• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
mary ja przez to niespanie nie poznaję siebie już, najgorzej to mi nerwy siadają, jak dziś na syna... nie mówiąc o tym, że nie mam siły nawet się umyć i wyglądać jak człowiek.. a w osiedle taka nie wyjdę przecież :-p
wiola a tak jakoś wyszło... tak mnie córcia zabawiała cały dzień :sorry2: Moja obecność do poprawki... jak wiele innych spraw :blink:

libby dziękujemy mamy się nieźle, nie chorujemy, tylko Ola jest wymagająca i mamusię zajedzie hehe.. :))))

carola no kawę masz?? Bo mnie mała już straszy, że się obudzi :shocked2: kręci się i wierci!!

I się obudziła.... :sorry2: może jakoś w wózeczku się dotoczymy do kuchni bez płaczu ...

Jaki ja mam nieziemski bajzel w tej sypialni - góra wypranych i niepoprasowanych ciuchów uwalona pod ścianą.... oooj kocur kocur... ewidentnie sobie nie radzisz :dry:
 
Ostatnia edycja:
reklama
Eee tam, zaraz zajedzie, KOCURKU. :biggrin2: Oleńka ma po prostu bardzo dużą potrzebę bliskości. Szkoda tylko, że trzeba jeść, myć się i sprzątać... :-D a myślałaś o huśtawce i przykładaniu do maleńkiej Twojej jakże pachnącej, dwudniowej koszuli nocnej??
 
uff nadrobilam :)


zakupy zrobione :) maly spal prawie 3 h w ozku co mu sie nie zdarza , bo zawsze jak gdzies wchodze z nim od razu oczy na 5 zl. i koniec spania , a dzisiaj zdarzylam pojsc na zakupy , zrobic je wrocic do domu , rozpakowac , znowu wyjsc , kupic co wczesniej nie dostalam i dopiero pod koniec maly sie przebudzil :)






Asionek - dzięki! Ja już spróbowałam tego sposobu i wszystko odstawiłam, ale wówczas Mia nie mogła zrobić kupki! :eek::eek: Dlatego za radą kręgarza dodaję kilka łyżeczek herbatki koperkowej zmieszanej z ekstraktem słodowym do każdej butli mleka i Mia robi sama kupki bez pomocy. Przynajmniej ten problem się rozwiązał... Ale kolki ma nadal... :sad: A wszystkie krople odstawiłam. Używałam 3 różnych i nic nie pomogły!

u nas koperek pogarzal sprawe kolek i wzdec :/ nawet herbatke na laktacje odstawilam ...
w koncu bedzie dobrze glowa do gory chociaz wiem , ze latwo nie jest

Zaraz cyknę :tak:Zobacz załącznik 422219Zobacz załącznik 422220Zobacz załącznik 422221Zobacz załącznik 422222Zobacz załącznik 422223
Jakieś przekłamane te kolory, pajacyk z kapturem jest w intensywnie różowe paski a wyszły jak szare, bluzeczka i czapeczki tez :eek:

super zakupy :)

czesc

wpadam na sekune, nadrobilam, ale pisac regularnie nie mam czasu, korzystam z pobytu mamy :)
u nas piekne slonce i 6 stopni :) zaliczylismy juz spacerek :)
maly ladnie je i przebiera,wazy juz 3,900

korzystaj z wizyty mamy na maksa :)
fajnie , ze maly dobrze przybiera oby tak dalej :)



Słuchajcie, co do zasypiania na brzuszku... Mia zasypia tak na macie właśnie, ale wierci się i popłakuje... :eek: Przeczekać? Takie zasypianie na brzuszku jest bezpieczne, czy dopiero jak zaśnie to ją dać na brzuszek?


Asionku
- Twój niunio tak chyba śpi?

Zasnęła!!!!!!!

zostawic niech zasnie :) moj od kiedy pepek odpadl tylko tak spi w dzien i do 24 , pozniej go przekladam jak i ja ide spac :)
dzieki temu lubi teraz na brzuszku lezec i sie bawic no i bardzo szybko glowke zaczal trzymac wysoko :) takze same plusy , juz nie wspomne , ze gazy lepiej odchodza :)


Asionku
jak mi mała zaśnie to boję się z nią cokolwiek robić, żeby tylko jej nie obudzić....Ale czuję wewnętrzną potrzebę, żeby niedługo przenieść ją do łóżeczka...Choćby dlatego, że ten jej materacyk jest o wiele zdrowszy dla jej kręgosłupa niż mój stary tapczan...?

tez sie balam , ale jakos poszlo i maly sie nie rozbudza :) czasami pomacha lapkami chwile , ale jest ok i spi sobie dalej :)

Cześć. Dawno mnie nie było..
Wpadłam napisać co u nas, ale nie wiem od czego zacząć. Ogólnie jak się wali to wszystko. Staram się nie podłamywać, ale coraz mi ciężej. Generalnie nie jest różowo. Szczególnie z moim zdrowiem, auto rozbite, najbliższa rodzina podzielona, nie odzywają się do nas przez ten kredyt co go mój Pan za kogoś z familii właśnie płacił i miał wg. nich płacić dalej, za podanie do sądu. Czasami zastanawiam się dlaczego mój Pan jeszcze mnie nie zostawił.
Śmiać mi się chce i płakać.

Maciuś pięknie rośnie, waży już 8430 (przez tydzień był na Nutramigenie przez moją operację), ale do skazy i AZS doszła Candydoza. Dzisiaj pediatra postawił diagnozę. Nie będę ukrywała, że obwiniam się, bo w ciąży miałam infekcję dróg rodnych albo coś źle robię teraz. Pocieszam się ładnym przyrostem wagi młodego i każdym jego uśmiechem.

Nie będę się rozpisywać o moich dolegliwościach. Napiszę krótko PAULINCE, bo wie (a telefon mam zepsuty), że jestem po operacji podniesienia... Kochana, dziękuję za dobre słowa, życzenia i w ogóle za zainteresowanie. Nawet nie wiesz jak to podnosi na duchu jak ktoś o Tobie myśli, szczególnie dobrze i ze zrozumieniem.


Z dobrych wieści, to kupujemy mieszkanie albo domek, na weekend jedziemy do Zakopanego, no i wciąż czekam na pierścionek zaręczynowy. Czekam już tyle lat, to mogę jeszcze i już przestałam się tym tak ekscytować. Bez pierścionka też jestem z nim szczęśliwa. A o weselu już dawno przestałam marzyć

nowy rok nowe nadzieje i napewno bedzie lepiej :) juz dobrze sie zaczelo od nowego domku :)
oby tylko zdroko bylo !! czego ci mocno zycze :)
super , ze Macius tak ladnie rosnie ! :)

Dzień Dobry Kochanym BB Ciotkom :-)

Dziękujemy bardzo za wszystkie gratulacje i życzenia :-) I przepraszamy, że odzywamy się dopiero teraz, ale ledwie wczoraj założyli nam internet w nowym domu po przeprowadzce :dry: No i potrzebowałyśmy trochę czasu, żeby się ogarnąć... A na przeprosiny przesyłamy Słodziakowe pozdrowienia :-)

scaled.php



U mnie w porządku, dogadujemy się z Małą, nie mam większych problemów z opieką nad Gabi bo to spokojne i cudne dziecko :tak: (tfu, tfu, żeby nie zapeszyć...). Po porodzie było jednak ciężko. Przez kilka dni byłam w szoku z powodu tego wszystkiego co się stało w moim życiu i jak bardzo się ono zmieniło w zaledwie chwilę...

Poród minął szybko, ale bolało jak cholera :dry: Od pierwszych skurczy do wyjścia Małej minęły 23 godziny i 56 minut ;-) Przy czym w szpitalu wpisali nam, że poród trwał 8 godz i 40 minut. Mała urodziła się siłami natury, a ja skorzystałam z gazu rozweselającego i zastrzyku w udo ;-) Skubana miała dużą główkę - 37cm! :szok: Wypchnąć takie cudo lekko nie było... :zawstydzona/y: Trochę szwów mi założyli - wewnątrz i na zewnątrz... Dopiero po tygodniu mogłam normalnie siedzieć :eek: Ale teraz już jest ok. Maleńka pięknie je cycusia co 3-4 godzinki, chociaż dopiero od 3 doby życia. Wcześniej udało mi się Ją nakarmić godzinkę po porodzie i rano następnego dnia, później miałyśmy kłopoty i dostawała butlę ale nie poddałyśmy się i teraz cycusiamy. Raz na dobę, w nocy, dokarmiam Ją jednak buteleczką bo mogłaby wisieć mi nocą na cycu chyba ze 3 godziny ;-)

Jeszcze raz ogromne buziaki dla Was :*

hej :) mala jest cudna !!
fajnie , ze sie dogadujecie , z dnia na dzien bedzie lepiej :)
dal cos ten gaz ?? :)
 
Serg Gabrysia piekności :))

Libby przykro mi, że taka okropna końcówka roku :( mam nadzieję, że szybko się sytuacja unormuje, będę trzymać kciuki za Was! Buziaki!
 
Dziękuję RURECZKO :biggrin2: Jak znosisz ciążę? Mąż jeszcze cały? Ooo i zauważyłam zakupy :biggrin2: ahhhh cudne chwile


PAULINKO normalnie buźka się sama śmieje jak widzi się taką rodzinkę. Piękna mamusia! Męża jak zwykle nie będę komentować- jeszcze w piórka obrośnie
 
Ostatnia edycja:
Libby dziękuje, całkiem dobrze, ale już się nie mogę doczekać końca. Trochę ciężko mi już po schodach na 3 piętro wchodzić, no i w nocy muszę wstawać, poza tym jest ok :)
Łukasz troszkę na mnie narzeka, ale co tam, da radę:-D

INFO OD EWULI:
Dziękuje za pamięć, na razie skurczy brak, więc czekają.
 
Ostatnia edycja:
On, jak on, ale to Ty nosisz ten słodki ciężarek. :tak: a Łukasza pacnij w plecy dla opamiętania jak narzeka :dry: on też ma dwie rączki. Ciąża ma swoje prawa przecież, oczywiście nie popadając w skrajności ;-):-D
 
Teraz udaje jak mu powiedziałam, że on nie narzeka:-D haha moje duże dziecko:-D
Patrze na Twój suwaczek a Maciuś prawie pół roku:szok: ale ten czas leci... taki słodki jest, że aż szkoda, że Made przegrała z Kocurkiem zakład o mój brzuszek:-D
 
reklama
Asionek - no to zacznę ją kłaść na brzuszku na drzemkę, bo dziś ładnie spała i całkiem długo w tej pozycji!!! :szok::tak:

Kocurek - jeju, ja też zupełnie niewyspana! W dzień mowy nie ma, nie umiem i już, a w nocy czuwam!!! :unsure: No i jak pora karmienia nocnego przychodzi, to jestem tak nieprzytomna, że nie wiem, jak się nazywam - dobrze, że M. łapie wówczas butelkę i małej podaje... :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:

Paulina - super foteczki!!!

Rurka - dzięki za info o Ewuli. Myślałam, że u niej CC zaplanowane...

Sergeevna - witamy z powrotem! Mała śliczna!


Tyle nadrobiłam. Dziś M. późno wraca, bo jakiś film kręcą z chłopakami z zespołu. Tak więc niedługo naszykuję małej kąpiel, piżamkę, butlę i spać - czyt. 2-3 h płaczu i potem spać... :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry