• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Jestem z powrotem.

Rurka - trzymam mocno kciuki, by to nic poważnego nie było!!! Odpoczywaj dziś, ile możesz! I spokojnie, bo to wcale nie musi oznaczać niczego złego. Ściskam i czekamy na wieści!
 
reklama
Lilu - Kochana :-)))))))) tak jak moja kuleżanka od lury była Wam łaskawa przekazać, Zygmuś urodził się w poniedziałek:19.09. o godz.14:38 :-D)) Ważył 3500 i mierzył 53 :))) Okazało się, że ciąża była młodsza o dwa tygodnie...był cały w mazi, miał króciutkie paznokcie i kilka jeszcze innych rzeczy, które wskazywały na to, że Zygmuś zakpił z lekarzy i z aparatury :-) Całe szczęście, że rodzę duże dzieci :)))))
Generalnie jest w porządku, tyle tylko, że po cesarce pokarmu nie było i był sztucznie dokarmiany, co się wiąże z moją późniejszą walką o zasysanie piersi, ale......udało się !!!!!!!!
Miałam problemy, bo macica mi się nie kurczyła, podłączyli mi na dwa dni oxytocynę, myślałam, że rodzę kolejne dziecko - HORROR, ale w końcu ten leniwy mięsień ustąpił, i zaczęła się powoli obkurczać, żeby tego było mało miałam bardzo wysokie Crp (białko wysoko reaktywne) dość skomplikowane :/ Jestem w związku z tym na antybiotykach, ledwo uprosiłam żeby mnie wypuścili, ale idę dzisiaj na pobranie krwi i zobaczymy czy jest tendencja spadkowa, bo jak nie, to mam się zgłosić jak najszybciej na oddział :-(((( A na dokładkę Zygmuś postanowił się poopalać, dostał żółtaczki i 12 godz. pobył sobie na Hawajach :-))) Od soboty jesteśmy w domku i na razie płakałam tylko 4 godziny :-)))))))
No to miałaś trochę atrakcji. Radzę ci tak z własnego doświadczenia, żebyś obserwowała kupkę malego jak bierzesz antybiotyk i jak będzie b. dużo śluzu i /lub krew to gnaj do lekarza no i co najważniejsze dopajaj małego. Ja tego nie robiłam i Majka mi się odwodniła a byłam 3 tyg na antybiotyku zaraz po porodzie.

Asionek dzięki, odpoczywam, ale co z tego? od jutra przez 3 dni mam szkolenia, a w pon zaczynam pracę i już wtedy leżeć nie będę mogła :((

Lil na implantacje to chyba za późno, bo dzisiaj 17 dni od zapłodnienia. Zwiększyła mi duphaston do 4x2 i dzisiaj na wizytę. Wczoraj cały wieczór przepłakałam, w nocy nie spałam, bałam się poruszyć. To plamienie było jednorazowe- po siusianiu została różowa smuga na papierze i tyle. Dzisiaj (odpukać) nie ma nic, brzuch mnie lekko pobolewa. Obawiam się, że jeszcze za wcześnie, żeby usg coś pokazało, ale i tak pójdę...

Ja trzymam kciuki, a ty w razie co olej tą pracę i idź na L4, dziecko ważniejsze
 
Hej Mary!!!!!!!!! Tak apropo kolejki to jeszcze może się zdarzyć, że mnie wyprzedzisz hehe! Ja urodzę w 42 tyg., Ty np. w 37 i już zamiana kolejki gotowa!

Wiolka no to cudnie, że tak ładnie będzie! Chociaż ja nie skorzystam za bardzo, bo jak pisałam już mi ciężko chodzić - w sumie chodzić nie ciężko, ale mam wrażenie, że zaraz zemdleję i mam straszne duszności - a miało to minąć na miesiąc przed terminem! Ale Ty korzystaj ze słoneczka! Możesz w ogródku posiedzieć??? A Iwcia tak późno ma drzemkę? To pierwsza czy druga? Jak długo zwykle śpi?
 
Hej Mary!!!!!!!!! Tak apropo kolejki to jeszcze może się zdarzyć, że mnie wyprzedzisz hehe! Ja urodzę w 42 tyg., Ty np. w 37 i już zamiana kolejki gotowa!

Lil - hehe, no teoretycznie i tak się może przydarzyć. :-D Ja tak ogólnie to mam nadzieję, ze nasza niunia zechce przyjść na świat w terminie (24 listopada), bo 19 listopada mam egzamin i dobrze by było, żeby się mała nie pośpieszyła... :eek:


Jeju, strasznie jestem zmęczona, na nic nie mam siły dziś. Dzień taki bez energii u mnie... :baffled: Niech mnie ktoś kopnie w tyłek, bo muszę się pouczyć... :eek::eek:
 
Mary obawiam się, że kopnięcie w tyłek niewiele da....Ja mam od jakiegoś czasu coraz więcej takich dni.....Siedzę bez sił....Łykasz witaminki? Ja staram się jak najmniej witaminek i może to dlatego.........
 
Mary obawiam się, że kopnięcie w tyłek niewiele da....Ja mam od jakiegoś czasu coraz więcej takich dni.....Siedzę bez sił....Łykasz witaminki? Ja staram się jak najmniej witaminek i może to dlatego.........

Lil - wiesz, własnie mi sie skończyło opakowanie, a zapomniałam dziś zapytać położną, czy powinnam łykać do końca ciąży!!! :no: No więc, powinno się czy raczej nie? Ja mam objawy jakiegoś przesilenia jesienno-zimowego, bo odkąd u nas jesień się zaczęła, to a to się budzę zagrypiona, a to siły nie mam, a to chodzę jak połamana... :eek::no: A Ty już nie łykasz witaminek?
 
asionek za robote sie bierz to moze sie pootwierasz :-)...wiem ze w taki skwar nic sie niechce robic ale i tak zazdroszcze tego ciepelka

taaa za robote , zrobilam troche w domu plus podlogi i myslalam , ze zejde :/
nie wiem czy bys chciala tyle miechow sie meczyc :) ja mam wrazenie , ze tutaj lato wiecznie trwa hehe

Dzięki też Wam dziewczyny za słowa otuchy! Jeśli to czop to niech sobie do połowy października odchodzi! Brzuch na pewno mi się nie obniżył, bo wciąż ledwo oddychać mogę - chyba już przestanę z domu dosłownie wychodzić - bo padnę gdzieś na ulicy i łopatami będą mnie zbierać....

Asionku taka duchota u Was??????? Ile stopni??? U nas dziś też cieplutko, ale chyba nie aż tak!


mam to samo z oddychaniem ... brzuch prawie pod nosem , juz by mogl sie opuscic zebym mogla w koncu nabrac powietrza pelna para :)
u nas dzisiaj ponad 30 w sloncu ,w cieniu ok 30 napewno
w Pl jak widzialam pogode tez macie ladnie :) fajnie taka jesien zlota :)
 
jestem

made super że jesteś pisz jak tam Borysek;) i czekam na fotkę ciekawe jak dziś wygląda;)
młoda, just sto lat dziewuchy i posiechy z synków

rureczka bądz dzielna nerwy nie są wskazane ok 40% kobiet plami w okolicach spodziewanej @ i w pwierwszym trymestrze i nie oznacza to najgorszego. Trzeba sie oszczędzać. Trzymam &&&&&&&&&& pisz jak po wizycie

a co u mnie? od dziś bezrobotna;) ale prawde mówiąc juz dawno nie miałam tyle roboty. Dopiero wróciłam do domu. BYłam na uczelni składałam dokumenty, w starej pracy odbierałam dokumenty, w zusie składałam zgłoszenia i dopiero usiadłam na dupce;)

mary widzę że u ciebie tez plan napięty 19 egzamin 26 termin hahahah rozumiem cie ja mam do końca listopada zaplanowane ćwiczenia i egzamin zaplanowany na mówj 35tc mam nadzieje że sie mała nie pośpieszy. Będę pracowała ile się da bo oczywiście ztym bezrobociem to tylko chwilowe bo od października nowa praca;) a do tego czasu dodatkowe zlecenie w domu, a więc ja jestem kobieta pracująca żadnej pracy sie nie boje;)
 
reklama
Mary z witaminkami to jest tak, że coraz więcej lekarzy i położnych się wypowiada, że od nadmiaru witamin branych w ciąży rodzą się bardzo duże i takie napchane dzieci...Generalnie żyjemy w takiej szerokości geograficznej, że nasza dieta powinna wystarczać - suplementy diety nie są koniecznie - choć oczywiście firmy farmaceutyczne będą nas zawsze przekonywać, że jest zupełnie na odwrót! Ja mam taką taktykę, że jem witaminkę albo co kilka dni, albo nawet raz na tydzień. Wiadomo pierwszy trymestr to był codziennie kwas foliowy - no ale to już za nami. Jestem zdania, że lepiej za dużo witamin nie jeść - ale zawsze kiedy czułam się bardzo osłabiona brałam witaminki codziennie - tak przez tydzień lub dwa. Teraz też biorę. I będę brała przy karmieniu. Nie wiem jak u Was - ale ja generalnie co miesiąc lub dwa mam robione badania krwi - wyniki zawsze idealne, więc nie widzę potrzeby dokarmiać się jeszcze sztucznymi witaminami. Jadłam bardzo dużo owoców latem, teraz zresztą też...Ale już mniejszy wybór jest :-) Także jak będziesz łykać witaminki co kilka dni to wystarczy! A swoją drogą ten egzamin to masz rzeczywiście na ostatnią chwilę dosłownie!!!!!!!!

Asionek jestem w szoku, że takie tempki u Was! A tam w ogóle jest jakaś zima? Generalnie różnorodność klimatu jest fajna, ale jak się dzidzia urodzi to na pewno docenisz ciepełko - będziesz mogła dużo na spacerki chodzić - a ja to nie wiem, bo ktoś mi już powiedział, że w Polsce w październiku zacznie się już zima!

Ewula od października zaczynasz całkiem nową pracę???? :szok: Jak to możliwe???? Ja takie coś popieram i rozumiem - sama się teraz ścigam z porodem, bo mam od piątku umowę zlecenie w domu - czyli tak od połowy 36 tygodnia :tak: I sprawia mi to dużą radość - ale przy biurku nie dałabym rady już siedzieć - próbowałam, ale nie mogę oddychać!

Dojechały ankiety! Do pracy rodacy!:rofl2:
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry