• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rozwój i postępy naszych dzieci

Ewa wszyscy to mówią ale naprawdę ekstra rodzeństwo! Franek będzie starszym bratem i będzie Anielkę wszystkiego uczył - gorzej jak zaczną rozrabiać albo Franek będzie małą podpuszczał do robienia psikusów- znam to z autopsji.

Moja Malutka też się obraca już 360 stopni i cały czas chce żeby się nią zajmować, nosić albo choć za rączkę trzymać zaczyna brakować mi czasu na wszystko inne bo mała ciągle woła albo doturla się do krzeseł:-p
 
reklama
Ja też najstarsza i nie narzekam. Choć był czas, ze o starszym bracie marzyłam;-), a jeszcze bardziej o tym, zeby miał fajnych kolegów:-D
Mój Maciej osiągnał kolejną umiejętność - zamienił się w węża. Leży na brzucha, pupa do góry, nogi do siebie i do przodu i sprawia mu to wielką radość. A drogę znaczy śliną, bo leje się z niego niesamowicie:-)
 
Ewa super te "obroty" Anielki :-) a Franek jest słodziak :-) jak tak na niego patrze to sobie wyobrażam że za jakiś czas Tymek też taki będzie :-)

No to u nas też się zaczeło... piszczenie!! I wygląda to podobnie jak u Tymka Dzag :-) w tej samej tonacji nadają. I mnie też ciężko rozpoznać czy to piski radości czy złości :-)
No i u nas też regres ale w leżeniu na brzuchu. Jak wcześniej wytrzymywał już dość długo i ładnie głowę trzymał to teraz tylko parę minut i już mu głowa do dołu leci, ale za to jak głowę ma położoną to nogi podciąga więc mam nadzieję że to chwilowe i zaraz będzie koniec tego koszmarnego skoku!!! Niech On się w końcu czegoś nauczy, bo widać że go strasznie denerwuje jego bezradność.
 
Ewa haha super te obroty ;-) ale się z nią Franek szybko rozprawił, chwila i obrót jak się patrzy :-p Super dzieciaczki, a Anielka jak już sobie gada :-D

Domi u nas też wszystko śliną naznaczone :tak: Ida mu te ząbki i idą i wyjść nie mogą :baffled:

A mój spryciula już próbuje siadać, tzn siada jak ma się za co złapać. Z dwa dni temu zajarzył o co chodzi i jak mu się udało to był dumny ja paw ( mama też ;-) ).
Poza tym ulubioną zabawą jest wystawianie girek za szczebelki w łóżeczku i próba przeciśnięcia przez nie łebka :szok: Widać wdał się w mądrą mamusię, która kiedyś zaklinowała się głową w ogrodzeniu na podwórku i trzeba było ciężkiego sprzętu żeby ją stamtąd uwolnić :-p:-D
 
Dzag, nie będzie miał wyjścia ;P Ale on jest dobrym człowiekiem, to pewnie da radę ;P Chociaż mój Mąż protestuje, bo on ma dwie siostry ;P Na szczęście nie mamy na płeć dziecka wpływu, bo byśmy się chyba nie dogadali :D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry