reklama

Rodzeństwo naszych maluchów

reklama
Rzeczywiście zgred ja też Cię podziwiam :tak: Ja chyba nie dałabym rady, ale tak to jest, że jak trzeba to musimy sobie radzić, no nie? :-)
Jak byłam u a+t+? to zostawaliśmy sami z Tomkiem z trójką dzieci, bo Aga i Tomek byli w pracy. Nie wyobrażam sobie zostać z nimi sama, bo np. na spacerze jedna idzie w jedną stronę a druga w drugą i obie uparte i chcą iść tam gdzie im się podoba :-D A w domu nie lepiej ;-) Ale kochaniutkie z nich szkrabule :tak: Oczywiście drugie dziecko jako noworodek to co innego, ale też wymaga opieki i uwagi.
Jednak taka różnica wieku jak mam między Karolinką a Anią jest dla mnie idealna i nie chciałabym innej.
 
Ja tez bardzo czesto mysle o zgred, bo mam kolezanke z terminem na koniec kwietnia (jeszcze nie urodzila - juz 5 dni po terminie) i mam Ale i na biezaco sie widywalysmy i nie wyobrazam sobie bycia w ciazy tak jak ona i miec dziecko w tym czasie tak jak ja. :szok: A jeszcze wczesniaka? 10 miesiecy roznicy miedzy dziecmi? :szok:
trini - dzieki jeszcze raz za zajecie sie moim szkrabem i sorry, ze tak wyszlo z ta praca. :zawstydzona/y: Teraz juz wiesz co by bylo gdyby miec blizniaki! A jeszcze sobie wyobrazic, ze jest sie samemu z dziecmi, bo maz w pracy na codzien? Nie mam pojecia jak niektore kobiety sobie radza! Jestem pelna podziwu!
Zgred - opowiadaj nam na biezaco jak tam Ci leci
 
Zgred super dajesz sobie rade,pisz jak u was

ja powiem szczerze wiedze sie w takiej sytacji,blizniaki wychowalam i sie nie boje,ale coz nie ejste mi dane wiec ok,moze tak ma byc:confused:
 
Zgred- gratulacje, podziwiam, wszytkiego najlepszego szczególnie dla najmłodszego członka rodzinki.
Jeszcze raz gratulacje!!!!
 
Podziwiam dziewczyny które mają dzieci z tak mała różnica wieku. Kurcze :tak: Ja planuje miec jeszcze jedno dziecko możę dziewczynke????:tak: ale dopiero jak młody będzie w przedszkolu.
 
Dzieki dziewczyny ale Trini trafila w sedno: jak sie musi to sie robi :) Wiecie co nie ma co mowic lekko nie jest ale w sumie glownie z powodu frustrujacych sytuacji kiedy oba chca cos naraz... Glownie jak Ignac zasypia a ona akurat siie budzi i chce jesc tu teraz natychmiast.
Albp jak jest juz marudny a ja mam nakarmić mała - albo w sumie zawsze jak mam ja nakarmic, bo wtedy akurat zbiera mu się na zazdrosć i wspina mi sie na kolana :) Poza tymi momentami ona cały czas śpi i jest OK.
Druga rzecz ze Mala jedzie w duzej czesci na butli wiec najada sie i nie budzi mi sie co chwile, tylko co trzy godiznki okolo, wg dosc przewidywalnego schematu.
Na pewno nie moge poswiecic jej tyle czasu ile bym chciala na przyklad po to zeby przestawic ja na karmienie piersia.

Ale jak stwierdzila pewna dziewczyna z "rok po roku" ze dopiero jak ma full do zrobienia to sie ptorafi zmobilizowac... ja mam podobnie - teraz nawet latiwej mi zrobic rzeczy na studia niz jak yl sam Ignac.

Dobra koncze bo mam jeszcze full do zrobienia - zupe dla Malego (robiez soczewicy bo pamietalam ze chyba Heksa kiedys wymienila ta nazwe na forum i chce sprobowac), wywiesic pranie no i nie pamietam co jeszcze. Acha umyc sie :))

Na tyle juz ise zorganizowalam ze codziennie praktycznie kąpię Małą a to już coś no nie :))

Pzdr

Aga
 
Trzymaj sie zgred!!!!
Gratuluje organizacji! Ja mam ostatnio tez tysiac rzeczy na glowie i to tez mnie bardzo mobilizuje i robie nawet wiecej niz powinnam ;-)
 
reklama
No właśnie tak to jest, że jak ma się naprawdę dużo do zrobienia to człowiek się mobilizuje i potrafi wszystko zrobić co zaplanował, dlatego lubię mieć kupę obowiązków do zrobienia :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry