• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
WIOLKA my mieszkamy w Norwegii:-( I chcemy wrócić do Polski:tak: Był już nawet plan że przed wakacjami powrót ale nastąpiła zmiana planów i wracamy w następnym roku;-) Ale to już na pewno
 
reklama
mama szkoda... fajnie by bylo na zywo poznac kogos z kim tak fajnie rozmawia sie przez kompa.w polsce bedziemy mieszkan na wsi o nazwie lipienek, niedaleko Torunia.
nika u nas bylo podobnie pierw przyjezdzal tylko moj M ale sam przyjechal tylko raz a potem stwierdzil ze beze mnie nigdzie nie jedzie. no i mielismy sobie na weselu uzbierac, skonczylo sie na tym ze po weselu jeszcze przyjechalismy i z roku w irlandii zrobily sie 3 lata. ja nie znalazlam pracy i siedzialam w domu wiec namowilam M na dziecko . bo skoro i tak siedzialam calymi dniami sama to przynajmniej odchowam sobie mala. chyba troche zakrecilam ale mam nadzieje ze zrozumiecie o co chodzi:-)

kurdze nie wiedzialam ... nic w telewizji nawet nie mowili
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
WIOLKA- no szkoda,ze sie nie spotkamy-wycalowalabym Iwonke...i Ciebie :)) a z czasem to na 100% zmieniamy :) i wiemy o co chodzi z tym odchowaniem dziecka :))))
 
WIOLKA skąd ja to znam:-) My tu przyjechaliśmy w trójkę bo albo wszyscy albo nikt;-) I na początku na rok, po roku przedłużaliśmy co pół roku. A teraz już się w myslach pakowałam ale wystarczył telefon do Polski w sprawie przedszkola dla Pati i się okazało że nie ma miejsc w przedszkolu:no: więc postanowiliśmy jeszcze zostać i postarać się żeby już wrócić w czwórkę:-D
 
NIKA plan super. no ja tym razem bede juz raczej w polsce rodzic.az sie boje:-)mala wlasnie zjadla danonka. 6 chrupkow i jeszcze cyca chciala:szok:.
a teraz turla sie po lozku. jak ja polozylam to czytala ksiazke a teraz widze ze lezy juz na brzuchu i ja zjada.
 
Tylko u nas to plany lubią się zmieniać ni z gruszki ni z pietruszki;-) WIOLKA ty się boisz porodu w POlsce a ja tu:no: Ale tyle dziewczyn tu rodziło nawet bez znajomości języka to ja tez dam radę:cool2:
Ale wszyscy będą zdziwieni;-);-)
 
WIOLKA- a jak Ci idzie gotowanie dla Corci???dajesz rade czy kupujesz sloiczki??;-)

ja wlasnie moim zrobilam paste jajeczna i zjedli po 2 kanapki:))a Domi chodzi i mowi-pyszne :)))
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
mama05 tak pol na pol;-). to znaczy w niedziele zawsze idziemy gdzies na obiad to mala dostaje wtedy sloiczek ale na ogol staram sie jej gotowac. nika nie martw sie ... ja rodzilqam za granica i tez sie balam ale nie bylo czego. a push chyba rozumiesz co?;-):-D a to najwazniejsze

oj to musi byc super uslyszec od swojego dziecka ze cos jest pyszne i w dodatku ze samemu sie to zrobilo czy ugotowalo... juz nie moge sie doczekac az Iwusia zacznie mowic. jak narazie to wychodzi jej ,,daj" ,,ej" ,,tata" i tak sobie lezy i gada
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry