• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
oj tak kurcze i pomyslec , ze ja kiedys dzieci nie chcialam miec :szok:
tez sie na mojego tak gapie i maz to samo :-D
mama sie smieje , ze niezle porozpieszczamy tych naszych chlopakow z siorkami :)

dobrej nocki !
 
reklama
o kurcze Karolina niezle wspomnienia :) az mi sie buzia umiechnela :-D
pamietam jak dzisiaj ten test i ta radoche :) a dzisiaj ta kreseczka 2 lezy obok mnie :-D
niedlugo i ty napiszesz nam , ze jest ta 2 upragniona krecha !!!!!!!!!!!!!!!!!!! &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
 
Kocurek przetrzymywała dziewczyny na maksa:))) haha
A Ty to co? W prima aprilis pozytywa miałaś:) Nikt nie wierzył:)
 
carolinee kocham Cię ..!!! :-D:-D:-D :*** się wzruszyłam...

made Ciebie też KOCHAM :rofl2:
"dwa czyczki na raz" haaaahahaha :-D:-D:-D

A moje dziecko obudziło się godzinę temu i nie zamierza spać :-p bez smoka też nie zamierza leżeć :sorry2: Wygląda zupełnie jak mały ciamkacz z Simpsonów haha :)))))))))))))))))))


asionku ja się tak mam z tym przebieraniem okupkanych i przesiąkniętych ciuszków i kocyków już od dwóch tygodni:szok: Nie pamiętam, żeby Kamil tak mi się fajdał :confused: Wymyśliłam sobie dziś blokadę antykupową dla ciuszków, bo przecież nie idzie tego sprać idealnie..! Właśnie owinęłam pieluszkę tetrową wokół pampersa - zobaczymy rano, czy zadziała :-)

A osikana zostałam wczoraj jak schyliłam się po pieluchę, gdy mała leżała na przewijaku - już się tak nierozważnie nie schylam :-p


I po kolejnym karmieniu, mała zażyczyła sobie jeszcze smoka do uśnięcia. Toż to taki ssak, którego i dwa cyce na raz nie zaspokoją !! :szok::-D

Dzień dobry, już po karmieniu :))) Zaraz wstanie Kamil, zrobię mu jakieś śniadanie i sobie kawkę :-)
 
Ostatnia edycja:
Oliwka jesteś wspaniała!!!!!!!! Te perełeczki są wzruszające! Kurcze....

Kocurku już chciałam wielkie oczy zrobić co Ty robisz online o tej porze - ale się wytłumaczyłaś? Jak nocka dalej poszła???

Ja poszłam spać wczoraj o 19 i dziś czuję się wyspana :tak:

Więcej później, bo mała woła.........
 
liluś witaj :-) ja powyższego posta zaczęłam pisać około 1 w nocy, a skończyłam nad ranem :-) Świetnie, że się wyspałaś :tak: Wczoraj położyłam się przed 21 więc też ze mną nienajgorzej. Teraz delektuję się tym czsem wolnym co go wczoraj chciałam uskutecznić - poczytałam trochę książkę, popijam kawkę i jestem przeszczęśliwa :-D I pomyśleć, że tak niedawno (z brzuchem) miałam tyle czasu, że aż mi się nie chciało nic ciekawego robić z nim :-p

A oto mój mega ssaczek hehe :))))))))))))))))))))))) Pierwsza fotka jest w nowej sypialni - (jeszcze czekamy na łóżko) mała spała z trzema palcami w buzi :rolleyes2::-D
 
Ostatnia edycja:
Kocurku zdjęcia piękne!! Faktycznie mały ssaczek z Oleńki! Martynka to nic nie chce ssać - tylko cycka na czas jedzenia a potem wypluwa. A mam rozumieć, że Ty od 1 do rana nie spałaś??? Tak czy siak delektuj się czasem wolnym! Właśnie o to mi chodziło jak pisałam o sentymencie do ciąży - nagle nam się wydaje, że ten wolny czas tak szybko uciekł i był taki super cudowny...A powiedz jeszcze kiedy planujecie kolejną dzidzię???:-)
 
Helo :)

czarna
- a ją ząbki czasem nie gnębią? cudna mała :tak:

A ja chciałam znaleźć swój post z II z Karolą ale wątek już w archiwum jest :(
Karo w przedszkolu a Emi się pieści na moich rękach :-p Osuszacz całą noc chodził w łazience i muszę przyznać - działa - zebrał litr wody a wszystkie rury, ręczniki, szmatki są suchuteńkie :tak:
 
Ostatnia edycja:
reklama
witam z rana...
kocie ale slicznosci z Olenki... a nocka hmmm... dobrze ze teraz masz chwile spokoju

wiecie jak sie wystraszylam przed chwila? poszlam do sypialni po ubrania dla Iwy , zaczelam ja wolac ze idziemy do salonu sie ubran, mala nie wyrobila zakretu i uderzyla buzka w lozko( szczyt od lozka drewniany), zaczela tak przerazliwie plakac z ust zaczela jej krew leciec a mi sie slabo zrobilo, juz chcialam po Lukasza dzwonic ze ma wracac do domu( pracuje 4 min drogi samochodem od domu)i jedziemy na pogotowie, ale zaraz otrzezwialam , gazik wlozylam do ust zeby ta krew w gazi wsiakala i zeby mala jej nie polykala i tak chyba z 6 gazikow zanim krew przestala leciec, myslalam ze zeby sobie wybila. jak juz sie uspokoila Iwcia i krew tez to zobaczylam ze dziaslo sobie rozciela i dlarego tyle krwi bylo, dalam nurofen przeciwbolowy i narazie cisza... cale we krwi bylysmy...
kurcze caly czas mam dziecko przy sobie a i tak nie dala rady jej uchronic...jak mi jej szkoda teraz

lil , sol witajcie:-)
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry