Ufff to naprawdę leniwa niedziela, dopiero wstałam z drzemki, może właśnie teraz trzeba trochę po "moherzyć" połazić sobie z kąta w kąt

Jos dobrze, że mówisz o tych drobnych kieszonkowych, zawsze coś tam się przyda w kieszeni
Karolu bardzo jestem wdzięczna, że tak z mężem ustaliłaś

ale już powinien dojechać tata, taka była umowa, jak coś się dzieje on się dowiaduje i dnia następnego, czy w ciągu dnia, czy nocy wsiada w autobus, lub samochód i przyjeżdża, mój braciszek ma 5 lat, więc ojciec wie jak z takim Maluszkiem postępować, więc będzie mnie wspierał w tym pierwszym okresie po szpitalu, wielka ulga dla mnie

Rurreczko moje gratulacje, prace twórcze zakończone

teraz sobie odpoczywać
