reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Mama trzymam kciuki za jutrzejsze testowanko:tak: ciesze sie ,ze herbatka smakuje i cukiereczki ;-)jak juz skonczyłas podeśle wiecej :-) podróż była długa ale dalismy rade ;-)
FLEUR- cos Ty Kasia-herbatke jeszcze mam;-)

V-JOLKA,ZJOLA tule...u mnie zawsze 1 maja jest takim dniem........
MAJQA- dzieki za &&&&&&&&:tak:
 
reklama
marta - mi na połówkowym nic nie zmierzył bo Emilka głowę wcisnęła w łożysko, złożyła się jak scyzoryk i wypięła pupą :-D Tak więc jakiekolwiek pomiary chyba będę miała pod koniec miesiąca albo na początku przyszłego. Z Karolą miałam wydruki wszystkich pomiarów w 12 i 21 tygodniu a teraz zero :szok: :sorry: Nie wiem co się zmieniło ale tak dziwnie się poczułam teraz :sorry:


A ja się po cichu przyznam że umówiłam się na przyszły tydzień na badanie prenatalne USG bo mój gin mi nie zrobił a mam klinikę blisko która robi na fundusz :sorry: I mam w nosie mojego gina jak nie chce mi zrobić :-p

Moja mama właśnie poszła, Karola je parówkę bo sobie zażyczyła :-D A ja porobiłam porządki we wszystkich trzech szafach z pomocą mamy i przy okazji opróżniłam kanapę żeby nic w niej nie było - a były ciuszki po Karoli. Stwierdzam ze te szafy Komandora jednak są pojemne :-D A jutro na rano się umówiłam że zaniosę mamie do pracy paczkę z ciuchami po mnie dla takiej pani sprzątaczki bo u niej się nie przelewa na wsi a ciuchy praktycznie nieużywane niektóre a ona niższa ode mnie o głowę i drobniutka więc akurat :tak: Mi zalegają w szafie więc jak się komuś przydadzą to się cieszę :tak: Tylko się zastanawiam jak ja tą pakę zaniosę :no: bo to duży worek :sorry: Chyba weźmiemy wózek z Karolą, Karola sobie pójdzie na piechotkę w tamtą stronę a ciuchy w wózku :-p
 
Witajcie dziewczyny. Dziekuję wam za wsparcie i słowa otuchy i za to, ze byłyście ze mna przez te parę miesięcy mojej obecności na forum. Nie wiem czy dam rade bywac tu dalej. Za bardzo się nakręcam a potem za bardzo boli. Nasze strania o dziecko tak naprawdę trwają ponad dwa lata. Najpierw były starania o to żebyśmy mogli się starać. Chorowałam i musiałam brac leki. które wykluczały zajście w ciążę bo mogły uszkodzić płód. Potem kilka miesięcy, zeby organizm sie oczyścił a potem jeszcze kilka miesięcy dla pewniości, że już jest czysty, dla badań i przygotowań. Kiedy mogliśmy się starać czułam nadzieje i radość. Pojawił sie w moim brzuszku Dzwoneczek. upragniony przez mnie, Pawła , Macka i całą rodzinę a nawet przyjaciół dzieciaczek. Niestety wiecie jak było, małe serduszko nie biło i musiałam się z nim pożegnac/. Śnił mi się w ciąży jako synek a potem kiedy został Aniołkiem, też śnił mi się syneczkiem. Strasznie to przeżylismy. Kiedy okazało się, ze możemy się już starać podjelismy decyzję, ze nie ma na co czekać. Nie jestem już dwudziestolatką i tak NAPRAWDĘ zdaję sobie sprawę z tego , ze czas ucieka. Cóz nic nie jest takie jak być powinno. Ani cykle, ani śluz- niezbędny do poczęcia dzidziolka. Bolą mnie te niepowodzenia a bywanie tu, zrozumcie mnie dobrze nie ułatwia sprawy. Chyba powinnam zniknąć chwilowo przynajmniej. Może to napięcie przed @ mna kieruje, moze żal z kolejnego niepowodzenia.
Pozdrawiam was cieplutko i trzymam z wszystkie &&&&&&&&&&&&&&&&
 
Ostatnia edycja:
Wisienko doskonale Cię rozumiem. Ja czasami czuję dokładnie to samo. Jak nie siadam przed komputerem, to zapominam o bólu, który mnie dręczy. Jak zaglądam na forum, czasem rozdrapuję rany. Ja ostatnio miałam przerwę przeszło miesięczną ale wróciłam. Nie wiem jednak na jak długo. Pozdrawiam i życzę w końcu tych upragnionych 2 kreseczek &&&
 
Wisieńko, decyzja jest Twoja... I każdą zrozumiemy... Ale pamiętaj, że zawsze tu na Ciebie czekamy. :*

Mary-beth, Mama - trzymam. :*

Mary-beth, a ja się tak różnie czuję, dzięki że pytasz. :* Ale ogólnie moje samopoczucie można określić jako mdło mi łamane przez słabo mi. ;) Ale jutro już rano postaram się pójść na badania krwi, to się może coś wyjaśni.

Fleur - witaj. :)
 
ZJOLA- dzieki za &&&
WISIEŃKA- wiem doskonale jak sie czujesz -ja tez ostatni jak moze dziewczyny zauwazyly nie pisalam za wiele -byl czas ,ze przez 3 dni nie wchodzilam na forum..
mam nadzieje,ze wszystko sie u Ciebie pouklada i z cyklem i ze sluzem i ze stanem psychicznym..
ja juz wczesniej pisalam i napisze jeszcze raz-ten cykl i nastepny wchodzi w gre -pozniej juz sie nie staramy-mj mąż ma skonczone 38 lat ja 31 -takze albo teraz albo juz nie probujemy bo skoro jestem po stymulacji,monitoringu,dzialamy w dni plodne i nic to bez lekow tymbardziej nie zajde-wiec czekam do jutra na wynik testu i jeszcze 1 cykl podejdziemy i KONIEC....
 
wisienko - zupełnie jakbym czytała mojego posta sprzed ponad miesiąca, skarbie po pierwsze decyzja należy do Ciebie, ja tez zniknęłam na jakieś dwa trzy tygodnie i to mi pomogło ... a po drugie bez Ciebie będzie smutno, nie wyobrazam sobie forum bez Ciebie i mamy naszej kofanej !!! Barrrrrrrrrrrrdzo mooooooooooocno Cię ściskam !!!
 
NAGAPALMA- czec sloneczko kochane;-)ja tez mialam odpoczynek d forum i tez mi to pozwolilo nabrac dystansu...

kochane ja zmykam-dzieci spia ,ide pod prysznic i sie klade -dzis tak wczesnie wstalam przez ta wizyte ,ze marzy mi sie lóżko:tak:
papa-do jutra!!!
 
reklama
Wisieńko - tulę mocno i wierzę, że decyzja którą podejmiesz będzie właściwą i jak najlepszą dle Ciebie, Was.

Mamuś - wierzę, że Ci się udało :)
zjola - wierzę, że i Tobie się uda :)

a teraz uciekam - muszę męża spakować bo wyjeżdża do Warszawy i może poprasuję trochę :/
zatem

dobranoc
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry