ewcia3004
Nadzieja umarła...
Witam się po wizycie...
Jestem wściekła, bo myślałam, że będę miała usg i mąż zobaczy Małego a tu dooopa
Doktorek stwierdził, że nie ma sensu robić, bo miałam w czwartek w klinice:-
wściekła/y:
ja jak ja, ale liczyłam na to, aby K. zobaczył w końcu Synusia na usg...:-
-(
Zbadali tętno małego, badanie na fotelu i koniec...
Macica ładnie rośnie...
Co do mojego mięśnia, to nic nowego się nie dowiedziałam...
To co doktorek mówił, to już wiedziałam...
Kolejna wizyta po 12, po kolejnej wizycie w klinice...
ale jak będę w tej klinice, to będę chciała, aby wpuścili choć na chwilkę K. żeby zobaczył Małego, mam nadzieję, że się zgodzą...
No i oczywiście musiał być komentarz, że za szybko zaszłam w ciążę...:-(
Czy to zbrodnia, że pragnę Dziecka?:-(
Josephine- pytałaś dlaczego po 30 tygodniu...
dlatego, bo Mały ma o wiele większe szanse...
ale nie wiadomo ile mięsień wytrzyma...
może puścić przed 30, a może wytrzymać i do 36...
choć z tym 36 to wątpię, że tyle aż wytrzyma...
Jestem wściekła, bo myślałam, że będę miała usg i mąż zobaczy Małego a tu dooopa

Doktorek stwierdził, że nie ma sensu robić, bo miałam w czwartek w klinice:-
ja jak ja, ale liczyłam na to, aby K. zobaczył w końcu Synusia na usg...:-
Zbadali tętno małego, badanie na fotelu i koniec...
Macica ładnie rośnie...
Co do mojego mięśnia, to nic nowego się nie dowiedziałam...
To co doktorek mówił, to już wiedziałam...
Kolejna wizyta po 12, po kolejnej wizycie w klinice...
ale jak będę w tej klinice, to będę chciała, aby wpuścili choć na chwilkę K. żeby zobaczył Małego, mam nadzieję, że się zgodzą...
No i oczywiście musiał być komentarz, że za szybko zaszłam w ciążę...:-(
Czy to zbrodnia, że pragnę Dziecka?:-(
Josephine- pytałaś dlaczego po 30 tygodniu...
dlatego, bo Mały ma o wiele większe szanse...
ale nie wiadomo ile mięsień wytrzyma...
może puścić przed 30, a może wytrzymać i do 36...
choć z tym 36 to wątpię, że tyle aż wytrzyma...
