hej kobietki
ja się witam w stanie wegetacyjnym- zatoki mi dają popalić, próbuje się leczyć ale cały czas boję się że maluchy ode mnie coś podłapią, Maja jest jeszcze bardziej nerwowa niż była i nie wiem czy mam po prostu charakterne dziecko czy może rzeczywiście coś jej jest- nie chce za dużo spać w ciągu dnia i krzyczy tak tragicznie jakby się czegoś bała, mam cykora przed jutrzejszym dniem bo odwiedzi nas neurolog- boję się co może powiedzieć, ale z drugiej strony muszę poznać odpowiedź co się dzieje z moim małym skarbem
Just i Młoda- sorki że tak ogólnie- ale życzę Wam wszystkiego najlepszego, spełnienia marzeń tych małych i dużych i oby Wasi mali mężczyźni wynagrodzili Wam w życiu wszystko co było lub będzie złe( nie oszukujmy się różnie bywa)-aby każdy ich uśmiech był dla Was nagrodą za to ile wysiłku wkładacie w ich wychowanie, buziaki!!!
Just- Remik jak zwykle śliczny ale muszę przyznać że bardzo się zmienił-oczywiście dalej na korzyść
Made-welcome back i mam nadzieję że wszystko będzie w porządku i nie będziesz musiała wracać na oddział, buziaczki dla Mańka i Boryska
Rureczko-odpoczywaj słońce a pracą się nie przejmuj, ja w pierwszej ciąży też byłam w takiej sytuacji, w dniu podpisania umowy robiłam test ciążowy, ale nic się nie przyznałam, na szczęście trafiłam na fajną firmę
pozdrawiam resztę koleżanek