• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Oj widzę że ten dzień zaczyna się smutno:-(
Zimnica jak nic, u nas 4 st. :szok:
Carola co z małą? Moją Natalię też boli brzuch od wczoraj i lecę z nią dziś do lekarza. Tyle że ją w okolicy pępka. Moje bóle związane z przewianiem przechodzą:-) i dobrze bo sama bym sobie z Mają nie dała rady a w środę gnam z dziećmi do CZD do ortopedy.
Nic mi się nie chce, najchętniej to bym się poleniła w ciepłym łózeczku z bb na kolanach, a czeka mnie po południu przemeblowanie, a raczej meblowanie. Mama dziś odbiera swoje meble z salonu a te co teraz ma nam oddaje i będę miała zajecie:-D:-D:-D
Wogóle ten tydzień zapowiada się pracowity. Meblowanie, układanie wszystkiego w regałach, w drugiej połowie tyg. musimy wycenić znicze (handlujemy przed świętami) bo znajomi mają przyjechać i coś kupić w weekend.

Jednak mimo wszystko życzę wam miłego dnia kochane :*
 
reklama
Witajcie :-)

naga maleństwo z pomocą in vitro będzie takim samym skarbem.. przecież to wiesz... :*

lili hehe ja znam to uczucie czekania na poród, tylko że ja czekałam 5 dni w strachu, że tatuś małej NIE zdąży córci odebrać ;)))))))) Trochę na odwrót :-D
Hmmmm... a może by tak rureczka spróbowała znowu krakać..??? ;-)

rureczko no tak to wygląda niestety - z roku na rok coraz więcej papierologii niekoniecznie stosowanej... jak sobie pomyślę, że w tym roku mnie to omija, to czuję dużą ulgę ;-)

carolineeee... :):):) wow jaki fajny weekend, i pozazdrościć planów świątecznych też.... sama myślę o ucieczce od obowiązków w te święta ;))))))

mary no nie mów.. już takie regularne skurcze..?? :shocked2: No ładnie.... ale pozwól lili najpierw ;-) Poczekajcie z malutką jeszcze troszkę :-D

wiolu witaj :))))))) Szkoda, że nie lubisz ponurej aury... musisz sobie jakoś osładzać życie inaczej ;)))))

jos.... eeeehhh..... ja ciężko przeszłam fazę żalu po utraconej wolności... ale to dawno było, za mego młodu, najciężej to odczułam, jako studentka... wszyscy wkoło się bawili, spotykali, a ja taki alien kompletny....i w dodatku o złamanej psychice po porażce małżeńskiej i tysiącu rozprawach... dobrze, że miałam swoje ukochane książki ;) :) :)
Ale teraz niczego już mi nie żal - chłonę każdą chwilę poświęconą malutkiej, nawet prasowanie maciupkich ubranek jest dla mnie szczęściem :)))))))))) No i mamy nasz śliczny domek.... i nie przeszkadza mi już nawet to, że Grześka ciągle nie ma obok... coś za coś..
Tak to jest, że się człowiek uczy z czasem wszystko doceniać, nawet "rodzicielskie zniewolenie" ;))) Ja zbyt wiele lat po rozwodzie byłam sama i pogodzona, że tak już zostanie. Potem pojawił się na 4 lata G. ale niezbyt nastawiony rodzinnie i liczyła się "kariera"..pomieszkaliśmy razem półtora roku i się rozeszliśmy na dwa lata... I w życiu nie myślałam, że nam się jeszcze ułoży, a jednak... :) :) :) :) :) :) :) Dobrze, że G. nie jest takim honorowym i upartym baranem jak ja..... dobrze, że zawalczył o nas....
I tak stuknęło mi 35 lat :-D Więc teraz mówię sobie - nie mam już czasu na sentymenty i żałowanie niczego..!! :-):-)
Hehe ... się uzewnętrzniłam... i to na publicznym :szok::-D Stanowimy ciekawy i niestandardowy przypadek, może jakiś psycholog będzie zainteresowany ?? :-p:-D:-)

Nie wytrzymałam z dietą - właśnie pochłonęłam 3 kawałki wczorajszego sernika i kawkę 2w1 :shocked2: Zobaczymy co będzie.. mam nadzieję, że trochę więcej kalorii małej żabci nie zaszkodzi :sorry:
 
pysiu o to szczęście trzeba się też starać i dbać.. damy radę ;-) Dziękuję :)))))
A mała Ola ślicznie się zachowuje :))))))) potrafi przespać 4-6 godzin w nocy, a w dzień 3-4, oczywiście jak się już obudzi to z reguły ma dwugodzinną fazę czuwania i rozglądania się (nawet w nocy), ale nie dużo płacze. Jest kochana :)))))
 
pysiu no niby ba.. ale my tacy mądrzy nie byli hehe..

A jak Twój synek, uśmiecha się na przykład..??? Bo moja jest taka miniasta, że szok - uśmiecha się w trakcie karmienia i po :))))) A jak się skupia na kupkę, to mina taka groźna, że strach się bać haha :-D

A w ogóle to jestem STRASZNIE ciekawa, jaki będzie miała kolor oczu...... marzą nam się niebieskie albo szare..... i ciemne włoski.... Ale przy moich dominujących genach ciemnobrązowych oczu, to szanse są raczej marne.. chyba, że mam niedalekich jasnookich przodków ;)))))))

Ola mi się wybudza, wpadnę później !

boogie... :)))))))))))) jesteś ... !!!!
 
Ostatnia edycja:
Cześć Dziewczyny,
siedzę w krzakach, jakby co;-)
Pysiu i Kocurku fajnie że dzieciaczki takie kochane, i Wy zadowolone jesteście.
Zastanawia mnie co u Asionka, miała w niedzielę wyjść do domu.....

U nas zimno....ale w blokach już troszkę zaczęli grzać, w pracy wspomagam się "Gorącym kubkiem"

Jeszcze tydzień muszę czekać i dopiero będę wiedziała czy udało się czy znowu w tym cyklu nic:-(
 
Jestem.Oliwka chora,rano zrobiłyśmy resztę badać bo usg w szpitalu nic nie wykazało.
Tak więc ma chorą nerkę,jakieś bakterie i straszne zlepy są w moczu.OB zamiast 10 ma 17...
Do tego byłyśmy od 9 do 13.30 w RODK na badaniach...matka się słowem do niej nie odezwała,bardzo to przeżyła.
Ja zresztą też...pytania dziwne...
Teraz mała leży,ma gorączkę:(
 
hej

jestem :) zmeczona standardowo...

palemka : :((((

oliwka : zdrowka dla malej!

kocurek : ja wiem z ety jestes taki ksiazkowiec jak ja... ale ja to jednak sie wlasnie okazalo jeszcze inny przypadek... i tez bym chciala zeby jakis psy mnie "zanalizowal" ;)
otoz ja wogole ie zaluje studenckiej "wolnosci", bo dla mnie to moze i owszem byla bezstroska, ale rzadna wolnosc... moze dlatego, ze na studiach "wolna" od obowiazkow nie bylam bo po szkole pracowalam na kawalerke i zarlo... zbytnio mnie to nie meczylo, ale jednak o stanie konta i datach i fakturach myslalam...
towarzystwo... urodzilam w wieku 23, a ostatnie prawdziwe imprezy to wiek 20/ 21... pozniej juz bylo domatorstwo z chlopakiem-narzeczonym-mezem i zdarzaly sie sytuacje ze wyalanczalismy swiatla jak znajomi wpadali zeby nas wyciagnac na impreze udajac ze nas nie ma ;)
kiedys nas przylapali i nam pomalowali cale wejsciowe drzwi za kare:) kolezanek od 3/4 roku studiow juz tak jakby delikatnie unikalam, dawalam sie wyciagnac na najwieksze imprezey : tj. urodziny 2 najblizszych, koniec sesji i pozniej na 4 tym roku przyjazd kolezanki z polski... impreze i wychodzenia nie zal mi wogole, do dzis nie mam na to ochoty, chyba swoje przyslowiowo juz wybalowalam, bo ja imprezowac zaczelam w wieku 15 lat ;)
a teraz mam takie zale raczej zwiazane z 1. utraconym spokojem ducha ( nasluchiwanie czy dziecko nie placze/kaszle w nocy, lekki sen, wieczne zmeczenie) 2. no i bardziej materialistyczne
imprezey mnie nie interesuja, za to po kinie i restauracji 1-2 w tygodniu, spa w co 2 weekend zagranicznych wypadach jakis zal pozostal ;) choc wiem oczywiscie co jest najwazniejsze... ale jak widze oferty biur podrozy i " spa resport malediwy" to jednak nie potrafie zapomniec, ze to miala byc nasza podroz poslubna, ktora nie doszla do skutku... bo boimy sie malego zostawic na 2 tyg i ze nam sie cos stanie ( katastrofa lotnicza, zaleje wyspy) a dziecko zostanie sierota...

no to wychodzi na to ze jestem MEGA materialistka ;) nie zal mi rzadszych spotkan ze znajomymi ale fajnych wypadow i podzialu budzetu ubraniowo-komsetykowego na 4 a nie na 2 :) badz bezpodzialowo hehehehehe
 
Ostatnia edycja:
Oliwko zdrówka dla małej!!!!!!!!!

Pysiu witaj - miło zobaczyć Twój uśmiech!!!! :-)

Zizi to ja już trzymam kciuki za test! Tyle już rozpakowanych - oby przybyło zapakowanych!!!!!!!!

Jos piękne wspominki.....Ja swoje studia skończyłam co prawda już 10 lat temu, ale też nie miałam typowego życia studenckiego - tylko u mnie z czego innego to wynikało i nie lubię do tego wracać - ja czuję, że teraz mam swój najlepszy czas...I też nie jestem typem imprezowym...Tzn. lubię wyjść z koleżanką na piwko (uwielbiam piwko z dobrym sokiem!!!!!!!) - ale tak w godzinach 17-18 - nie lubię wychodzić późnym wieczorem - bo o 21 to już lubię spać hehe :-)

Kocurku Kocurku - tyle rano byłaś, a mnie nie było! Ale kumpelka wpadła i umiliła mi dzisiejszy dzień, więc nie mogłam być na BB :-)...Teraz jak czuję, że się wieczór zbliża to jeszcze jednak bym nie chciała urodzić, tylko bym wolała się relaksować i wyspać...Bardzo się boję trudnych początków macierzyństwa - i mam żal do siebie, że już z góry zakładam, że będzie trudno...muszę się pozytywnie nastawić!!!!!!
Dziś mnie znowu łapią jakieś skurcze - bywają delikatnie bolesne - jeden to nawet w stronę krzyża poszedł. Ale tak naprawdę więcej dowiem się jutro, bo idę do lekarza na wizytę.....Mam nadzieję, że lekarz coś mi wywróży - że albo nie mam jeszcze czekać, albo że to już tuż tuż...:-)

Aaaa i tak super opisujesz swoje macierzyństwo!!!!! Widać, że jesteś bardzo szczęśliwa! I o to chodzi!!!! Też chcę mieć takie podejście, bo jak z boku popatrzę to wiem jaki cudowny czas w życiu teraz mamy!
Buziaki dla wszystkich!!!!!!

Aha - Asionek nasz pewnie zabiegany jest - ale na wątku październik 2011 podczytałam jej relację z porodu i zobaczyłam zdjęcia maluszka - łezka się w oku kręci....Asionku zajrzyj i tutaj w chwili przerwy! Dla mnie bomba, że jesteś zrelaksowana i wyspana!

Oliwka ja jeszcze wczoraj poszukałam różnych ofert SPA na Boże Narodzenie i faktycznie jest to super alternatywa....W tym roku to u nas na pewno odpada, ale kto wie co będzie za rok - dzieci jeszcze nie ukończą 4 roku życia, więc oferta dla nas bardzo kusząca...A ja kocham kompleksy basenowe....
 
Ostatnia edycja:
reklama
hej :)

no wiec jestem :) juz po :)

opis mozecie na watku pazdzirnik poczytac , w kazdym razie porod mialam super :) najgorsze to tylko lezenie zaraz po przyjezdzie do kliniki pod KTG :/ bo przy skurczach lazic musialam , a tak mnie polozyli i fajnie nie bylo , ale wsumie to ja juz zapomnialam jaki to byl bol :)
pozniej to juz lajcik :) poszlo szybko , bez bolu i problemow , az w szoku do dzisiaj jestem i stwierdzam , ze tak rodzic to ja moge nawet codziennie hehe
teraz duspko troszke boli , bo mam maluskie ciecie niestety
glowka poszla bez problemu nie peklam ani nic , ale maly sobie braki zle stawil i lapke wyciagnal do gory i nie chciala reszta wyjsc bez naciecia chociaz gin sie staral jak mogl :)
ogolnie nie chcialam znim rodzic i bylam glupia , bo dzieki niemu poszlo super , facet zna sie na rzeczy i tyle :)
wsumie dzieki niemu urodzilam i juz sie z brzucholem nie mecze hehe
wogole dla mnie to szok jesczze , ze juz po jestem , moj chyba jeszcze wiekszy szok przezyl :)

maly jest cudny , ma mega wloski czarne prawie i dlugasnie :)
do tego jest super grzeczny , piknie spi , super je z cyca :)
nie spodziewalam sie , ze pojdzie tak latwo to wszystko
normalnie zakochalam sie w nim na maksa , moge siedziec i sie gapic na niego non stop , taki slodki kociak z niego :)
nocki fajne wiec sie wysypiam jak narazie tfu tfu hehe


Maja zapraszam do mojego gina na masaz hehe , bo chyba bylas chetna ?? :)))

Jos doczytalam , ze twoj maly urodzil sie bardzo podobnie do mojego i wymiary tez podobne bardzo hehe ciekawe :)))

buziaki dla was wszystkich ogromne za kciuki i za zyczenia !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :)))
az mi sie lezka w oku zakrecila jak doczytalam :)))
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry