mary-beth
Fanka BB :)
Hej Mary to faktycznie dość często i regularnie masz skurcze...Więc kto wie kto wie :-) Ja generalnie już od 34 tygodnia właśnie dopatruję się u siebie objawów przedporodowych (a jest to dla mnie bardzo męczące!) - nawet już pisałam tu, że ze 2-3 tygodnie temu miałam taki śluz - który po poczytaniu w necie wyglądał mi na czop...no i nic.......I zamiast się cieszyć z ostatnich dni luzu i odpoczynku to ja się zastanawiam KIEDY KIEDY KIEDY???? Czy każda kobitka ma tak przed porodem? Wybaczcie, że jestem taka monotematyczna - nie wiem jak to powstrzymać! Może dobrze, że kolejny intensywny tydzień przede mną....Ale Was i tak będę męczyć
![]()
Lil - oczywiście, że męcz, po to tu jesteśmy! :-) Kochana, wierzę, ze Ci się dłuży... Ale mimo wszystko już ostatnia prosta i zobaczysz, że ani się obejrzysz, a będziesz tulić maluszka!
Może u Ciebie zacznie się znienacka? ;-) A u mnie skurcze nabierają na regularności. Rzadkie są jeszcze, ale może się niedługo rozpędzi...
Ja mam jakieś takie przeczucie od dawna, że niunia się szybciej zdecyduje pojawić, ale kto to tak naprawdę wie... Ja robię teraz przerwę w nauce. :-) Ale zaraz musze wracać do książek... Ufff...
A pogoda taka do kitu! Wieje okropnie, zimno i normalnie nie jesiennie, a zimowo!
Ale Was i tak będę męczyć
No, ale przyznam, ze obserwuję skurcze z zaciekawieniem i zwracam uwagę na częstotliwość. Mała jest bardzo punktualna i przez drugą połowę dzisiejszego dnia skurcze są co 2 godziny i trwają 10 minut. 
Do tego parcie na szyjkę w trakcie skurczy i pomiędzy nimi też. Zobaczę, co będzie jutro.
Ehhh...