U mnie pod warszawą poród rodzinny - 150 zł, zoo 350 zł więc nieco taniej
I chcę by M. był ze mną, chociażby ze względu na jakieś ew. komplikacje, niech pilnuje małej i upomina się o mnie

Oczywiście deklaruje, że da rade ale jak nie da to po prostu wyjdzie i już...tak się umówiliśmy
Poza tym przyda się do przemycenia picia, masażu czy trzymania ręcznika pod prysznicem

Rodzimy razem przecież. Przy pierwszym dostał "gotowe zawiniątko" (bo było CC) i tak naprawdę myślał, że to nie boli bo przecież nie SN... no ja dziękuję...
Ponadto uważam, że facet zmieni podejście gdy zobaczy, że to ból większy niż rwącej nogi

na którą mój m umiera

. A piękna to ja już teraz nie jestem i przy porodzie piękniejsza nie będę - uświadomiłam już mojego pana

P