Carioca77-a ten synek twoich znajomych to cały czas wył w tym rożku?:-):-):-)
A tak na serio, to dla mnie rożek też był niezwykle przydatny, zwłaszcza na początku, kiedy jeszcze trzymanie noworodka sprawiało sporo kłopotów. Wygodniej było go nosić i karmić, a potem siup do wózka i nawet nie trzeba było kombinować i specjalnie przebierać dzieciątko na spacer. Oczywiście, Kubuś szybko z niego wyrósł ale potem rożek służył jako kołderka, więc zakup się opłacił.
A ja właśnie dzisiaj się zastanawiałam, co jeszcze potrzebuję kupić dla Tymka i włos mi się na karku zjeżył, ile kasy trzeba jeszcze w to wszystko zainwestować



.
- łóżeczko + materacyk = 300-350 zł
- 2 zmiany pościeli + 2 prześcieradła = 150 zł (jak gdzieś znajdę komplet pościeli za 50 zł



)
- z 10 pieluch tetrowych = 20 zł
- z 5 pieluch flanelowych = 30 zł
- przewijak na łóżeczko = 50 zł
- pieluchy newborn ze dwie paczki = 50 zł (kupię w Niemczech, gdzie wychodzi bardzo tanio ok. 25 zł/paczkę pieluszek ze specjalnymi wycięciami na pępuszek)
- chusteczki nawilżane - 20 zł (4 paczki z tej samej firmy co pieluszki, sprawdzone na Kubusiu, super)
- 2 butelki 150 ml Nuk'a - 40 zł (mimo, że dzięki KatiNJ spróbuję karmić piersią, to jednak przydadzą się do odciągania pokarmu)
- kołderka + podusia (tzn. wypełnienie pościeli) = 50 zł
- podkłady poporodowe Bella (z 5 paczek na dobry początek) = 25 zł
- majteczki siateczkowe (mam 1 szt. - potrzebuję jeszcze z 4 szt.) = 15 zł
Z tysiaka jeszcze trzeba będzie w to wszystko zainwestować, bo przecież o wszystkim teraz nie pamiętam i nie uwzględniłam pewnie wielu potrzebnych rzeczy w swoim business- planie. I kto powiedział, że mamy drugich pociech mają mniejsze wydatki niż mamy, które zaopatrują się po raz pierwszy, hi hi? Zaraz okazuje się, że stary wózek popsuty i nie nadaje się do niczego, łóżeczko wciąż zajęte przez starszaka, przewijak nazbyt wysłużony, butelki i tak trzeba kupić nowe. Dobrze, że chociaż ubranek trochę zostało



.