• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Serge,na pewno tak nie jest,że tylko my tak myślimy:))))
I my też miewamy gorsze dni,nawet tygodnie...też potrzebujemy wsparcia,ja w szczególności:) Nawet nie wiesz jak bardzo pomagają mi Wasze dobre słowa:)
Karteczka niespodzianka:))) Dziękuję:)
Widzisz,jesteś ANIOŁEM:)
 
reklama
Kocie a i owszem, dziękuje, przykre dolegliwości przeszły :))

Serg :((( echh chłopy... wczoraj mojemu też nagadałam, że oprócz pracy to jemu się wydaje, że nie ma innych obowiązków. Jak placem nie pokażesz, nie powiesz co ma zrobić to za żadne skarby świata nie zrobi. Po powrocie z pracy komóreczka, komputerek a mi aż gul skacze i awanturka gotowa. A kiedyś tak nie było, dopiero od jakiegoś czasu takie cuda się dzieją u nas w domu. Niestety tak to z nimi jest, że niektórych trzeba całe życie wychowywać.
 
lil - już dzwoniłam ale obsługa serwisowa będzie dopiero w poniedziałek a z nimi mam gadać - spokojnie dam sobie radę - mam jeszcze dwie spacerówki rozkładane na płasko więc dam sobie radę :tak:;-)

paulina - przejdę się i zobaczę i jeszcze w merlinie luknę - tam mój ojciec zawsze zamawia - i jeszcze nie wie że ja wiem co dostaną dziewczynki zanim przyjedzie bo znam jego hasło :-p:-D

jos - tyk tyk kijkiem - a cóż takiego się podziało że masz pogorzelisko w domu?

mary - ja na początku 8 miesiąca zastrzegłam wszystkim że mają się grzecznie mówiąc odpitolić i nie wypytywać - jak urodzę to poinformuję ;-)

Caroline - to dobrze że u was lepiej :tak: Ja się zaraz zbieram na spacer i na pocztę - tylko adresu nie znaju :-p Co do filmu to ja zaraz ścignę kolegę żeby mi wziął dwa bilety - w końcu w Heliosie pracuje ;-):-p

serge - nie przejmuj się chłopem, chłopy takie są :crazy: Jak maluszek się urodzi i będzie musiał na trochę z nim zostać sam to doceni co robisz :tak:


A my niedawno wstałyśmy. Dzisiaj nauczyłam się bardzo pożytecznej rzeczy. Mianowicie materac 160x200x20 jest pierońsko ciężki jak się go chce podnieść w pojedynkę żeby go odwrócić i zmienić prześcieradło. I jeszcze że do tego typu operacji nie wolno mieć długich paznokci :tak: Emi właśnie wcina chrupki kukurydziane na drugie śniadanie a ja myślę co na obiad. Chociaż jeszcze śniadania nie jadłam. U nas piękne słoneczko i sobie właśnie pokój wietrzę. Wczoraj mój mąż przeżył szok. Włączyłam osuszacz na 2 godziny w pokoju dziewczyn po powieszeniu prania i po 2 h musiałam opróżniać pojemnik na wodę bo się 2,5 litra zebrało :szok: No i przyszły mi Henkel-ki osuszacze i już zebrały wodę spod okien. Wreszcie da się w tym domu oddychać normalnie :tak: i wyłączyłam zupełnie kaloryfery bo sąsiedzi mnie ugotują :-p
Dzisiaj M zaprowadził rano Karolę do przedszkola przed pracą - miał rację jest to wygodne jak on rano do pracy idzie :tak:




Udało się :-D:-D:-D:-D:-D
Wózek będzie naprawiony - facet jest na urlopie teraz ale w poniedziałek będzie do mnie dzwonił i we wtorek już mi zabiorą wózek do naprawy :-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D

Spadam na spacer bo dzisiaj jest piękny dzień :tak::tak::tak::tak::tak::-D:-D:-D:-D:-D:-D
 
Ostatnia edycja:
Zjadłam kawał nibysernika i kawał gorzkiej czekolady, a niech to! Ale jak tu się obudzić do jakiegokolwiek działania... :dry:
W dodatku zapiłam pół litrem kawy... moje maleństwo już chowane na kawoholika :sorry2:
Łojeju, a gdybym to ja miała kawę mieloną, to bym stanęła na wysokości zadania częstować moje BB koleżanki wytworem z wbudowanego ekspresu :-) chociaż pojęcie jak go obsługiwać mam wciąż blade :confused:
G. wczoraj był przelotem i ustawił na barku wielgachnego Mac'a - kolejne urządzenie, którego muszę się nauczyć :-p Wieczorem rozgryzałam elektryczny piekarnik i zrobiłam w nim coś "na kształt" sernika ... bo "na smak" już nie bardzo :sorry2: A przedwczoraj pojęłam zmywarkę hehe.. W ogóle te wszystkie urządzenia mi też żyć nie dają, bo jak tylko coś skończą, albo nie wiem, jak im się nudzi czy co..?? to pikają, piszczą, namolnie mnie wołają :szok: Jak dzieci...
Dobrze, że z pralką dogadałam się od razu :-D


Caaała sol i jej werwa... :dry::rolleyes2: aż się poczułam jeszcze bardziej zmęczona :sorry2:
 
Ostatnia edycja:
hej widzę że na tapecie faceci i ch pomoc...jejku ja niby nie mam na co narzekać bo mam kochanego męża ale czasami mam dosyć bycia generałem i zarządzania wszystkim-a jak w jego wolny dzień od pracy nie rzucę hasła: to co dzisiaj nam robisz na obiad?, to się biedny nie zreflektuje że trzeba obiad zrobić...no ale dobrze że mam taką pomoc przy łobuziakach, tylko czasami nerw wysiada jak muszę ogarnąć dzieci (on jest z nimi ok 3-4h dziennie) przez cały dzień, pranie, gotowanie, sprzątanie i chciałabym jeszcze wyciągnąć trochę czasu dla siebie na bb...

Serg-głowa do góry-walczysz dzielnie jak lwica i ja to widzę-a jak maleństwo się urodzi to rzuć G. na głęboką wodę i włącz do opieki nad maluchem od razu-faceci też świetnie przewijają i kąpią na przykład

Karola- u mnie w kinie (tzn. 50km ode mnie;))ma być maraton nocny ze zmierzchem;) zastanawiamy się z siostrą czy się nie wyrwać-mąż chce nawet nas zawieźć i odebrać rano;)
ale i tak książki są najlepsze-ja pierw przeczytałam i dzięki bogu bo potem chociaż dokładnie wiedziałam o co chodzi w filmie;)

http://www.heliosnet.pl/10,Gorzow-Wielkopolski/Aktualnosci/Szczegoly/id/2564/Maraton-Zmierzchu

Kocur-nie przejmuj się tymi 60 brzuszkami-wczoraj zostałam poinformowana że dla własnego zdrowia tak nie można od razu;)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Jeśli chodzi o udział mężczyzny w opiece to u nas UWAGA !! - G. raz przewijał, raz karmił i raz kąpał wspólnie ze mną. Czasem małą ponosi i tyle... :) Nie narzekam i nie wymagam, bo ktoś musi na nas zapracować i to na pewno nie będę ja ;)))))) Z robienia obiadu przez G. pamiętam tylko raz zupę pomidorową - jakieś 5 lat temu :-p I jeszcze żebym lubiła pomidorówkę !!
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry