mary-beth
Fanka BB :)
a co u mnie? od dziś bezrobotnaale prawde mówiąc juz dawno nie miałam tyle roboty. Dopiero wróciłam do domu. BYłam na uczelni składałam dokumenty, w starej pracy odbierałam dokumenty, w zusie składałam zgłoszenia i dopiero usiadłam na dupce
mary widzę że u ciebie tez plan napięty 19 egzamin 26 termin hahahah rozumiem cie ja mam do końca listopada zaplanowane ćwiczenia i egzamin zaplanowany na mówj 35tc mam nadzieje że sie mała nie pośpieszy. Będę pracowała ile się da bo oczywiście ztym bezrobociem to tylko chwilowe bo od października nowa pracaa do tego czasu dodatkowe zlecenie w domu, a więc ja jestem kobieta pracująca żadnej pracy sie nie boje
![]()
Ewula - hej! Super z tą nową pracą! Powodzenia i gratuluję! :-) A jak się ma dzidzia? U mnie plan faktycznie napięty, ten egzamin przed samym porodem jest ustny, więc mam nadzieję, ze im tam ze stresu nie urodzę!




A póki co czekam sobie cierpliwie na moją kolej. Choć przyznam, ze już mi ciężko z tym bebolkiem... Mary z witaminkami to jest tak, że coraz więcej lekarzy i położnych się wypowiada, że od nadmiaru witamin branych w ciąży rodzą się bardzo duże i takie napchane dzieci...Generalnie żyjemy w takiej szerokości geograficznej, że nasza dieta powinna wystarczać - suplementy diety nie są koniecznie - choć oczywiście firmy farmaceutyczne będą nas zawsze przekonywać, że jest zupełnie na odwrót! Ja mam taką taktykę, że jem witaminkę albo co kilka dni, albo nawet raz na tydzień. Wiadomo pierwszy trymestr to był codziennie kwas foliowy - no ale to już za nami. Jestem zdania, że lepiej za dużo witamin nie jeść - ale zawsze kiedy czułam się bardzo osłabiona brałam witaminki codziennie - tak przez tydzień lub dwa. Teraz też biorę. I będę brała przy karmieniu. Nie wiem jak u Was - ale ja generalnie co miesiąc lub dwa mam robione badania krwi - wyniki zawsze idealne, więc nie widzę potrzeby dokarmiać się jeszcze sztucznymi witaminami. Jadłam bardzo dużo owoców latem, teraz zresztą też...Ale już mniejszy wybór jest :-) Także jak będziesz łykać witaminki co kilka dni to wystarczy! A swoją drogą ten egzamin to masz rzeczywiście na ostatnią chwilę dosłownie!!!!!!!!
Lil - święta racja. Ja brałam witaminki codziennie przez jakiś czas i oczywiście kwas foliowy przez pierwsze 12 tygodni (i wiele miesięcy przed zajściem), ale jakiś czas temu mi się witaminki skończyły i jakoś mnie nie ciągnie specjalnie, by kupować nowe. Myślę, ze dam radę bez nich, tu jednak ważniejszy jest tran, w który muszę się koniecznie zaopatrzyć, bo też mi wyszedł.
No, egzamin strasznie blisko porodu, ale nie da się go przesunąć, bo to państwowy...
Jeszcze kurczę ustny, a ustne mnie tak stresują, że hoho! Poważnie się zastanawiam, czy z wrażenia tam nie urodzę!
Miłej pracy!Ja się kładę, nic ze mnie dziś nie będzie. Strasznie jestem wykończona, jakbym co najmniej 12 h w polu orała...
Miłego popołudnia!