• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
hej kobietki-
Rurka-mi w ciąży na zgagę najbardziej pomogło zimne mleko , a ja tak nie przepadam za mlekiem;)
PAlemka- ty sobie kobieto w kulki nie leć tylko dalej pisz z nami;)

Wiolka-podziwiam cię, ja to nie mogę się jakoś zmotywować do prawka, wielki szacun;)
Młoda-uściskaj Rafika-słodziak mały

a ja dalej na antybiotyku, coś zaczyna się poprawiać, Danio też jakby lepiej, Maja jeszcze trochę walczy z katarem ale już mniej pokaszluje

pozdrawiam i życzę jakby co miłego weekendu
 
reklama
Wiolka a teraz jest placyk???? Ja to pierwszą połowę godzin spędziłam na placyku....A potem okazało się, że niepotrzebnie, bo w międzyczasie zmienili zasady egzaminowania i wszelkie parkowanie i manewry były egzaminowane już na mieście - na placyku był tylko łuk i górka. Ale super, że Ty już taka obeznana jesteś :) Będziesz za chwilę lepiej ode mnie jeździła, bo ja od 3 lat w ogóle nie jeżdżę :-(

Hej Paulinka! Zdrówka dla Majeczki!!!!!!! Już jej prawie pierwszy trymestr stuknął :-)
 
Racja Lil-rośnie mi maleństwo na drożdżach normalnie-jest kochaniutka, w miarę dobrze śpi i w dzień i w nocy, kiedy czuwa to szaleje w leżaczku i próbuje złapać zawieszoną wyżej małpkę, leżąc na brzuszku prostuje rączki i bardzo fajnie trzyma główkę i mówi swoje słodkie aguuuuuu, ostatnio zaśmiała się w głos i nagle zrobiła wielkie oczy że tak już sama potrafi;), wyjście na spacer to nadal krzyk ale głównie do momentu jak zjadę z moich cudownych 3 schodków przed domem;)
a ty kochana też już niedługo będziesz tulić swoje maleństwo, imiona macie już może wybrane?
 
paulina to nie motywacja tylko strach przed tym ze mnie z 2 dzieci w domu zamkna,z sama Iwcia to na zakupy nawet rowerem sobie pojechalysmy a z 2?a ze pieniazki akurat byly to mialam do anglii leciec no ale mi sie zaciazylo i w zyciu w pierwszym trymestrze do samolotu nie wsiade( boje sie tych skokow cisnienia), to postanowilam je inaczej sporzytkowac... a potem sie cos wymysli jak w koncu juz bede mogla do rodzicow leciec...
kochana zycze wam duzo zdrowka i zeby to bylo pierwsze i ostatnie przeziebienie tej jesieni i zimy:-)

lil nie przesadzaj... ja ci zazdroszcze bo juz mam prawko i mozesz sobie smigac a ja gamon moglabym juz miec prawko od 7 lat ale wtedy zrezygnowalam...no ale nic czasu sie nie cofnie i trzeba walczyc dalej.
a co do placyku to jest tylko luk i wznesienie tak samo jak bylo u ciebie. a parkowanie itd wszystko na miescie
 
Paulinka to dobrze, że Maja tak ładnie się rozwija i daje Ci tyle szczęścia i radości :-) Imienia nie mamy jeszcze niestety wybranego - coś nam ciężko to idzie teraz - ja się zastanawiam między Martynką a Martą...Ale kto wie....

Wiolka no niby mam to prawo jazdy ale co z tego? Przez to, że nie jeżdżę boję się teraz wsiąść za kółko...Tylko, że też nie mam motywacji, żeby jeździć - od 3 lat siedzę w domu, mieszkam praktycznie w centrum, więc wszędzie mam blisko - bardzo rzadko jadę gdzieś dalej. A żeby być dobrym kierowcą to trzeba jednak jeździć ze 2-3 razy w tygodniu CO NAJMNIEJ....A sama widziałaś jakie korki u nas - prędzej wszędzie dojdę niż miałabym dojechać!

Cholerka zrobiłam sobie kawkę inkę, usiadłam przed lapkiem, podbrzusze mnie strasznie zaczęło boleć, aż mi w krzyżu jakby coś pękło. Jestem sama do jutra w domu i może to stres. Ale będę Wam tu marudzić do terminu :-(
 
Ostatnia edycja:
Siemanderko!

Boże, chyba dziś umrę! :sad: Cała noc nieprzespana, ręce mi tak strasznie drętwieją, że nie mogę spać z bólu i braku czucia na przemian! :sad::sad: Zwlokłam się nieprzyzwoicie wcześnie i chodzę jak zombie... :-( Na szczęście M. wziął się za obiad. :-) Zagonie go też do odkurzania dziś - ja już na takie rzeczy nie mam siły.

Asionek - super, październik! No, to mozesz już się rozpakować! ;-)

Lil - marudź, ile Ci trzeba. :tak: A może u Ciebie się wcześniej zacznie i Asionka prześcigniesz? ;-)


Wszystkim życzę miłego weekendu. Zmykam leżeć, bo dosłownie ledwo siedzę... :sorry2::baffled:
 
Dzień dobry Kochane :))))))

UWAGA ! UWAGA !
made wcisnęła się w spodnie :szok: co prawda spięte frotką, ale zawsze :cool2::-D:-D:-D))))
I żeby uczcić to mega wydarzenie idziemy na długi spacer :-p
Później wpadnę, pozdrawiam wszystkie i całuję i w ogóle :-))))
 
Made brawo!!:-D

Dziewczyny pamiętacie jak to było u Was na początku? Pobolewał Was brzuch? Mnie drugi dzień ni to boli, ni to kuje, raz jajniki, raz pachwiny, już sama nie wiem gdzie dokładnie:baffled: Wzięłam nospę, trochę pomogło ale bez rewelacji...
 
reklama
rureczka pobolewał mnie, pobolewał :tak: kłuł, ciągnął, sporo się tam działo na początku :tak:

made opiję Twój sukces zieloną herbatką hip hip HURRRAA !!! :-D:-D
Tęsknię za naszymi kawkami...... :-(


Moje drogie... z każdym dniem jest troszkę łatwiej :) :) :) :) Wczoraj Ola zrobiła dwie dłuższe akcje i musiałam uspokajać kruszynę bez cyca (cyc jest tylko na karmienie, bo biedny musi się podgoić jeden i drugi) ale udało się - troszkę wody w butelce i smoczek z kropelką witaminek pomogły :sorry2: Potem w nocy ślicznie spała i ja wreszcie solidne 5 godzin snu zaliczyłam :-)
Kości miednicy i kręgosłupa już też mniej bolą..bo po porodzie to dopiero dawały mi "w kość" :blink: ale idzie ku lepszemu;-)
Co rusz nie mogę się nadziwić, że Mała jest po Drugiej Stronie... dziś wieczorem będziemy świętować pierwszy tydzień :-):-):-) Pizzą, na którą sobie popatrzę haha :sorry2: Jestem na ścisłej diecie - troszkę ryżyku i płatków owsianych, troszkę mleczka i cienkie herbatki - z powodu malusiego brzuszka :sorry2:

asionek...lil...mary... dziewczyny, jestem z Wami myślami codziennie :tak::tak::-):-)

naga Słuchaj, co zizi powiada :* Podzielam to nastawienie :cool2:

boogie Gdzie się ukrywacie ROBACZKI ŚLICZNE....???? :-)
 
Ostatnia edycja:
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry