• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
reklama
krzysia - próbuję ale mój tel odmawia chęci współpracy - nigdzie nie mogę zadzwonić :no: Nie wiem co się dzieje - wyskakuje mi błąd karty sim niezależnie w jakim telefonie ją osadzę :no: a w dupie mam teraz kołyskę - skurczy dostałam z nerwów :wściekła/y: i nie mogę do nikogo zadzwonić żeby przyjechał do Karoli :no:
 
Cześć Kobietki, chcę się Was zapytać, bo mnie strasznie boli dziś brzuch, w sumie to podbrzusze z prawej strony mnie tak ciągnie :-( jestem wogóle wykończona na dziś. Przerwałam prasowanie bo nie dam rady więcej. A jak Wam wieczór mija. Z tego co czytam to Sol niedługo na porodówkę będzie się zbierać? To trzymam &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& Kochana żeby wszystko było dobrze :-)

SOL ale masz fajny brzusio :-D
 
pscółka - jak się wnerwię to zaraz urodzę - siedzę i ryczę bo nie mam kontaktu ze światem - nigdzie nie mogę zadzwonić :no:
 
Sol- ale masz suuuuper brzucholek:szok::szok::-D:-D

wtrącę się do telefonu, ja także nigdzie nie mogę się dodzwonić, K. też nie i moja mama też nie...

telefony mają strajk:-D:-D
 
sol : nie panikuj! jak sie bedzie cos dzialo to idz do jakiejkolwiek sasiadki lub studentow u gory - na 100% maja komorki wszyscy i zadzown po mame/tesciowa
nie mow ze rodzisz tylko sie zle czujes zi wolisz jechac sprawdzic, a tel nie dziala ci...
a w ostatecznosci jak byc nie mogla czkac az przyjada to po taksowke i z karola do spzitala! a babcia ja odbierze juz stamtad jak dojedzie
choc jak mas ztak blisko to pewnie dojedzie nim ty sie spakujesz :)
a najlepiej to sie uspokoj i samo przejdzie!

ale wraze co to wal do sasiadow prosta linia!!!
 
mama - nie ma sensu - orange leży i kwiczy :wściekła/y: bo nawet ich strona leży z przeciążenia :no: wysłałam mu z GG sms-a - może dotrze. A jak nie to będziemy kombinować jak wróci - przeca możemy i później pojechać :sorry: Tylko wściekła jestem bo taka sytuacja nie powinna mieć miejsca że nie mogę nigdzie zadzwonić bo jakby mi wody odeszły to bym chyba z karolą na porodówkę jechała :wściekła/y:

Buahahaha - nawet na alarmowy nie mogę zadzwonić :no:
 
reklama
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry