no to jestem. naczekalam sie, ze hej.
najpierw byla kupa smiechu, bo na dzien dobry powiedzialam, ze jesli chce mi dac znow progesteron to ja wychodze od razu. No i smiech, badanie. Na usg wyszlo, ze owu juz byla (a test pozytywny owulacyjny wczoraj wieczorem), powiedzial, ze spokojnie jest czas, zeby jeszcze dzisiaj pofikac. Endo 10 mm - powiedzial bardzo ladnie. Jedyne co to stwierdzil, ze sluzu mogloby byc wiecej ale tez jest jeszcze w normie. Cycsta na lewym jajniku jakas sie zrobila ale jego zdaniem sama woda i sama sie sprawa rozwiaze mamy tylko fikac delikatnie, bez zadnych super szalenstw, bo po pirwsze moze bolec a po drugie moze peknac czy cus.
Jesli dostane @ mam zadzwonic, zeby byl na biezaco a jesli nie to spotkamy sie jakies dwa tygodnie po terminie @, zeby zobaczyc czy cus kielkuje. Nie nastawiam sie, bo cos kiepsko widze dzisiejsze przytulanska. Pogoda poszla sie walic, cisnienie spada a ja mam kupe roboty teraz i pewnie padne na pysk jak M. wroci.
made - wizualizuj pliz!