Ewa moja Laura długo była kłodą, serio nie ma się czego martwić, mam zdjęcie ja zaczęła na boczku leżeć to ma 5 i 2 tyg, obracać sporo później zaczęła, zreszta szybciej usiadła niż się obracała, tydzień przed roczkiem zaczęła chodzić, raczkowała 2 miechy sprintem, teraz wisi na każdej drabince, po parapetach mi skacze, daj Młodej czas i się nie martw
ale skonsultuj, będziesz spokojniejsza, lub też nie, bo oni lubią wymyślać 
ale skonsultuj, będziesz spokojniejsza, lub też nie, bo oni lubią wymyślać 


. W ogóle ostatnio się przestał kulać. Nogę też udało mu się wsadzić do buzi - w pierwszy dzień świąt. Ale nie rozpędził się z tą czynnością. Zaledwie kilka razy mu się udało do dzisiaj. Jutro zapytam się rehabilitantki, czy nie jest z jego bioderkami coś nie tak
. Bo on cały czas ma te nóżki wyprostowane. A dzieci jak wsadzają nogi do buzi to odwodzą nóżki na boki, kolanami na zewnątrz. A ten akrobata nogi prostuje jak struny i tak do buzi stara się zaciągnąć