam przez 3/4 ciąży z Karolą i potrafiłam przez tydzień po dwie porcje dziennie wcinać :-D Bidny był mój mąż wtedy bo ja nie wchodziłam do kuchni przez palaczy więc sam musiał zrobić wszystko :-D Też miałam ostatnio na takie ochotę ale jeszcze nie ma dobrych ziemniaczków do robienia frytek :-p

marta - współczuję takiego snu :no: Mam nadzieję ze dzisiaj będzie lepiej i oboje się wyśpicie :tak:
SOL - ja miałam takie bóle tzn. troche innne- zanim zaczelam brac tabsy - wiec moze po prostu juz wszystko wraca do normy i dlatego te bóle????Ale na @ bolaly mnie inaczej, nie kłuły i nie piekły, po prostu bolały....
BUNIUŚ -witaj Kochana!!!!!
 
Krakowianka - super ze z dzidziorkiem ok ...mówiłam zebyś nie czytała bzdur w necie i poczekała dała maluszkowi rosnąć i prosze dzidzia ładna :*
Mamcia - trzymaj sie kochana :*:*
Uciekam kochane zjesc obiadek i do centrum buziaczki:*:*
 
Marylka- to po pracy przebierać się w pidżamki i po sklepie ganiać:-D:-D

Marta- to zapraszam na fryteczki:tak:

Sol- ja, to wcinałam pomidory ze śmietaną, bądź twarożek także ze śmietanką i rzodkieweczką- mniam, a ai jeszcze była makrela w sosie pomidorowym:-D:-D
Proszę Cię, jakie ziemniaki do frytek??:rofl2::rofl2:
Z moim dzisiejszym leniem, to tylko i wyłącznie mrożone:-D:-D

Bunia- witam Ciebie Kociaku :**



Właśnie dzwoniła babka Krzyśka:baffled::baffled:
ale nie odebrałam, jakoś za tą kobietą nie przepadam:no:
i irytuje mnie jej pier*******:wściekła/y::wściekła/y:
Tylko i wyłącznie temat Dziecka
a to, że nie do końca u mnie jest ok (po cc):szok:
a to o Maciusiu- co jej do mojego Dziecka, niech się buja:wściekła/y::wściekła/y:
 
Ostatnia edycja:
Moi chłopcy poszli na spacer, ale słysze że coś grzmi, mam nadzieje, że nie będą długo. Mały chyba bardzo polubił tate, bo ciągle chce przy nim być teraz, a wcześniej ulubiona była mama.;-)

Lać zaczęlo a ich nie ma:oo2:
a ja poszłam z córką na spacerek i zakupy i tez mnie złapał deszcz a nie wzięłam ani folii ani parasoli ani telefonu.więc tak czy siak musiałam iść w ten deszcz :( a jak tylko weszłam do domu to zaczeło ostro lać

Idę zrobić kolejną kawę...

Może uda mi się przy okazji pozmywać naczynia...:nerd:


Misia- jak zapłacić za ślub przed ślubem??
Zazwyczaj płaci się po...
ja płaciłam za wszystko przed ślubem i kościól,sala,kamerzysta,sesja zdjeciowa,limuzyna.

idę tez kawusie sobie strzele i do tego ciacho kajmak.....

skąd bierzecie te emotioikonki duże??? i jak się wstawia
 
reklama
jestem ,piekarnik sie rozgrzewa...rybka w przyprawach i zaraz wkladam-mam folie:-D

KRAKOWIANKA- suuuuuuuuuupeeeeeeerrrrrrrrrrrrrrrrr!!!! a jak L4 -dostalaś???

ZAPMARTA- mam nadzieje,ze nocka dzis tez si:tak:sciskam Cie-Was-dziewczynki;-):-D:-D

BUNIA- witaj ,mam nadzieje,ze dostaniesz ta prace:tak:
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry