• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
hej Wiolka-uff współczuje i kłótni (niepotrzebne emocje teraz dla ciebie) i chorującej Iwy-mam nadzieję że jakoś dasz radę-głowa do góry-niedługo będzie lepiej, zobaczysz:-)
 
reklama
Cześć!

Carolineee - w takim razie &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&!!! A jak samopoczucie?

Paulinka - hej! Dobrze, że córcia jednak dospała do tej 7! A z pracą to przykro... :eek: Bez sensu się zachowali...

Asiek - super, że na wizycie OK! Gratuluję!!!

Sol - kochana, współczuję sytuacji z mężem, ale naprawdę życzę, by się Wam ułożyło! Może to przejściowe i minie zanim się obejrzysz? Dziękuję za rady, będziemy próbować!

Pysia - witaj!


Babki, ja dziś w krzakach będę siedzieć, bo jestem zjechana na maxa... :eek::eek::eek:
36_1_6.gif
Dziękuję Bogu za w miarę przespane nocki, ale dni są męczące jak cholera z kilkugodzinnym płaczem z powodu kolek... Mia zaczyna po przebudzeniu i tak 2-4 h, potem butelka i jeśli uśnie to jest drzemka, a jeśli ją ból znów zaatakuje, to kolejne kilka h wrzasku. Biedna moja kruszynka, serducho pęka... :sad: Ale to mija i to sobie powtarzam. Najważniejsze, że noce są OK. :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:

Zmykam, czas na mleczko.
 
Czuję się lepiej fizycznie...nie licząc cycuchów.

Wiola współczuję:(

Ja na szczęście nie miałam problemów z Ninką w dzień...rano śniadanie,pakowanie,wózek i w drogę...po południu wracałam po ubranie na zmianę i następne mleka i znowu,czasami wracałyśmy o 20 a czasami o 24...miałam to szczęście,że było ciepło i mogłam nawet całe noce mogłyśmy być przy plaży.Dom służył nam do spania czasami:) Bardziej mi:)
 
Mary-maleńka ma 1.5mies. wytrzymaj jeszcze troszkę i zobaczysz jak fajnie miec takiego roześmianego szkraba w domu-moja niespełna półroczna panna domaga się ostatnio dużej ilości naszej uwagi-wygłupiania się, łaskotania jej, bawienia sie w akuku-a ile śmiechu przy tym;), gorzej gdy jej ząbki dokuczają...
kolki dzięki Bogu przechodzą;) sprawdzone;)!!!

Karola ale ty się masz z tymi cyklami:no:

a u mnie dzisiaj tak wieje tragicznie i się zastanawiam czy jest sens brac dzieciaki na dwór?
 
hej :)

widze czarne chmury nad nami jakies wisza :(
u nas tez po powaznych rozmowach i nielych klotniach :wściekła/y:
narazie jest ok , ale jak dlugo ?

Dzień dobry kochane!


Mam ostatnio sposób na spanie małej - choć nie zawsze działa - jak nie zaśnie przy cycku to kładę ją na brzuch, trochę klepie po pupce - i jak się jej naprawdę spać chce to zaśnie tak....w ten sposób większość nocki mała śpi na brzuchu, choć wiem, że nie powinna..

moj tez tak zasypia :) ogolnie w dzien tylko na brzuszku i do 24 jak ja na nogach tez na brzuchu spi , pozniej na noc go przekrecam :)
jak sie boisz zostawiac tak moze sprobuj po jakims czasie jak mocno spi delikatnie przekrecic ?? mojego to nie wybudza , caasami porusza sie , ale oczu nie otwiera :)

Asionek - minie - nie marudź - masz śliczności pysiaczka w domu - warto było ;-)


Oho moje małe się obudziło, albo i nie... :sorry: Ogólnie znowu Emi wróciła do naszego wyrka bo budzi się z histerycznym płaczem w nocy to ją zabieram do siebie. Z M. jest źle - wczoraj zażyczył sobie szczerej rozmowy - wyszła mu bokiem. Nie wiem czy jest jeszcze co ratować w tym małżeństwie :zawstydzona/y::-( Rozwodu nie będzie - dla dobra dziewczynek. Tylko jak teraz żyć - we dwoje a osobno :zawstydzona/y: Najgorsze że on nadal mnie kocha i chce być ze mną, a ja już nic nie czuję i mi wszystko jedno :-( Idę dzisiaj do psychiatry po coś na nerwy bo rozszarpię Karolę :sorry: Nie wiem co robić :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:

napewno bylo warto :)

dawno sie popsulo czy to chwilowy kryzys ??
kurcze oby jednak sie naprawilo wszystko !!
co do zycia razem , a osobno to ja mam inne zdanie na ten temat ... sama wychowalam sie bez ojca i od poczatku mamie mowilam , ze lepiej sie rozstac niz zyc w czyms takim , dzieci wbrew pozora wiele rozumieja i nie jest to dobry przyklad na pozniej :( mlodzi jestescie do tego szkoda zycia sobie marnowac ...
trzymam &&&&&&&&&&&&&&& zeby bylo dobrze obojetne jaka droge wybierzesz !!

witajcie z rana mam dobre wiadomosci wczoraj mialam pierwsze usg w ciazy jejku jak sie balam ale z dzidzia wszystko o.k widzialam bijace serduszko to najwazniejsze i az sie poplakalam dobrze ze siostra byla ze mna caly czas....dzidzia ma 5cm z usg i wynikami jutro do mojego gina.

jestem szczesliwa nie da sie tego opisac szczescia z usg wynika ze termin porodu mam na 19 lipca a nie jak wczesniej na 24 i ze jestem w 11tyg i 6 dzien....



super , ze wszystko dobrze jest :)))

czesc
wczoraj poklucilam sie z mezem, teraz milczymy
Iwa caly czas marudzi, na recach chce byc i placze
ja mam juz dosc , nerwowo nie daje rady.
to tak w skrucie
milego dnia

ehh ci faceci zamiast nas wspierac to jeszcze nerwow niepotrzebnie dostarczaja :/


Cześć!



Babki, ja dziś w krzakach będę siedzieć, bo jestem zjechana na maxa... :eek::eek::eek:
36_1_6.gif
Dziękuję Bogu za w miarę przespane nocki, ale dni są męczące jak cholera z kilkugodzinnym płaczem z powodu kolek... Mia zaczyna po przebudzeniu i tak 2-4 h, potem butelka i jeśli uśnie to jest drzemka, a jeśli ją ból znów zaatakuje, to kolejne kilka h wrzasku. Biedna moja kruszynka, serducho pęka... :sad: Ale to mija i to sobie powtarzam. Najważniejsze, że noce są OK. :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:

Zmykam, czas na mleczko.

biedna mala :( oby jej szybko przeszlo !!
ja moge doradzic od siebie tyle , ze u nas jedyne co pomoglo to odstawienie wszystkiego ! i kolki jak reka odjal
u nas na forum sporo dziewczyn mialo problem z brzuszkami i jak zaczelysmy odstawiac to okazalo sie , ze u maluchow bylo duzoo lepiej
czasami koperki , a nawet herbatki na laktacje zwiekszaja ilosc gazow i jest jeszcze gorzej
to samo z kroplami na brzuszek
pytalam lekarza nawet o to i rzeczywiscie potwierdzil , ze niekiedy te srodki dzialaja odwrotnie i robia gorzej
pamietam jak dzis 3 dni z zycia wyjete pod rzad i ja juz na skraju wyczerpania psychicznego , do tego sama w domu z tym
na nastepny dzien nie podalam nic kolki nie bylo i tak zostalo do dzisiaj :)
czasami maly posteka jak go gazy mecza , ale to chwile i bez ryku !
moze sprobuj ??
 
Mary-maleńka ma 1.5mies. wytrzymaj jeszcze troszkę i zobaczysz jak fajnie miec takiego roześmianego szkraba w domu-moja niespełna półroczna panna domaga się ostatnio dużej ilości naszej uwagi-wygłupiania się, łaskotania jej, bawienia sie w akuku-a ile śmiechu przy tym;), gorzej gdy jej ząbki dokuczają...
kolki dzięki Bogu przechodzą;) sprawdzone;)!!!


a u mnie dzisiaj tak wieje tragicznie i się zastanawiam czy jest sens brac dzieciaki na dwór?

Paulinka - dziękuję! Bardzo mnie to podnosi na duchu. Dziś po prostu słabszy dzień, ja w gorszej formie nieco... :eek: Ale wiem, że już niedługo i te kolki miną... :tak: U nas wczoraj padał mokry śnieg i wiało tak, ze łby urywało. :eek: Na siłownię dotarłam cała mokra. A dziś jakaś taka połamana się czuję, oby to przejściowe było, bo nie mogę się teraz rozłożyć! W związku z tym dziś nie wychodze, choć nie wieje, tylko jest pochmurno i mokro.

biedna mala :( oby jej szybko przeszlo !!
ja moge doradzic od siebie tyle , ze u nas jedyne co pomoglo to odstawienie wszystkiego ! i kolki jak reka odjal
u nas na forum sporo dziewczyn mialo problem z brzuszkami i jak zaczelysmy odstawiac to okazalo sie , ze u maluchow bylo duzoo lepiej
czasami koperki , a nawet herbatki na laktacje zwiekszaja ilosc gazow i jest jeszcze gorzej
to samo z kroplami na brzuszek
pytalam lekarza nawet o to i rzeczywiscie potwierdzil , ze niekiedy te srodki dzialaja odwrotnie i robia gorzej
pamietam jak dzis 3 dni z zycia wyjete pod rzad i ja juz na skraju wyczerpania psychicznego , do tego sama w domu z tym
na nastepny dzien nie podalam nic kolki nie bylo i tak zostalo do dzisiaj :)
czasami maly posteka jak go gazy mecza , ale to chwile i bez ryku !
moze sprobuj ??

Asionek - dzięki! Ja już spróbowałam tego sposobu i wszystko odstawiłam, ale wówczas Mia nie mogła zrobić kupki! :eek::eek: Dlatego za radą kręgarza dodaję kilka łyżeczek herbatki koperkowej zmieszanej z ekstraktem słodowym do każdej butli mleka i Mia robi sama kupki bez pomocy. Przynajmniej ten problem się rozwiązał... Ale kolki ma nadal... :sad: A wszystkie krople odstawiłam. Używałam 3 różnych i nic nie pomogły!



Mia właśnie się męczy z kupką, więc zmykam ją przebrać i moooooże będzie drzemka... :sorry:
 
reklama
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry