Jestem po śniadaniu
Ewula jeśli chodzi o ciuszki, to mam już wszystko

mam już pościel do łóżeczka, kocyki, prześcieradełka, ręczniczki do wycierania Remika, takie z tym kapturkiem na główkę

kilka pieluszek tetrowych, żeby sobie Remik się wietrzył jak będzie ciepło, czapeczki, wanienka wybaczcie, że to takie chaotyczne, ale gdzie mi padnie wzrok, to coś dopisuję
Wiolka :-) jak Ty możesz się w ogóle na nas fochać????


przecież tu trzeba z krzaczorów wyłazić i nie czekać na zaproszenie

Jak tam Twój ogród? Jak Iwcia?
Koccurro jak bym mogła nie powiadomić Was o akcji porodowej???

żebyście zjadły wszystkie pazurki?

ale baaaardzo dziękuję, że się martwicie
czeka nas jeszcze KTG w poniedziałek, jeśli do tej pory się nie rozpakujemy
Kocurrku pytałaś czemu nie mam przyjemności z jedzenia, gdzieś musi mi Remik uciskać żołądek i jest tak jak bym nie czuła sytości i smaku jedzenia, wiesz wrzucam tak wszystko do żołądka i jest git, robię oczywiście jakieś pyszne śniadanie i zjadam oczami, bo smaku nic a nic, zero przyjemności jedzenia, aż mi dziwnie, że tak się dzieje
