• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rozwój i postępy naszych dzieci

reklama
Nasz Adrianek kończy za 2 dni już 9 miesięcy:-D
Od miesiąca już siedzi samodzielnie, zaczął już gaworzyć bab haw i inne tego typu "słowa". Mam do was jednak pytanie, ponieważ już od jakiegoś czasu mój maluszek bezustannie próbuje wstawać na własnych nóżkach- oczywiście z moją pomocą , to jednak sam ani nie pełza ani nie raczkuje. :-( Jak tylko próbuję go położyć na brzuszek tak aby sam mógł sięgnąć po jakąś zabawkę - ucząc sie przy tym pełzania, raczkowania , kończy się to po paru minutach piskiem i mały obraca się spowrotem na plecki czekając aż go posadzę lub podniosę i postawię koło siebie. Niektórzy mówią , że on odrazu będzie chodził, bez etapu raczkowania , a ja niewiem czy to jest normalna kolej rzeczy.
Podpowiedzcie prosze mi czy tak ma być, czy ewentualnie macie jakieś własne sposoby, by zachęcić dziecko do raczkowania.
 
Ostatnia edycja:
Dziekuję Asiu za odpowiedź , ale czy takie szybkie "przeskoczenie" etapu raczkownia nie będzie miało negatywnego wpływu na późniejszy rozwój mojego aniołka, bo jak gdzieś dziś wyczytałam te raczkowanie ma późniejszy wpłym na przykład w rozpoznawaniu lewej prawej strony, czy nauke na jeżdżeniu rowerkim, i zastanawiam sie czy to prawda to co wypisują w tym internecie :dry:
 
Ostatnia edycja:
Aneta coś tam z mową omijają nie raczkujące dzieci, moja siostra nie raczkowała, ale powiem Ci, że wysławia się znakomicie :rofl2:

u mnie Laura raczkowała i mam nadzieję, że Nina też będzie, jednak to ciut bezpieczniej, niż jak od razu na nogi wstanie i szaleje po meblach :sorry2:
 
Nasz Adrianek kończy za 2 dni już 9 miesięcy:-D
Od miesiąca już siedzi samodzielnie, zaczął już gaworzyć bab haw i inne tego typu "słowa". Mam do was jednak pytanie, ponieważ już od jakiegoś czasu mój maluszek bezustannie próbuje wstawać na własnych nóżkach- oczywiście z moją pomocą , to jednak sam ani nie pełza ani nie raczkuje. :-( Jak tylko próbuję go położyć na brzuszek tak aby sam mógł sięgnąć po jakąś zabawkę - ucząc sie przy tym pełzania, raczkowania , kończy się to po paru minutach piskiem i mały obraca się spowrotem na plecki czekając aż go posadzę lub podniosę i postawię koło siebie. Niektórzy mówią , że on odrazu będzie chodził, bez etapu raczkowania , a ja niewiem czy to jest normalna kolej rzeczy.
Podpowiedzcie prosze mi czy tak ma być, czy ewentualnie macie jakieś własne sposoby, by zachęcić dziecko do raczkowania.

Raczkowanie: czy każde dziecko raczkuje? - www.mamazone.pl
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry