• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
maja ja bym sama nie kombinowała z lekami. od kiedy do kiedy co. jakas strachliwa jesteem. ale nie mówie o castagnusie, to ziołowe do dla mnie nie lek ;-)
do miłego pysia :-)
a ja mam na dzis pierogi, z serem, dla K :-) też miałam je zjeść, ale koleżanka przyniosła mi ruskie :-) ciekawe skąd wiedziała, ze za mną chodzą :-)
hej Gwiazdeczka i jak się podoba fryzurka? też uwielbiam ten relaksik :-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
No właśnie Gwiazdeczka skusisz się na wklejenie fotki z fryzurką?? :))

Mlodam to ja tylko te ziołowe wezmę i zobaczę czy chociaż plamienia znikną.

Pysia no fakt prezenty są, ale jedzenia nie ma :) Wyjadam resztki i czekam na święta hehe :))
 
maja jak widzisz plamienia w niczym mi nie zaszkodziły. przed tą ostatnią @ też miałam plamienie i to bodaj od soboty/nd a @ dostałam w środę i nic to nie szkodziło, udało się. także 3mam kciukasy :-) za Ciebie
jak i zreszta za wszystkie kobitki.
a Wy trzymajcie za mnie ;-)
ja się będę zwijać do domku, nie obiecuję, że wieczorkiem wpadnę, bo ostatnio mi to nie wychodzi ;-) bo jestem męciona i psię ;-)
no i 3majcie kciuki abym 2 godzin do domu nie wracała dzisiaj...
 
Mlodam bardzo lubię takie pozytywne przykłady jak Twój....Kurcze chyba w internecie głównie pisze się o tych złych rzeczach i dlatego popadłam w taką paranoję z tą prolaktyną, bo się za dużo naczytałam. Dziękuję Ci Mlodam za to, co napisałaś.
 
poczytalam troche co mi napisalyscie o tym staraniu w tym cyklu i ...tak wciaż mysle...caly czas mam "mokro" normalnie plodne dni ktorych sie nie spodziewalam...rozmawialam chwile z nasza Wisieńka i tez powiedziala ,ze mozna by sprobowac bo w koncu żadnego zabiegu nie mialam,wszystko sie oczyscilo samo...a z drugiej strony nie mialam wizyty u gna ,mam zadzwonic dopiero w poniedzialek i moze cos sie zwolni...

tak wiec dzieki za rady dziewczynki moje kochane;-);-)

może wieczorem poprzytulam sie do męża...
choc boje sie ,ze sytuacja moze sie powtorzyć....
i chce i boje sie...
 
mama : to normalne ze sie boisz, ale nie mozesz myslec ze sytuacja sie powtorzy! kazda ciaza jest inna! znam kobiety ktore przezyly po 4-6 strat i to nie mialy zadnego dziecka wczesniej, zero nadziei... skoro ciagle poronienia byly ale walczymy o to pierwsze i sa mamusiami!
 
josephine-dzieki...wiem,ze kazda ciąża inna i to mnie trzyma:sorry2:u mnie ostatnie pol roku pona to byla suuusza...a w listopadzie jak zaszlam to bylo tak jak teraz...nie chcialabym "marnowac"cyklu tymbardziej jak jest śluz i chlopaki mają w czym przeżyć...

a moze nie ma co myslec tylko dzialać...ale jak mam nie myslec jak wciąz widze sie na badaniach w szpitalu:-(oj ciężkie to wszystko...
 
mamus : odwagi !!!!! mysl rozowo, a nie czarno! musi byc przeciez dobrze !!! :) albo inaczej : nie mysl! wylacz sobie opcje myslenie i zaatakuj toma tak po prostu, dla seksiku, a nie dzieciaczka
tak jabys wogole "go nie robila" a nuz sie @ nie pojawi? ;)
 
JOSEPHINE- KOCHANA moja ,dziekuje-tak zrobie...mamy pragnienie kolejnego dziecka to trzeba myslec pozytywnie i dzialać...nie ma pewnosci ,ze sie uda ,ale zawsze jest szansa no nie ??:)

a Ty jak-lepiej po lekach??
 
reklama
Mama to normalne, że się boisz - ale ja bym próbowała na Twoim miejscu. Co ma być to będzie. Weź byka za rogi...Zaakceptuj swój strach, nie walcz z nim na siłę. Ja od pewnego czasu akceptuję swoją złość, nerwa, skłonności do poddawania się - to mija wtedy szybciej. Trzymam kciuki! Obiecałaś, że będziemy się razem starać od kolejnego cyklu :) Aż Ci zazdroszczę tych dni płodnych teraz :)) A może Twój organizm właśnie teraz jest najbardziej na ciążę nastawiony?
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry