• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
hej :)
maly zasnal o tej 19 spal do 24.30 zjadl cyca i znowu do 4.30 sen , coraz czesciej nie wstaje juz na cyca o 2.30 , a nawet jak sie przebudzi z przyzwyczajenia to zaraz zasypia znowu :) takze ja nawet wyspana , chociaz nie powiem marzy mi sie cala noc przespana ... wsumie to moja wina troche , bo zamiast czekac do 24 na meza moglabym isc spac z malym :)

Asionek - hej! Słuchaj, Twój kruszek śpi w swoim łóżeczku całą noc? Jak Ty to logistycznie rozwiązujesz, gdy on się budzi na karmienie? Bierzesz go do Was, czy siadasz z nim w fotelu? Bo wiesz, my mieliśmy plan z Mią taki, że ona będzie dość szybko spała w swoim łóżeczku, ale nam to tak na 100% nie wyszło. :crazy: Teraz dyskutuję z M. jak toi zorganizować, by dla małej to nie było szokiem... Najbardziej zastanawiam się, jak to zorganizować z karmieniem w nocy... :zawstydzona/y: Dziś zasnęła u mnie na rękach o 3.30 po 2 h płaczu, po czym udało mi się ją przełożyć do łóżeczka, i tak sobie spała do nast. butelki.
 
reklama
Kocurek sliczna niunia :)))


czesc kochane.
lil ha ha to ci sie wysnilo...cala noc nie spalam bo najpierw Iwa nie chciala zasnac po 2h nerwy mi puscily i zaczelam krzyczec(wtedy sie wystraszyla i poszla spac, wiem malo wychowawcze postepowanie ale ja juz nie mam sily padam na ryj), potem sie polozylam w koncu w moim lozku zasnalam a po godzinie oczy wielkie bo gardlo mnie tak strasznie bolalo ze przelykac nie moglam, i tak co przysnelam to albo Iwa plakala albo gardlo mnie nawalalo i jeszcze katar dostalam.

kocie jak znajdziesz psychiatre to ja tez sie zapisze chetnie, kurde co to jest zeby ponad 2 letnie dziecko w nocy sie po kilka razy budzilo? a juz tak ladnie spala.

jos ja miala i nadal mam podobne z Iwa kto ja widzi stwierdza ze to chlopiec:-)

e tam chlopiec dziewczynka jak nic :)
wspolczuje nocki :( napewno niedlugo jej przejdzie :)
a dla ciebie duzo zdrowka !!

A my z Ninką utworzyłyśmy śniadanko do łóżka i oglądamy bajeczki:)
Nie ruszamy się:)

ale wam fajnie :)



Jeju, trwa dyskusja między mną a M. nt. przeprowadzki Mii do swojego łóżeczka... :zawstydzona/y: Chłopy wyobraźni nie mają!!! :crazy::crazy::crazy: Zgadzam się z nim w 100% co do pomysłu, bo był częściowo mój jeszcze przed porodem, ale nie co do wykonania. Jak nam się udało zorganizować Mii rutynę spania i wreszcie przesypia nam CAŁĄ noc, to on nagle chce ją przenieść do łóżeczka! Hmmm, mnie się osobiście wydaje, że to powinien być proces stopniowy, no ale może ja się kurczę mylę, a on ma rację... :eek::eek::eek: Muszę poczytać o tym chyba, bo przeze mnie matczyna miłość przemawia. ;-)

moj tez na poczatku mnie namawial na lozeczko :) ale delikatnie i jak mu powiedzialam , ze narazie czuje potrzebe spania z malym to dal spokoj :) mi sie wydaje , ze mama musi sama dojrzec do tego
u nas maly obojetne gdzie spi wiec problem nie lezal u niego tylko u mnie w glowie
jakos nie moglam sie z nim rozstac w nocy ...potrzebowalam go kolo siebie i tyle :)
nie ma co sie przejmowac w koncu przyjdzie moment dla was odpowiedni , ze dasz mala do lozeczka :)
u mnie juz to nastapilo :)
 
Mary ja wieczorem go klade spi od 19 do 24.30 ok sam w lozeczku , ale klade go na brzuszku zeby gazy ladnie odchodzily i dlatego pozniej go przekladam na plecki i daje cyca , zmieniam pieluche(odwrotnie rzecz jasna hehe ) i maly zasypia od razu .... karmie go na lezaco w naszym lozku , przekladam i spi dalej
w nocy jak sie budzi a wsumie teraz nad ranem ok 4.30 to wyjmuje daje mu cyca i z regoly juz u na zostaje , ale jak mi sie chce i nie zasne daje go do lozeczka :)
 
Kocurku Oleńka na pewno nie wygląda na chłopca i usta ma po Tobie! Obłędna jest! A co do tych dzieci to pewnie masz rację - choć ja cały czas na przykładzie Maciusia powtarzam, że jak był mały to było o wiele gorzej - odkąd skończył 2 lata dla mnie jest super!

Wioluś kurcze masz te przeziębienia co chwilę...Ale już niedługo maj!!!!

Carola będzie lepiej - silna z Ciebie babka - ja Ciebie odbieram jako bardzo pozytywną osobę i wiem, że RAZEM DAMY RADĘ!
 
asionek tylko pozazdrościć, że tak ładnie śpicie :tak:
A u nas to nawet nie wiem kiedy odbijanie urosło do rangi takiego problemu :confused: Co prawda od początku musiałam po każdym karmieniu małą trzymać tak długo, aż beknie, bo inaczej budziła się szybko, ale teraz to już jest niemożliwością - nie dość, że w dzień i w nocy po jedzeniu podnoszę ją, chodzę i czekam na odbicie, to dodatkowo pomiędzy karmieniami musimy odbeknąć, a często nie możemy i jest płacz.. A już przegięcie jest, jak mała głodna i trzęsie się do butelki albo cyca, a jeść nie może, bo co chwila powietrze z żołądka blokuje przełykanie :szok: Calutkie dnie mamy pod znakiem odbekiwania teraz, oczywiście to nadchodzi tylko jak mała jest w pionie, więc wyobraź sobie ile zabawy - godzinami to trwa :eek: No ręce mi odpadną..

lili spokojnie.. byle do gimnazjum, a porzekadło nabierze mocy ;)))))))))))))))))))))))))) czego Ci jednak nie życzę !!!
 
Ostatnia edycja:
Kocurku ja mam nadzieję, że do tego czasu zlikwidują gimnazjum, bo uważam to za bzdurny i niepotrzebny wynalazek! Staroświecka jestem a co!
A z jakiej Ty butli karmisz??? Próbowałaś BROWNA????

Asionku fakt - ja też Ci zazdroszczę tego spania :-) Chciałam, żeby Martynka taka była - ale doceniam to, że z nią i tak łatwiej niż z Maciusiem było :-)

Mary super, że wizyta się udała - z tym spaniem to jest tak - i dziecku i rodzicom powinno być dobrze - na pewno nie warto się o to wykłócać...Ten czas kiedy jest to jakimś problemem tak szybko mija!

A dziś Ewula do szpitala miała iść!!!!!! &&&&&&&&&&&&&&&&&

A Paulinka gdzie???
 
Ostatnia edycja:
Mary ja wieczorem go klade spi od 19 do 24.30 ok sam w lozeczku , ale klade go na brzuszku zeby gazy ladnie odchodzily i dlatego pozniej go przekladam na plecki i daje cyca , zmieniam pieluche(odwrotnie rzecz jasna hehe ) i maly zasypia od razu .... karmie go na lezaco w naszym lozku , przekladam i spi dalej
w nocy jak sie budzi a wsumie teraz nad ranem ok 4.30 to wyjmuje daje mu cyca i z regoly juz u na zostaje , ale jak mi sie chce i nie zasne daje go do lozeczka :)

moj tez na poczatku mnie namawial na lozeczko :) ale delikatnie i jak mu powiedzialam , ze narazie czuje potrzebe spania z malym to dal spokoj :) mi sie wydaje , ze mama musi sama dojrzec do tego
u nas maly obojetne gdzie spi wiec problem nie lezal u niego tylko u mnie w glowie
jakos nie moglam sie z nim rozstac w nocy ...potrzebowalam go kolo siebie i tyle :)
nie ma co sie przejmowac w koncu przyjdzie moment dla was odpowiedni , ze dasz mala do lozeczka :)
u mnie juz to nastapilo :)

Asionek - dziękuję, kochana za cenne rady! Co do łóżeczka, to ja miałam silne postanowienie, że dość szybko przeprowadzimy Mię. I w sumie fajnie by było, jakby nam się to udało bezboleśnie przeprowadzić, ale ja teraz uważam, ze nic na siłę i tyle! Pokazałam mojemu M. kilka artykułów nt. snu niemowląt i nawyków sennych, powiedziałam, co myślę o tym wszystkim i on na to, ze ja zdecyduję o tym, co i jak w tej kwestii. Wiem, ze on chce dobrze, ale to chłop i dziecka nie rodził. :-p A co do usypiania, no to ja własnie coś takiego chcę Mii zorganizować... ;-) A w ogóle zasnęła po butelce o 13, zaniosłam ją do łóżeczka i... śpi! :-):-):-):-) Heh, jak to napisałam, to pewnie zaraz się obudzi... :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:

Mary super, że wizyta się udała - z tym spaniem to jest tak - i dziecku i rodzicom powinno być dobrze - na pewno nie warto się o to wykłócać...Ten czas kiedy jest to jakimś problemem tak szybko mija!

Lil - dzięki, kochana! Zgadzam się! A co do Twojej niuni - moze z chłopcami idzie po prostu łatwiej?


Wybaczcie, ze ja dziś tak z doskoku, ale latam po chacie i szukam dokumentów z PL, i nie mogę znaleźć!!!
:angry::crazy::eek:


Ewula - kochana, za dziś: &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&!!!
 
reklama
Jeju, Mia śpi już 2 h w swoim łóżeczku!!!!!!!!!! :happy::happy::happy::happy::happy::happy::happy:


Kurczę, rozpadało się, że hoho, a ja na siłownię dziś chcę iść jak M. wróci z pracy... Aż się nie chce nosa wyściubiać w taką pogodę, ale z przyczyny wyższej oczywiście się zmuszę!
:laugh2::laugh2: A dokumentów nie znalazłam! :no::no::eek::eek::crazy::crazy: Lipa, teraz muszę moją babcię ganiać po urzędach, by mi kopie załatwiła...


Carolineee - super!
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry