hej kobitki:-).musiałam nadrobić,nie wiem jak ja dam z tym radę,jak do pracy po zwolnieniu wrócę...
ale jajka z tymi Jolkami,taki zbieg okoliczności jak z tymi naszymi rocznicami ślubu

marylka niezłą masz mamuśkę,wywija,że ho ho

.jak juz będziesz miała te bliźniaki,to z pewnością będzie super zwariowaną babcią

.dużego utargu dziś życzę
josephine powodzenia w pisaniu pracy magisterskiej.ja pamietam,że przysiadłam przez całe ferie i jeszcze tydzień po i już miałam gotową,ale dzień w dzień ślęczałam.oczywiście wcześniej parę miesięcy literaturę zbierałam i badania robiłam.ehhh,to były czasy:-)
wiola ja też mam śniadą cerę,ale jak jest zima i słońca brak,to lubię sie od czasu do czasu wygrzać

,a co do fryzjera,to parę razy się nacięłam,zanim znalazłam właściwego.w sumie to żadnych wariacji na głowie nie robię,ale kiedyś z płaczem wyszłam,bo ja mówię trochę podciąć,a tu mi kobita obcięła z 15 cm z jakimiś strzępami z tyłu głowy

ewcia jak tylko będziesz miała ochotę,to zagladaj,gratuluję zakupu mieszkanka
mama05 to dzisiaj luz blues

.pamiętam,że jak szłam do pierwszej pracy,to dyrektor zapytał się czy planuję mieć w najbliższym czasie dziecko.wkurzyło mnie to ,jak nie wiem co


.jak się przychodzi do pracy,to trzeba mieć do 25 lat,bez perspektyw na rodzinę i minimum 5 lat doświadczenia...ten nasz kraj,to jest naprawdę daleko w tyle,ehhh....
ja wróciłam do pracy,jak Ala miała 6,5 m-ca.ciężko mi było,ale nie utrzymalibyśmy się z jednej pensji..