• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
reklama
witam z rana...
rureczko niedlugo przestana cie cieszyc te mdlosci...ja cale popoludnie w sobote spedzilam nad porcelana
kocurku super ze przeprowadzka juz blisko
asionek szczuplo wygladasz jak na koncowke ciazy
ajas ja zaciazylam w 11 cyklu, wiec moze ten 11 to ten szczesliwy i ten cykl bedzie wasz
serge dopolki ta cala galaretka nie jest zabarwiona krwia to nic sie nie dzieje. a co do siary to ja od 26 tyg musialam nosic wkladki bo mnie zalewalo
mary wspolczuje ...mam nadzieje ze odpusci ci to dretwienie rak
lil juz spokojniejsza jak faceci w domu?
carola &&&&&&&&&&&
 
mary bidulko.... :-( Weź najnudniejszą książkę może ;-)

carolineeeeee........! ! ! ! :)))))))))))))) &&&&&&&&&&&&&&& !!!!!!!!!!!!!!

Bry rureczka :-) No eeeech te mdłości.... oby nie za długo :sorry:


A mojej żabci odpadł w nocy kikutek pępowiny :rofl2: i mogę ją wreszcie przytulać przodem i kłaść na sobie :-) a jest wierciołek niezły i pełzacz mały - jak się ją położy na piersiach to unosi łepek i pełznie w poszukiwaniu cyca :-D


:laugh2: wioooola HEEJ.!! A miałam właśnie edytować z zapytaniem, gdzie się podziewasz :)))) Współczuję porcelanowych przeżyć....


Kombinuję jak by tu się wykąpać... tylko, że Ola się podejrzanie wierci... noc też była raczej ciężka - gazy męczyły i musiałam dziecko wodą dopajać na uspokojenie, bo nie mogła się skupić na jedzeniu cyca, co rusz go puszczała, w brzuszku buzowało, a załadować cyca profesjonalnie z powrotem nie jest przy takim kręciołku łatwo ;)))))) Właściwie muszę czekać, aż się biedactwo rozpłacze na całego, bo wtedy dopiero zastyga na chwilę z szeroko otwartą buźką :sorry:


boogie Buuuziak..!!! :-):-):-)

made gdzie jesteś.......... :-(

jos Uśmiechy dla Ciebie :-):-D:tak::cool2::laugh2::-):happy::rolleyes2: - dasz ze wszystkim radę przecież!!


Miłego Dnia Wszystkim..!!!
 
Ostatnia edycja:
kocurku i co ? dalas rade z kapaniem?fajnie czytac ze jestes zadowolona , szczesliwa i ze spelniasz sie w roli mlodej mamusi poraz drugi.... ja jak sobie tylko pomysle ze drugie dziecko mi da tak popalic jak Iwa to ciar mnie przechodza po plecach i lzy staja w oczach...pierwsze 6 miesiecy to byl koszmar, ciagly placz,noszenie na rekach, wiecznie przyklejona do cyca(naszczescie problemow z karmieniem nie mialam i moglabym wtedy z 5 wykarmic), jak wychodzilismy na dwor ryk straszny,,alergia" na wozek,fotelik samochodowy i lozeczko....

ciesze sie ze u was wspolpraca tak swietnie sie uklada.

a co do porcelany to nie wymiotuje az tak czesto tzn zlapie mnie co kilka dni i wtedy mam po kilka podejsc do kibelka ... ogolnie wszystko jest zupelie inaczej niz w ciazy z Isia...Lukasz chodzi i gada ze patrzac na mnie jest przekonany ze teraz chlopaka zrobil:-).ja tez tak czuje , no ale zobaczymy
 
Hej laseczki!!!!!!!! Ja z pobrania krwi prosto i mam nadzieję, że to już ostatni raz! I że zdążę odebrać wyniki - czyli jeszcze do 11 października muszę wytrzymać!!!! :-)

Rureczko cieszę się, że masz mdłości - ja to rozumiem, bo sama się zamartwiałam jak mi mdłości na jeden dzień przechodziły - ale tak jak mówi Wiolka przychodzi taki czas, że się już ma naprawdę dość...Ale wszystko mija i wszystko da radę przetrwać!

Wioluś jak ja Ciebie dobrze rozumiem!!!!!!! U mnie macierzyństwo wyglądało IDENTYCZNIE na początku - w ogóle stwierdziłam, że więcej dzieci mieć nie będę!!!!!! Także zobaczymy jak to będzie teraz hehe :-D Na razie nastawiam się optymistycznie - życie zweryfikuje....No i oczywiście Wy będziecie o wszystkim wiedzieć :-)

Kocurku nie słyszałam jeszcze o tym dopajaniu wodą na kolki - a jaką wodę jej podajesz??? I czy to woda z glukozą? Czy sama?? I chętnie pije??? Gratuluje, że pępuszek odpadł!!!!! A powiedz jak go pielęgnowałaś? Bo jak się Maciuś urodził to obowiązkowo trzeba było spirytusem przemywać - i to tam w środku - patyczkami do ucha takimi. A teraz słyszałam, że to zabronione i że tylko z góry się polewa czy coś. Więc nie wiem o co chodzi - co się w tak krótkim czasie zmieniło??? I trzymam kciuki, żeby udało się Ci się wykąpać!!!

Mary dziś mi też w nocy ręce drętwiały, ale wystarczyło, że na drugi bok się położyłam i już oki było. Współczuję Tobie bardzo - może masaż kręgosłupa by pomógł????

Oliwka nie mogę się doczekać Twojego wyniku i bardzo bardzo bardzo mocno trzymam kciuki!!!!!!!!!!!!!!

Asionku jeszcze co do Twoich nóg - kurcze ja bym chciała mieć takie nogi.....Moje to są teraz bardzo blade, bo takie galarety się porobiły, że przez całe lato bez getrów na dwór nie wyszłam....Wcale nie masz grubych nóg! Takie mniamuśne i zgrabniutkie właśnie! Takie lubię!

Wiolka na jak faceci wrócili to pomyślałam, że wcale nie było tak źle przez weekend od nich odpocząć hehehe....Ale Maciuś tak był cudownie za mną stęskniony...mniam mniam


Kocurku moja mama na mnie kiedyś żabcia mówiła....Ach łezka się w oku kręci!
 
Ostatnia edycja:
Dzień doberek:)
Pokłuli mnie niemiłosiernie ale wynik już ok 11 będzie:)
mdli mnie tak,że bleeeee ale to bromek działa...
Aaaa i podbrzusze boli jak na @ prawie...
Może się za bardzo nakręciłam? :(
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Witam się ponownie!

Pospałam 4 h tylko... :-( Zasnęłam chyba ze zmęczenia o 4, ale o 8 już się zwlokłam, bo cieśla przylazł... :eek: Boże, normalnie jakbym nie panowała nad moimi rękoma! :sad:


Rurka, Wiola, Lil, Kocurek - dziękuję, kochane! :*:*

Lil - może masaż to dobry pomysł? W każdym razie nie zaszkodzi. Muszę M. pomolestować o to, a po porodzie już mi i tak obiecał, że mnie wyśle do SPA na jakiś porządny zabieg. :tak: Do 11.10. już tylko tydzień - dasz radę! :-)


Czuję się jak zombie, a muszę się pouczyć... :eek::eek:
Miłego dnia!
 
Oliwka ja Ci się nie dziwię, że się nakręcasz - na szczęście do 11 już niedaleko! Tak bardzo bym chciała, żeby to była fasola!!!!!!!!!!

Mary współczuję braku snu - pewnie za dużo się nie pouczysz...A masaż to na pewno dobry pomysł - jak już Ci kiedyś pisałam miałam taki ból po porodzie, że chodziłam i płakałam (w nocy) - okazało się, że u mnie to chyba było coś w kręgach szyjnych - poszłam na serię profesjonalnych masaży na kręgosłup właśnie i odpuściło! Co to za ulga była!
 
reklama
Mnie pewnie nie będzie od razu,gdybym nie dała rady to wyślę sms-a do Rureczki,Rurrrrkkkkkkaaaaaaaaaa zgadzasz się????
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry