Witajcie dziewczyny :-)
Wreszcie w domku i nie ma to jak własne duże wygodne łóżko ;-)
Mały z wrażenia padł więc wlatuje na chwilkę się przywitać i ogólnie dać znać ,że żyję ;-)
Trochę nerwów się przez ostatni czas najadłam ,ale na chwilę obecną jest na tyle dobrze ,że jestem ciut spokojniejsza.
W środę mam kontrolną wizytę plus USG i trzymajcie kciuki żeby było ok :-)
mama przekazywała mi wasze wsparcie za co dziękuje bardzo,jesteście kochane :-)
I mam taką małą wiadomość poza tematem ,że na początku przyszłego roku biorę ślub :-)
Długo zwlekaliśmy z tym i co prawda to tylko cywilny ,ale jakże miło będzie nosić nazwisko mojego T :-) W końcu druga dzidzia w drodze ,a my nawet takiego czysto formalnego ślubu nie mamy. Rodzina i tak już mnie wyklęła (heh żartuje oczywiście ;-) ) ale tak ciągle pytali i pytali :-)