• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
reklama
Wioluś kurcze ja zupkę klopsową miałam dziś i wczoraj na obiad! Hehe...Ale nie wiem na ile dobra wyszła, bo mi się śmietanka chyba zważyła i nie zagęściłam mąką - jak Ty zrobiłaś???

Zizi
ja też chcę takiego szefa!!! U mojego to ja musiałam ściemniać, że cały czas ciężko pracuję, bo go szlag trafiał jak mi musiał płacić za czas kiedy nic nie robię - a wiadomo, że czasem w pracy nie było aż tyle do roboty!

Oliwka Ty to zawsze o takich pysznych ciastach piszesz!!!! Skąd je bierzesz??? Co do choroby to w szoku jestem, że taka diagnoza! I czemu lekarz poradził przerwać staranka?? Będziesz jakieś leki brała, których nie wolno w ciąży??? Może jednak uda się najpierw dzidzia a potem leczenie???

Pysiu
super, że Twój synuś taki grzeczny! To czuję, że u Ciebie niedługo staranka o kolejną dzidzię :-)

Kocurku w ogóle się nie przejmuj i nie porównuj swojej dzidzi do innych - i tak nie dasz rady zmienić swojej Oleńki - ona sama swoje wywalczy. Każde dziecko jest inne i tyle - ja próbowałam zmienić Maciusia z marudy w aniołka, który sam zasypia i w ogóle - korzystałam z mądrych poradników i co?? I tylko był stres, a on się nie dał zmienić! Sam zaczął zasypiać jak miał 10 miesięcy (wtedy metodę swoją wynalazłam), a jak zaczął pełzać w wieku 7 miesięcy to też już nie chciał być tak noszony...Po prostu sam chciał się przemieszczać....A ten czas naprawdę tak szybko leci! Także nic się nie martw i głowa do góry! I chyba nie jest u Ciebie aż tak źle z tym noszeniem skoro dałaś radę się przeprowadzić!

Paulinka
apropo diety to mi się wilczy głód na słodycze włączył! Pożeram ogromne ilości słodyczy - nie miałam takiego apetytu w ciąży! Nic mi się nie odbija, nie mdli mnie, nie mam uczucia przepełnienia - nic tylko jeść - jak tu przejść na dietę???????? POMOCY!!!!! HELP!!!!!!!!

Ewula
jak to się stało, że trafiłaś do szpitala? Jakieś krwawienia miałaś????

Mlodam witaj! I jak mała po szczepieniu?? Na pewno będzie dobrze!!!

Paulinka ale Wy macie fajne plany z mężem...Ja to w ogóle nie mam na razie wspólnego czasu, bo jak jest wolna chwila to śpię...... Albo karmię...albo odciągam mleko.....

A dziś w ogóle byliśmy chwilę na pierwszym spacerze.....oj dużo roboty przy tym na razie....karmienie na czas, ubieranie, znoszenie wózka, potem spacer, wnoszenie wózka, rozbieranie, karmienie....UFFFF!!!! Wygodniej się w domku siedzi....
 
Ostatnia edycja:
Ewula - &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& zeby wszystko było dobrze!

Ja troszkę się pobyczyłam, potem nieco ogarnęłam w chacie, a zaraz zmykam z M. na zakupy. :happy::happy: Muszę dla niuni upolować cienkie czapeczki, bo zauważyłam, ze mam tylko jedną. :szok: No i zastanawiam się, ile i jakie butelki są potrzebne na początek??? Mamusie, doradźcie!

Aha, i dzwonili ze szpitala, mam się stawić 1.11.
 
lil gratuluje pierwszego spaceru Martynki:-) a co do zupy to moze za malo maki i dlatego sie nie zgestniala...mi jaka wyszla w smaku okaze sie jak L wroci. a powiedz mi dajesz ziemniaki do zupy czy osobno? tu w tych wszystkich przepisach w internecie jest razem a ja gotowalam osobno tak jak tesciowa... ale taka dobra jak jej mi nie wyszla. co tam nie odrazu krakow zbodowano .

aha a co do jedzenia jak tam mialam jak karmilam piersia zjadla bym konia z kopytami. apetyt dopiero minol jak odstawilam Iwe od cyca.a tak zamiast waga spadac ( bo niby szybko spada podczas karmienia piersia0 to u mnie rosla

mary co do czapeczek to ja mialam ich sporo ale tak naprawde jak 3 byly w uzyciu to maks ...dzidzia szybko rosnie , nie ma co kupowac za duzo. a co do butelek to mysle ze na poczatek jedna mala i jedna wieksza wystarcza spokojnie
 
Lil, ja mam wyjątkowego szefa:-) mówię mu po imieniu,jak chciał abym przyszła do niego do pracy, to nawet miesiąc czekał aż mi się umowa skończyła w innym sklepie:tak:
 
mary a nie będziesz piersiakiem karmić? ja polecam ze 3 sztuki, mam 260ml, jedną 150 to teraz do herbatek używam, jak mniej miałam to ciągle myjesz, padaczka.

maja
Ola właśnie mi spi na rekach... mam nadzieję, że ten płacz przed chwilka to od niemożności zasnięcia jakie nieraz bywa a nie przez szczepione...
 
mary a nie będziesz piersiakiem karmić? ja polecam ze 3 sztuki, mam 260ml, jedną 150 to teraz do herbatek używam, jak mniej miałam to ciągle myjesz, padaczka.


Mlodam - taki jest plan, ale zastanawiałam się właśnie nad butelkami na tzw. wszelki wypadek. ;-)

Wiola - dziękuję!


OK, uciekam na zakupy! Miłego popołudnia!
 
Mary a czemu masz się stawić do szpitala?? Kurcze zazdroszczę Ci takich beztroskich zakupów - jak ja teraz gdzieś wyjdę to szybko szybko, bo mała może się akurat obudzić na karmienie....Mam nadzieję, że w listopadzie lub grudniu uda mi się na jakieś większe zakupy wyskoczyć :-)

Mlodam a czemu postanowiłaś nie jeść słodyczy??? Tak patrzę na Twój suwaczek - dietka??? Mała może być troszkę nerwowa po szczepionce, ale jutro już powinno być lepiej - na pewno nie będzie źle!!!

Wioluś ja w ogóle nie dodałam mąki do zupy, bo się bałam, że będzie za ciężko strawna. Ziemniaki gotowałam z zupą - choć też lubię jak się osobno gotuje - ale chciałam po prostu wszystko wrzucić do jednego garnka i tyle. Nie dodawałam też octu - choć w przepisie jest żeby dodać. Kiedyś zrobiłam lepszą - ta wczorajsza tak sobie wyszła, ale chłopaki się zajadają, więc chyba źle nie jest....

Zizi no ja o takim szefie zawsze marzyłam, a trafiali mi się tacy, którzy skutecznie zniechęcili mnie do pracy dla prywaciarza...Teraz to mi się marzy praca w budżetówce - może za mniejszą kasę, ale spokojnie, bez szefa nad głową, pewnie i w miarę bezpiecznie....No i tak, żeby można na BB czasem wskoczyć :-):rofl2:
 
Ostatnia edycja:
Cześć dziewczyny.
Normalnie przeżyłam dziś koszmar.
Rano o 6 obudził mnie potworny ból brzucha normalnie skręcało ,że ustać nie mogłam.
No myślę sobie super jeszcze tego brakowało...no i się zaczęło jak nie jedną stroną to drugą rzygałam i biegunka na przemian tak przez dwie godziny non stop. (sorry dziewczyny za szczerość) I kilka minut po 8 znów po kolejnej sesji...(biegunka:baffled:) patrzę a w toalecie krew i taka galareta. I pierwsze pytanie cholera z czego to. Oczywiście były dwa wyjścia...No to raz raz szybko do szpitala i po kompleksowych badaniach które na szczęście nie wykazały nic nieprawidłowego udałam się do domu.
Ale ile strachu się najadłam to nie wyobrażacie sobie...
7listopada mam wizytę u Gina ,ale zastanawiam się czy pójść wcześniej bo mam do niego większe zaufanie niż lekarzy szpitalnych...
 
reklama
Mary a czemu masz się stawić do szpitala?? Kurcze zazdroszczę Ci takich beztroskich zakupów - jak ja teraz gdzieś wyjdę to szybko szybko, bo mała może się akurat obudzić na karmienie....Mam nadzieję, że w listopadzie lub grudniu uda mi się na jakieś większe zakupy wyskoczyć :-)

Lil - w sobotę powiedzieli mi, że za ok. tydzień będą chcieli sprawdzić jak niunia przybiera na wadze i czy się obróci. Tak więc mam nadzieje, że usłyszę dobre wieści... Ale torbę do szpitala biorę ze sobą, zresztą ona już leży i tak w bagażniku. ;-) A co do zakupów, to pewnie i mnie czeka nieruszanie się z domku już całkiem niedługo... ;-)


OK, czekam na M., ma zaraz być, no i śmigamy.
Buziaki!
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry