• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
WISIEŃKA- ja wiem ,ze Ty 35,ale zobacz ile sie już szarpię...
kurcze taki mnie dól dopadł ,ze jasny gwint..

mówisz,zeby Toma dopuszczać:):):)))
 
reklama
mama trzymaj sie dzielnie kochana. Dużo starsze dziewczyny zachodzą w ciążę. Zobaczysz jak wyluzujesz to zaskoczy;)
dopuszczaj Toma az do śmierci;) jak mówi przysięga;-)
 
Wisienka popieram, że 32 lata to jeszcze lata szczenięce :)) Hehehe :))

Mama ja Ci się w ogóle nie dziwię, że tak myślisz i czujesz - i tak jesteś dzielna, że wciąż masz w sobie mnóstwo radości i świeżości - wiem, że w środku czasem jest zmęczenie - ale też mocno wierzę, że wkrótce będziesz miała swoje dwie kreseczki w nagrodę! Kciuków nie puszczam!

Pok za Ciebie też nie puszczam!

Mary ostatnio jesteś cudownie uśmiechnięta :) Tak trzymać!

Hej Ewula!!! :))
 
EWULA- :*

a o wyluzowaniu nie ma mowy-nie na tym etapie starań..nie po tym czasie...jak to mi gin ostatnio powiedzial-za duzo wiem-i nawet jak nie chcę to zwracam uwagę na pewne rzeczy i juz wiem "na czym stoje"...

WISIEŃKA- siostra pięknie rośniesz-uroczooo :))
 
MAMA: daj się jeszcze przez życie zaskoczyć ;-) niech o wszystko nie będzie takie przewidywalne, jak wyluzujesz, to samo się naprawi, bo im więcej uwagi poświęcasz temu, to organizm się buntuje, wybacz, że mówię Ci to ja, małolata, ale patrzę na to z innej perspektywy i może właśnie ja widzę to najlepiej, trzymam kciuki, jak za wszystkie Staraczki ;-) ale radziłabym czerpać więcej cielesności, a nie zapłodnienia z kontaktu z mężem :-) głowa do góry i piersi w przód :-D
 
mama wiem skarbie:baffled::baffled: tule mocno. Ja tez wiem o staraniach stanowczo za dużo:confused2: Damy radę. Musimy sie wszystkie trzymać dla każdej z nas jest to bardzo ważne.
 
Dziewczyny -mi nie chodzi o to,ze 32 lata to już czas do trumny....chodzi mi o to ,ze skoro juz miałam problemy przy zajściu z Domisiem to teraz po 4 latach w wieku 32 myślę ,ze mogę sie pożegnać z macierzyństwem...
poprostu dla mnie 32 lata i już "menopauza"-nie chce sie tu nad sobą rozczulać i zwracać uwagi jaka to ja biedna jestem...poprostu tak mi jakoś zle to Wam napisałam...


jak rok temu zaczynałam walkę z hormonami to gin po usg zanim przepisał leki powoedział mi ,ze mój organizm w środku wygląda jakby sie szykowl do menopauzy-endo cieniutkieee a pęchola nie było w żadnym jajniku..nawet najmniejszego....a wtedy mialam 31 lat i już dolina-wyszłam z gabinetu ze łzami w oczach...
ale On zawsze mi mówił prawde-nie mydlil oczu i od poczatku starań mi powtarzał 2 zdania
-prosze sie cieszyć ,ze ma pani dwojkę dzieci
-ale włosów z głowy pani nie bedzie rwać jak sie nie uda bo dwójkę pani ma..

już wtedy wiedziałam ,ze szanse marne bo wiem co widzialam na usg...wiem co mi wytlumaczyl gin...


JUST- piersi wprzód....ja nie mam piersi-75B to wypustki a nie piersi-widzisz ..nawet nie mam czego wypychać w przód:(
chyba ,ze brzuch bo sie słodkiego najadłam..
 
Ostatnia edycja:
Dziekuję:-)
mama ja wiem, ze nie można wyluzować. Wiem bo czułam to samo. Nie walczyłam tak długo jak ty ale wiesz ile lat musiałam czekać na to by móc walczyc. Jestem z tobą całym sercem i wiem, ze sie uda.Kochana sisterko , tulę cię do brzusia i zarażam z wszystkich sił.


Dziewczyny zapatrzcie się bo podobno pomaga.Ja patrzyłam na brzuszki ciązowe i choć mnie wsciekały, ze je maja a ja nie to myślałam, ze to musi na mnie przejść.
 
reklama
Marry powiem ci kochana, ze w miarę dobrze , zostały tylko poranne mdłosci i omdlenia, zawroty ,czasem ból głowy. Pestka przy tym co było. A jak brzuszek..... a pokażę. Ogólnie się powiększyłam. I nos mam wielki

Wisienko - jeeeeeeeeeeeju, jak Ty ślicznie wyglądasz z tym brzuszeczkiem!!! Ciąża Ci służy!!! :-):-):happy::happy: Masz piękny brzuszek, a poza tym to nie widać, zebyś jakoś się specjalnie powiększyła! :happy: Wyglądasz super!!! I dobrze, że samopoczucie już OK!

Mary ostatnio jesteś cudownie uśmiechnięta :) Tak trzymać!

Lil - a dziękuję Ci bardzo, kochana! :happy: :**: Wiesz, chyba nowa praca tak na mnie wpływa! :-) Stara robota nawet w tych ostatnich dniach potrafi mi humor popsuć, zresztą wczoraj po moich postach było widać... Ale jutro OSTATNI DZIEŃ!!! :rofl2::rofl2::happy::happy::-):-):laugh2::laugh2:
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry