ja jestem tylko na chwile...
caly dzien boli mnie glowa tak, ze tylko leze i jecze. pol dnia przespalam. myslalam, ze jak zjem to bedzie lepiej ale pop ierwszym gryzie taki odruch wymiotny, ze jak mnie glowa nie przestanie bolec to umre z glodu i pragnienia (picie wody ma taki sam skutek).
Czekam na M. to chociaz mi lepiej bedzie.
U mnie w rodzinie migreny przechodza od prababci na kolejne pokolenia. szlag by trafil.
Troszke podczytalam ale nie dokoncze, bo patrzenie w ekran dobrze mi nie robi.
MAMITKA bo ja wzięłam taką tabletkę jak ta 72 godzinna, po wpadkowa... Tylko, że Ella One, to też takie ma działanie, ale do 5 dni, a doszło już wcześniej do zapłodnienia, więc teraz lekarz chce to sprawdzić, że niby po zastosowaniu tej tabletki, może jakoś tam dochodzić do uszkodzenia płodu, czy coś w tym stylu... Nie wiem, kazał zbadać serduszko...
ja pamietam, w ostatniej klasie liceum, kilka razy w cyklu zapomnialam o tabletce anty a gumka pekla, wiec ja rano syzbko dzwonie do gina, ze masakra jest i help i chce postinor lub cokolwiek innego wczesnoporonnego. Na co moj gin mi mowi, ze wczesnoporonne, wbrew temu, co jest na ulotce, zeby miec pewnosc, ze zadziala trzeba wziac maks 3h "po". Kazal przyjechac i dal mi 4 duze kolorowe tabletki i zwolnienie ze szkoły. Kazal wziac dwie jak dojade do domu i dwie wieczorem i ostrzegl, ze bede sie bardzo zle czuc. Kiedys po latach go spytalam co to bylo i odpowiedz "tabletki anty w dawca dla kilku koni".
Nie interesowalam sie nigdy jak dzialaja tabletki "po" no ale od tamtego czasu kilku ginow pytalam i wszyscy mowili, ze rzeczywiscie trzeba lyknac w zaleznosci od tabletki max 3-6 godzin "po", bo potem mozna tylko sprawie pomoc. Nie rozumiem tylko dlaczego w takim razie w ulotkach jest co innego.
ide spac dalej... buziam