• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
mama chyba bym jej krzywde zrobila
pszczolka w rzadnym przypadku nie jestes wyrodna matka:-).ja gdyby lukasz mnie zarabial to pewnie ni mialabym komfortu siedzenia w domu.... mama nadzieje ze zdarze ja odchowac zanim bede musiala isc do pracy
 
reklama
mama a nie myslalas o otwarciu wlasnego salonu? sama bys sobie godizny pracy regulowala i moze daloby rade. bo z tegoc o pamietam to pracowalas jako kosmetyczka, tak?
POK- oczywiście ,ze myslałam:tak:2 lata temu zaczeliśmy zamieszanie ze sprzedaża naszego domu ,zeby postawić wolnostojący z garażem a garaż na etapie budowy przekształcić na gabinet i wszystko szło dobrze ,aż do pażdziernika kiedy to zrobił sie kryzys i lipaaaaaaaaaaaaaa...wycofaliśmy sie ze sprzedaży bo wole gabinetu nie otwierać mają to co mam niż pchać sie w kolejny kredyt i budowę domu i niedaj Boze komornika bo nie damy rady-tak poszły w góre raty kredytowe ..my mamy 1000zl za dom-jak kiedyś pisałam ,nasi znajomi kupili w tamtym roku dom i już mają 2500:szok:dla nas masakra taka rata!!
tyle to ja mam wszystkich rachunków!a nie tylko za dom..
tak wiec tu gdzie teraz mieszkamy nie moge zrobić dobudówki bo to są działki do zabudowy mieszkaniowej a nie rzemieślniczej jak uslyszałam w gminie i w domu tez nie moge 1 pokoju przeznaczyć na to z tego samego powodu:sorry:

PSZCZÓLKA- nie,nie kochana-taka praca jak Twoja (jesli chodzi o godziny ) to marzenie...my piszemy z Jos o takiej całodniowej nieobecności w domu :)nie czuj sie jak wyrodna mama-nie!!;-)
 
o Boze- Mama bym udusiła chyba taką, ja mam dla Danielka też opiekunkę-woze go codziennie-babka jest starsza, po 50r.ż., nie ma swoich wnuków i rozpuszcza mi dziecko;), ale kiedy poprosze nie ma żadnego problemu by nawet z nim podejść do przychodni
 
gumisia - to zupelnie inaczej niz moj M. Jemu wisi czy w domu czysto itd, on mnie woli jak pracuje, bo ja wtedy odzywam! Na razie dwa miesiace bez pracy i jakos leci ale jak jeszcze pol roku nie zorganizuje koncertu na 2 tys osob to zwariuje :) a im wiecej problemow w pracy do rozwiazania tym lepiej :) nawet moj szef zawsze mowil jak bylo spokojnie, ze musi cos wymyslec, zeby sie dzialo, to w koncu zaczne pracowca. Bo jak przez caly dzien mialam tylko jedno przmeowienie napisac to mi nie szlo a jak 4 przemowienia, koncert, wystawe i 4 sluzbowe kolacje na miejscu to wszystko bylo w tempie ekspresowym i na wysokim poziomie :) No i M. mnie taka lubi, z reszta ja tez siebie taka lubie. I jak 2 lata pracowalam, wracalam do domu o 20 najczesciej, czesto w weekendy w biurze siedzialam a w domu mialam czysto, jedzenie bylo (a sklepy otwarte max do 19:30), kosuzle poprasowane i niczego nie brakowało :) takze zalezy wszystko kto sie w czym czuje. Ja to i mniej mam czasu i im wiecej rzeczy na raz tym efektywniej pracuje. Jak teraz siedze caly dzien w domu to chyba jest bardziej brudno niz jak pracowałam :)
wiec tak.. najwazniejsze znac swoje potrzeby i mozliwosci :)


mamita - co to za bzdura, ze nie mozesz u sibeie w domu dzialanosci gospodarczej otworzyc. kosmetyczka to nie rzemieslnik. bzdura jakas straszna. A zawsze mozna cos wynajac. Moja kumpela za grosze wynajela 2 pomieszczenia w piwnicy szkoly i jej mama w jednym czesze a ona w drugim kosmetykuje. Placi grosze, ma ceny zabiegow takie, ze nic tylko chodzic (ostatnio za manicure, pedicure - oba frencze, regulacja brwi, depilacja wasow i jakies tam bloto na twarz zaplacilam 90zl!). Grunt to chciec, szukac i miec farta :)
 
Ostatnia edycja:
WIOLA,POK- i po tym incydencie dałam Domisia do prywatnego przedszkola(bo mial 2,5 roku i nie mógl iść do Państwowego),ale to koszt 750 zl + za Zuze 350 + 250-300 na paliwo na dojazdy do pracy i w najlepszym wypadku zostawało pare stówek a w najgorszym brałam na paliwo z męża pensji...ja byłam na prowizji-jak było si to wyplaty po 2500-2700 a jak sie kryzys zacząl w wspomnianym pazdzierniku to wyplaty spadly na 1200-wiec nie oplacalo sie-poprostu...

ewula- TAK ZRÓB :)))

GUMISIA- możesz gina zapytać o dupka,choc lepiej w II fazie cyklu zrobić z krwi progesteron i sie okaze jaki masz poziom i czy trzeba brac dupka..
 
mama - a'propos dupka i innych progesteronow. Moze Ty mi potrafisz wyjasnic jakim cudem branie prog w fazie lut tego cyklu poprawi moja owu i endo w przyszlym cyklu?
 
poczku kochany : ja sie nie tlumacze :) bo nie mam z czego hihihhi
tlumaczy sie czlowiek jak zawinil lub cos odawlil a ja nie zrobilam nic zlego hehe :-)
ja probuje ciebie i inne dziewczyny namowic na bycie kura domowa hahaha
choc wiem wiem - zrozumialam ze ty masz taka pô prostu juz potrzebe, realizowania sie zawodowo
no i to rozumiem i szanuje :)
co nie znaczy ze i tak bym najchetniej ciebie i inne kierowniczki przechrzcila ;) ale takie uroki matek polek kur domowych ;)
 
Jejku klepiecie tak, ze nie mozna nadazyć za wami. Ja w trakcie gotowania obiadki.
pok a poprawia? Kurcze nie słyszałam o tym
jos ja bym kura została chętnie. Ale kasa zmusi mnie do powrotu do pracy i to zaraz po macieżyńskim.
 
jos - wiesz, ja nie wiem jak bedzie jak sie dziecko pojawi. Dopuszczam ewentualnosc, ze mi sie zmieni ale poki co siedzenie w domu mnie nie bawi. rano franc do 12 ale potem cos trzeba robic ile mozna prac, sprzatac, prasowac i gotowac - mnie to na dluzsza mete nudzi. z reszta teraz jak biore ten progesteron to nie bardzo sie czuje na silownie nawet... mi potrzebne jakies wyzwanie intelektualne jest po prostu.

no wisienka - mi gin dal prog jak zobczyl, ze nie ma owu w tym cyklu i powiedzial, ze powinno na przyszly cykl pomoc. naczytalam sie o tym progesteronie i dalej nie rozumiem jak to ma pomoc w mojej sprawie...
 
reklama
oczywiscie dlatego kazdy powinien zyc jak mu odpowiada, tylko teraz pytanie zakladac rodzine skoro dziecko zburzy wasz idealny model i nie bedziesz dla meza tak jak cie lubi i dla siebie samej tez? bo czesto jest tak ze kobieta tak bardzo kocha prace i inny styl zycia ze z czasem dziecko ktorego wydawalo sie ze bardzo pragnie nagle przeszkadza, takich przypadkow jest niewiele ale jednak, w naszym systemie dziecko bedzie dopelnieniem, ale np w takim jak wy to juz raczej cos co zburzy wasz idelany swiat, mam nadzieje ze wiesz co mam na mysli, nie chcialam cie urazic, ale sama wiesz najlepiej kiedy jak sie czujesz, i znasz swoje priorytety, a ja tylko chcialam podac przyklad, bo pozniej naprawde moze byc ciezko to ogarnac, opowiem wam cos dziewczyny
mam przyjaciol bardzo chcieli dziecka, oboje zawodowo pracuja, dziecko sie urodzilo pol roku byli zafascynowani, po pol roku ona uznala ze zesrwiruje i wraca do pracy, z ebyla dobra w tym co robila to caly czas awansowala, ale ktos sie musial zajmowac dzieckiem bo sama babcia nie wystarczala jak wyjezdzala na szkolenia to po babci byl tylko tatus, i teraz dziecko ma kika lat boje pracuja od rana do wieczora oboje to uwielbiaja po przedszkolu dziecko jedzie do dziadkow wieczorem je dobieraja kapial spac i tyle, z zycia towarzystkieog musieli zrezygnowac calkowicie bo poczucie winy nie daje im spokoju wiec po nadrobieniu obiwazkow domowych reszta weekendu nalezy sie dziecku, choc on uwielbia sporty i lubi sie rozerwac, uznal ze dziecko jest tak duze ze moze, wiec jak dziecko spi to on ma na to czas, ale tylko on bo pznym wieczorem ktos musi zostac, wiec wspolne spedzanie czasu odpada, i teraz ona marzy o kolejnym dziecku, a on tez ale nie z nia bo sie boi ze znowu sie pobawi a pozniej rzuci w wir pracy, i tak sobie zyja bardziej kolo siebie niz ze soba..... smutne co ale prawdziwe, i podobnych historii ktore obserwuje w rodzinie i gronie przyjaciol jest wiele, smutne ale prawdziwe
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry