hej jestem
zizi : przykro mi... :-

-

-(
oliwka : nie znam tej stronki, to jets cos w stylu prywtnej wyprzedazy ?
kocurek : dolanczam sie do niewyspanych, ledwo na oczy widze... wczoraj zjadlam kolacje za 2, pol mieseczki sredniej czeresni i w nocy...obudzil mnie glod i potrzeba

i juz nie spalam do ok.6 (od ok. 3) a o 6h40 wychodzac do pracy obudzil mnie F. bo 30-40min. snu myslalam ze paryz bombarduja... a pozniej wstal poldus i mimo ze ja lezalam a zajmowla sie nim babcia to oczywiscie slyszalam jego alcik ...
wiolka: jak ty piszesz co robisz w domu/ogrodzie to mi rece opadaja i czuje sie jeszcze bardziej zmeczona niz jestem z rzeczywistosci

na sama mysl o tej pracy
kocurek : ad. relacje z tesciowa
a wiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiieeeeeeeeeeeeeeeeec : zapodalabym perfidnego zlosliwca jakbym powiedziala ze tesciowa jest zla okropna i wogole Beeee
oczywiscie ma swoje wady, z ktorych kilka mnie bardzo drazni, kilku wrecz nie rozumiem ( - jej chore skapstwo! czytaj nie skapstwo jak niektorzy : chore na wszystkim: pieniadze, jedzenie, woda, prad itp. nie nie nie! skapstwo odnosnie NIEKTORYCH OSOB... odnosnie samej siebie i meza -mojego tescia raczej nie

)
Tesciowa bardzo dobrze przezyla fakt zostania babcia w wieku 57 lat, gorzej ten ze jej 'skroadziono' syna w 2009 i ze w wieku 58 juz nie ma go na wlasnosc tylko oficjalnie JA mu obraczke na paluch wsadzilam (wtedy zaczely sie jakies uwagi ktorych wczensiej nie bylo NIGDY typu "niewinne" pytania w stylu "przytylas na tylku, nie?", i zazdrosc : kupowanie tej samej bizuterii, podobne ubieranie sie czytaj latem bialy podkoszulek na czrany stanik w wieku 58-59 lat

ale to wszystko olalam bo zrzucilam na ciezkie przejscia psychologiczne, moze kiedys sama takie bede miala jak poldus sie ozeni!!!!!!!!!!!!!!!!!???????????????????)
takze rezumujac moge jej zarzucic : - skapstwo, -jad ze jej synka jedynego zabralam, -wtykanie sie w nasze sprawy i w ... nasz budzet(!!!) ale to zostalo juz bardzo dobrze ukrocone
akurat (wtykanie sie w finanse)
ale zalet nie powiem tez ma sporo... chcac nie chcac musze to przyznac
zawsze skora jest do pomocy, na 4roku pisalam prace mag. pilnowala mi malego cale lato, powtorka na 5 tym roku (tutaj sie pisze 2 prace)
jak mialam zapalenie peirsi i 40 goraczki to 5h pozniej byla u nas, angine w grudniu : przyjechala na drugi dzien... teraz pomoc troche wymuszona ale w sumie tez przyjechala...
takze ogolnie najwazniejsze ze nam pomaga i ze szczerze kocha poldusia. jest jej oczkiem w glowie - i w sumie to jest najwazniejsze
a ze na mnie patrzy jak na te ktora bezstrosko wydaje pieniadze bardzo ciezko zarobione przez jej syna

niech sie cieszy ze tylko te przez jej syna, za kilkanascie/dziesiat lat wydam te zarobione ciezko przez JEJ meza

))))))))))))))))))))))