• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
rurka : jak tak to pewnie ze nie :) nic na sile, bo to tylko wiecej zlego tobie i dziecku przyniesie.
cyckow do pasa to od karmienia sie dostaje hahahahaha :)
ale rozstepow tak. wiec jelsi chcesz zachowac je takie jak za mlodu no to karmienie jest ryzykowne :)
 
reklama
Rurka a wiesz kochana,że możesz się spotkać z nieprzechylnymi komentarzami w szpitalu i u lekarza-tak cię tylko ostrzegam tylko-pamiętam z autopsji
wybierz co będzie lepsze dla ciebie i dzidzi

Karola jak za tydzień wszystko u gina będzie dobrze-to robimy na forum kropkowe baby shower;)))
 
Rurka a wiesz kochana,że możesz się spotkać z nieprzechylnymi komentarzami w szpitalu i u lekarza-tak cię tylko ostrzegam tylko-pamiętam z autopsji
wybierz co będzie lepsze dla ciebie i dzidzi

Karola jak za tydzień wszystko u gina będzie dobrze-to robimy na forum kropkowe baby shower;)))
No pewnie:))) Zaleję Was łzami szczęścia:)))))

Rurka trzym się i niedaj,ja nie karmiłam i tym razem też nie będę,mój świadomy wybór i nie ze względu na rozstępy i cycki do pasa...tak mam,nie trawię tego.

Pok ogłaszam, że makaron chiński nie śmierdzi,jest zjadliwy na surowo i nie powoduje mdłości:)

Wie ktoś co zrobić z tym paskudnym posmakiem metalu???
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
wiesz Sol-bo ja mam takie podejrzenia odnośnie siebie-kiedy się zapomnę i nic nie zjem-kręci mi się w głowie, telepie mnie, tak jak piszesz-jakbym przez szkło widziała-wystarczy wtedy,że zjem np. kanapkę lub gumę do żucia sobie zaserwuję i mogę dalej funkcjonować
moja babcia ma tą drugą cukrzycę i jak była u mnie to z ciekawości mierzyłyśmy mój cukier-na czczo rano miałam 60-70-nie wiem ile mam cukru kiedy mnie te 'ataki' łapią-staram się tego unikać i zawsze mieć coś w torebce przy sobie-kiedy spytałam moją panią doktor o ten cukier-to powiedziała,że nie ma tragedii i poczekamy...ja się tylko najbardziej boję,że pójdę gdzieś z dziećmi na spacer i gdzieś w szczerym polu im padnę-czasami jestem tak zakręcona,że zapominam o jedzeniu
a ciśnienie z natury mam niskie-w ciąży gin sie mnie pytał dlaczego jeszcze siedzę-bo już dawno powinnam paść przy takim ciśnieniu:-D
 
rureczka - jestem zdania, że każda kobieta ma prawo decydować o tym czy karmić piersią czy nie,
bez podawania jakichkolwiek argumentów, bo to indywidualna sprawa. Ale jeśli Twoim jedynym
argumentem są sięgające do pasa cycki, to spieszę uspokoić, że to tak jak z rozstępami,
genetyka się kłania :) Moja mama nie karmiła, a cyckami mogłaby podłogę zamiatać, tak jak moja
siostra, która również nie karmiła piersią....Ja natomiast odziedziczyłam geny po babce, która miała
piersi pełne i sterczące jeszcze długo, długo i długo......AMEN! :-)
 
Ja tylko czekam, aż ktoś mi uwagę zrobi na ten temat, w moim szpitalu na bank będą sapać:crazy: jestem bojowo nastawiona i uważam, że to każdego indywidualna sprawa i każdy powinien karmić po swojemu, wychowywać po swojemu i nie ma co się wtrącać i zmuszać do swojego podejścia :))

Made cycochy to najmniej istotna sprawa, ja się do tego nie przekonam po prostu, nie mogę i już...:zawstydzona/y:

Wiola to chyba pół sklepu wykupiła ze sweterkami, tak długo jej nie ma...

a na kolacje zjem zupę mleczną z makaronem, postanowione!!!
 
Ostatnia edycja:
reklama
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry