Hehe smieszna ta cała afera

Co smieszniejsze ja dla mojej babci (a w sumie Patryka) i tesciowej jestem "wyrodną" matką, bo do tej pory nie chciałam Rafałkowi wprowadzic nic innego oprocz dyduska. No, ale juz jakies 2 tygodnie temu niecałe dostał kilka dni pod rząd troche soczku z jabłuszka (lyzeczke dziennie), a ostatnio juz papke z jabłuszka - tez po łyzeczce na razie.
No i zaczelam walczyc z tym jego ulewaniem, bo mysle ze to przez nie tak słabo przybiera na wadze. Bo on nie ulewa tylko przy i zaraz po karmieniu, tylko nawet miedzy karmieniami, potrafi po 3 h jak go biore do nastepnego karmienia , a on jeszcze cos tam poprzedniego uleje, wiec od 2 dni przed i po kazdym karmieniu dostaje 2-3 łyzeczki kleiku, na zmiane raz kukurydzianego, raz ryzowego i faktycznie ulewa mniej, wiec jakis plus tego jest :-) Kupka była dzisiaj, gesta papkowata, wiec wszystko w porządku. Mam nadzieje, ze teraz waga bedzie juz ładnie rosła
Ps. Pisałyscie ze dawałyscie schaboszczaka, mielone, kurczaka?? A co do tego?? Ziemniaczki, frytki, jakas suroweczka?? Ja wczoraj stwierdziłam, ze mały musi zjesc cos wartosciowego, wiec kupiłam mu chikenburgera z McDonalda, zmiksowałam blenderem i wcinał az mu sie uczy trzesły...


A tak w ogole to miałam napisac. Tesciowa jest pielegniarka na dzieciecym od 20stu paru lat. No i pokazała mi ostatnio ksiazki z których ona sie uczyła, była własnie jedna o zywieniu niemowlat. Poczytałam troszke. Z tego co zapamietałam, juz noworodek musi miec w nocy 6h przerwy miedzy karmieniami, noworodek powinien dostawac min. 7 posiłkow na dobe, niemowle po 6 tyg. 6 posiłków - to z wiadomych rzeczy, a teraz zdanie, ktore mnie troszke zaskoczyło -
soczki owocowe zaczynamy wprowadzac stopniowo od 6 tygodnia zycia... marchew i jabłuszko itd...